Kiedy kredyty będą tańsze? Glapiński "szuka dziury w całym"
Rada Polityki Pieniężnej w środę zdecydowała o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie - poinformował bank centralny. - Komunikat, co do zasady nie niesie ze sobą zwykle zbyt dużej dawki informacyjnej, ale tym razem były drobne zmiany i to dość zaskakujące - skomentował w TOK FM Piotr Bielski z Santander Bank Polska.
Gość Macieja Głogowskiego zwrócił uwagę przede wszystkim na ostudzenie oczekiwań na szybką obniżkę stóp. - Dlaczego to zaskakujące? Bo takie oczekiwania zaczęła podzielać duża część inwestorów na rynku finansowym po tym, jak część rady bardzo mocno zaczęła przywiązywać się do marcowej daty - dodał, przypominając, że mówiło się 'coraz poważniej' o tym, że wtedy stopy po raz pierwszy mogą zostać obniżone.
- Do tego dołączył zresztą prezes Glapiński, który wydawało się w powszechnej opinii, że na dwóch ostatnich konferencjach jakby łagodził swój ton wypowiedzi. Później pojawiły się też dane o PKB - wskazał też.
Dochodziły tu także, jak mówił, bardzo mocne głosy inwestorów, którzy obstawiali wręcz, że kolejne komunikaty będą jeszcze bardziej łagodne i że 'czas na obniżkę'. - Tymczasem nastąpiło coś odwrotnego. Zastanawiamy się cały czas, czy to było intencjonalne, czy trochę niechcący to wyszło - przyznał Piotr Bielski.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
O co chodzi w komunikacji Glapińskiego?
Gość TOK FM przekonywał przy tym, że choć w dokumentach pojawiło się 'trochę więcej niepokoju o perspektywy inflacji', to powody, o których mowa w komunikacie RPP wydają się 'troszkę bez sensu'. - Rada zwróciła uwagę, że czynnikiem niepewności dla przyszłych zmian inflacyjnych jest kwestia cen energii. Ale nastąpiło to tuż po tym, jak rząd podjął decyzję, że te zostaną zamrożone - tłumaczył.
I choć, jak przypomniał, rząd mówił tylko o dziewięciu najbliższych miesiącach, to była tam też sugestia, że 'potem raczej nie pozwoli cenom energii dalej wzrosnąć'. - Rząd podjął decyzję, która usuwała znaczną część niepewności, a mimo wszystko RPP zaczęła się skupiać właśnie na niej. Trochę to wygląda jak szukanie dziury w całym. Pytanie, czy to jest po to, żeby uzasadnić utrzymanie stóp procentowych na dłużej, czy to niechcący? - zastanawiał się ekspert.
Jak ocenił przy tym, dla niego to nie przypadek. - Chociażby z tego powodu, że przez ostatnie dwa tygodnie pojawiły się przynajmniej trzy wypowiedzi z Rady Polityki Pieniężnej i zastępcy prezesa NBP, które jednak sugerowały, że marcowy termin obniżki może być zbyt szybki i trzeba myśleć o dalszej perspektywie obniżek - dodał.
Muszą je chronić jak whisky i elektronikę. Złodzieje ruszyli na łowy... masła
Na uwagę prowadzącego, że jednym z powodów mogą być polityczne sympatie prezesa Glapińskiego, Piotr Bielski odpowiedział krótko. - Trzeba zwrócić uwagę, że polityczna sytuacja była taka sama miesiąc temu i dwa miesiące temu. A jednak w komentarzach prezesa Glapińskiego dało się poczuć taką większą łagodność. To jest pytanie, o co chodzi w tej jego komunikacji - skwitował gość TOK FM.