Wielka zmiana w prezentowych trendach. Z tego zadowolone będą nie tylko zetki
Z opracowania Amex Trendex American Express wynika, że na całym świecie trzech na czterech przedstawicieli generacji Zet i starszych milenialsów stwierdziło, że w tym sezonie świątecznym - zamiast fizycznego prezentu - chcą dostać fajną przygodę lub możliwość wybrania się w podróż. Słuchają tego darczyńcy - z corocznego badania planów zakupów świątecznych Accenture wynika, że połowa konsumentów planuje kupić bliskim doświadczenie podróżnicze.
Okazuje się jednak, że taki prezent jest dużo trudniejszy do osiągnięcia niż kupienie ciepłych kapci. Dlaczego?
Jedna trzecia darczyńców wskazuje, że żeby kupić bilet lotniczy, hotel czy wycieczkę - trzeba podać konkretne daty. A trudno znać plany obdarowanego.
Podobna liczba mówi, że nie ma danych niezbędnych do dokonania rezerwacji w imieniu innej osoby. Dlatego na popularności zyskuje inny trend: to symboliczny bilet pod choinkę, a później dokonanie rezerwacji już w porozumieniu z obdarowanym: ustalenie miejsca docelowego, dat, standardu hotelu, dodatkowych atrakcji - tak, żeby prezent na pewno był udany. Rozwiązaniem mogą być karty podarunkowe do linii lotniczych i hoteli. Albo dokupienie dodatkowej atrakcji na miejscu dla kogoś, kto podróż ma już zaplanowaną.
Wakacje na zimno, czyli coolcation. Nowy trend w turystyce i najpopularniejsze kierunki
Karty podarunkowe. Wady i zalety
Wspomniane karty podarunkowe cały czas cieszą się wysoką popularnością. Przytłoczeni mnogością ofert prezentowych darczyńcy wolą przenieść decyzję o prezencie na obdarowanego. W Stanach Zjednoczonych 4 na 10 pytanych zamierza w tym roku położyć pod choinką właśnie taką kartę.
Ze wspomnianego badania Accenture wynika jednak, że - mimo swojej popularności - karty podarunkowe mają wady. Połowa odbiorców takich prezentów nie wykorzystuje ich pełnego salda. Tłumaczą, że zapomnieli wziąć kartę na zakupy albo ją zgubili, albo że była ona ograniczona do niewielu sklepów. Mówią też, że nie mieli czasu z niej skorzystać albo nie mogli znaleźć w sklepie nic dla siebie. Efekt? Przeciętnie na karcie zakupowej w Stanach Zjednoczonych marnuje się 120 dolarów, czyli prawie 500 złotych! A jedna trzecia obdarowanych kartą podarunkową czuje się rozczarowana. Uważają, że takiemu prezentowi brakuje personalizacji, a darczyńca po prostu idzie na łatwiznę.
Jeśli chodzi o tegoroczne plany wydatkowe - okazuje się, że konsumenci sięgają nieco głębiej do swoich kieszeni. W Stanach Zjednoczonych na wydatki świąteczne zamierzają przeznaczyć 610 dolarów, czyli o 4 procent więcej niż rok temu. W Wielkiej Brytanii - 600 funtów. Ale jednocześnie - jak szacują eksperci Deloitte'a - wydatki na doświadczenia mają wzrosnąć w tym roku o 16 procent, a na towary mają zostać bez większych zmian.