Nowy samochód? Jeszcze nie teraz
Porównanie sprzedaży lutowej do tego, co działo się styczniu również nie wypada pomyślnie. Z salonów wyjechało prawie tysiąc pojazdów mniej, to spadek o niecałe 4 procent. Czemu sprzedaż była mniejsza? Samar wymienia cztery powody. Podziałać mogła sroga zima. Cytując słynne 'jak jest zima to musi być zimno', można dodać, że jak jest zimno to wolimy zostać w domu, a nie przebijać się przez zaspy do salonu samochodowego.
Kolejna sprawa to kratki. Nie cieszyły się dużym zainteresowaniem. Trzeci powód to niższy eksport - 'będący nie tylko wynikiem zakończenia programów wspomagających sprzedaż u naszych sąsiadów, ale także umacniającą się złotówką' - pisze w raporcie Samar. Dalej, twierdzi Instytut, negatywnie podziałać mogła 'ograniczona dostępność atrakcyjnej oferty, wynikająca z eksportu, który spowodował wyczerpanie się zapasów magazynowych. W tej sytuacji sprzedawcy byli zmuszeni do zamawiania aut bezpośrednio z produkcji, a to z kolei oznacza przesunięcie w czasie momentu ich wydania klientom'. I co dalej? Samar przyznaje, że obecny rok może być trudny. Wyższe bezrobocie, trudniej dostępne kredyty - to zapewne nie wpłynie pozytywnie na sprzedaż. A ta już od kilku miesięcy wypada gorzej. W ujęciu rocznym, mniejsza była nie tylko w lutym, ale i styczniu, a także grudniu, listopadzie i październiku 2009 roku.