Pensja minimalna ponad 5000 zł brutto? Minister nie pozostawia złudzeń
- Pensja minimalna w 2026 roku może przebić barierę 5 tys. zł brutto - wieszczą niektórzy ekonomiści;
- Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Sebastian Gajewski gasi jednak zbytni optymizm, mówiąc oględnie, że minimalne wynagrodzenie 'na pewno w przyszłym roku będzie wyższe';
- Polityk zapowiedział wprowadzenie ustawy, chroniącej minimalne wynagrodzenie przed nadużyciami.
Zdaniem części ekonomistów, pensja minimalna może w przyszłym roku zbliżyć się do symbolicznej granicy 5 tys. zł brutto (obecnie wynosi 4666 zł brutto, czyli ok. 3,5 tys. zł na rękę).
- Sądzę, że na pewno w przyszłym roku minimalne wynagrodzenie za pracę będzie wyższe - mówił w 'EKG - Ekonomia, Kapitał, Gospodarka' Sebastian Gajewski, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej z Nowej Lewicy. - To wynika z tego, że wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę nie jest rezultatem arbitralnej decyzji polityków. Mamy przepisy prawa, ustawę o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, która zawiera algorytm jego ustalania, gdzie kluczowym czynnikiem jest inflacja - podkreślił.
- Pewnie za ileś lat, ta piątka z przodu się pojawi, ale nie przypuszczam, żeby to było w przyszłym roku - dodał polityk. Uspokajał jednak, że jako podlegające negocjacjom w Radzie Dialogu Społecznego, minimalne wynagrodzenie 'na pewno będzie wzrastać'.
Dyrektywa w TSUE
Tomasz Setta przypominał, że Unia Europejska namawia Polskę, by minimalne wynagrodzenie stanowiło 55 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Gajewski zaznaczał jednak, że dyrektywa jest obecnie sprawdzana przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. - Jeśli w maju TSUE podzieli opinię rzecznika generalnego (że została wydana z naruszeniem traktatu - red.), nie będziemy tej dyrektywy wdrażać. Natomiast będziemy wprowadzać ustawę chroniącą minimalne wynagrodzenie za pracę, bo ustawa z 2002 roku jest mało komunikatywna i wymaga zmian - zapowiedział.