,
Obserwuj
Gospodarka

Bez poręczenia nie dostaniesz pieniędzy na własną firmę

Karol Kański
2 min. czytania
27.04.2011 19:39
Chcesz zdobyć pieniądze na założenie własnej firmy? Musisz mieć poręczycieli, albo oszczędności na koncie w banku. Taki warunek stawiają bezrobotnym urzędy pracy. To konieczne zabezpieczanie, bo w grę wchodzą publiczne pieniądze, a konkretnie dotacje unijne z Europejskiego Funduszu Społecznego.

Poręczenie to jedno z kilku możliwych zabezpieczeń, którego wymaga się od każdego kto na otwarcie własnej firmy dostaje ok. 20 tysięcy złotych. - Dla mnie jest to pierwsza weryfikacja, bo dziś chętnych na poręczenia nie ma tak dużo - mówi TOK FM Zygmunt Jeżewski, dyrektor powiatowego urzędu pracy w Poznaniu. Poręczenie nie jest jedynym zabezpieczeniem, które stosuje urząd. Może być to jeszcze weksel albo konto w banku, które w momencie przyznania dotacji zostaje zablokowane na rok, czyli na tyle czasu, ile przynajmniej musi działać firma. - Zabezpieczeń w postaci pieniędzy na koncie jest najmniej, ale również bywają - dodaje Jeżewski.

Bez jakichkolwiek obwarowań, to znaczy zabezpieczeń nawet najlepszy biznesplan nie ma co liczyć na wsparcie. - Dlatego, że są to środki publiczne, wydając je my musimy mieć gwarancję, że w razie jakiś problemów te pieniądze do nas wrócą. Dlatego każdy, kto otrzymuje pieniądze na założenie własnej firmy jednocześnie podpisuje umowę, że w przypadku niepowodzeń, czyli np. plajty przedsiębiorstwa zwróci całą kwotę. - Takich sytuacji nie jest dużo, ale jednak zdarzają się, potwierdza Jeżewski.

Bezrobotni nie mają wątpliwości, że zabezpieczenia w postaci poręczeń to kolejny bzdurny przepis. I podkreślają, że dla niektórych może być przeszkodą w zdobyciu środków i otwarciu działalności gospodarczej. - Często tak właśnie jest, mam znajomych, którym nikt nie mógł poręczyć i dlatego odpadli przy pierwszym podejściu, mówi pani Karolina. - Jeśli ktoś nie ma pieniędzy, albo bogatej rodziny to nie ma nawet o czym marzyć - mówi inny bezrobotny. - To bez sensu, jak nie było tego przepisu to było o wiele łatwiej założyć firmę, urzędnicy zachowują się jak bank, który też odmówił mi kredytu, chociaż nie mam żadnych zaległości, opowiada pan Tomek.

Urzędnicy tłumaczą jednak, że taki obowiązek nakłada na nich ustawa, poza tym to jedyny sposób na uniknięcie wyłudzenia dotacji przez nieuczciwe osoby.