,
Obserwuj
Gospodarka

Zaskakujący sojusz Glapińskiego z Tuskiem? "Nie wyobrażam sobie, by premier się na to zgodził"

Tomasz Setta
3 min. czytania
06.02.2026 15:22

- Nie wyobrażam sobie, by premier się na to zgodził. Będzie to bardzo trudno wytłumaczyć elektoratowi - mówił w porannym "EKG" w TOK FM dr Bogusław Grabowski. Ekonomista skomentował w ten sposób medialne doniesienia o porozumieniu pomiędzy NBP, kancelarią prezydenta i kancelarią premiera w sprawie obsady zarządu banku centralnego.

Adam Glapiński i Donald Tusk
Adam Glapiński i Donald Tusk
fot. Wojciech Olkusnik/East News
  • Kończy się kadencja dwóch członków zarządu NBP;
  • Prezes Glapiński ma chcieć utrzymać stanowisko dla wiceprezes Kightley;
  • Grabowski nie wierzy w sojusz NBP z rządem;
  • Ekonomista uważa, że wysokość stóp procentowych nie powinna się już zmieniać.

Na początku marca w NBP dobiegną końca kadencje dwojga członków zarządu. Chodzi o Martę Kightley - pierwszą wiceprezes banku i nieoficjalnie "prawą rękę" Adama Glapińskiego - oraz Piotra Pogonowskiego, byłego szefa ABW skonfliktowanego z prezesem. Zrobi się wakat. Aby obsadzić kogoś na ich miejsce, potrzebny jest wniosek szefa NBP, decyzja prezydenta i kontrasygnata premiera. Dlatego - jak informuje TVN24 - trwają w tej sprawie uzgodnienia na najwyższych szczytach władzy.

Prezesowi Glapińskiemu ma bowiem zależeć na utrzymaniu stanowiska dla wiceprezes Kightley. Pogonowskiego zaś - jak ujawnili dziennikarze "Podcastu Politycznego" w TVN24+ - miałby zastąpić Przemysław Litwiniuk, obecny członek RPP. 

Prezes NBP "rzadko się pojawia" w banku

Dr Bogusław Grabowski mówił w TOK FM, że nie wierzy w ustalenia dziennikarzy. - To nie ma racjonalnych podstaw, kompletnie. To jak "dealowanie" prokuratora z oskarżonym - komentował gość porannego "EKG".

Jak przypomniał, w Sejmie od blisko trzech lat jest wniosek o Trybunał Stanu dla Adama Glapińskiego, podpisany przez polityków z obecnej koalicji rządowej. - Pamiętamy stanowisko pana premiera Donalda Tuska w czasie kampanii o (...) działalności pana prezesa Glapińskiego. "Dealowanie" w takiej sytuacji? Jakoś sobie tego nie wyobrażam, chociaż żyjemy w czasach, w których różne rzeczy można sobie wyobrazić. Ale to byłoby bardzo trudne do wytłumaczenia elektoratowi - przekonywał gość TOK FM.

Przypomnijmy - wniosek o Trybunał Stanu dla Adama Glapińskiego od blisko trzech lat bada sejmowa komisja odpowiedzialności konstytucyjnej. Zespół miał zakończyć prace pod koniec zeszłego roku, ale nic na razie nie wskazuje na szybkie dokończenie procedur. W najbliższy poniedziałek komisja chce przesłuchać w sprawie szefa NBP troje kolejnych świadków.

"To byłoby obraźliwe dla premiera"

Zdaniem byłego członka Rady Polityki Pieniężnej trudno też przypuszczać, by NBP i rząd próbował się porozumieć co do kolejnych obniżek stóp procentowych, choć to mogłoby obniżyć koszty obsługi długu publicznego, a przez to - ucieszyć resort finansów.

- To by było obraźliwe dla premiera i ministra finansów. To by świadczyło o tym, że pan premier Tusk i pan premier Domański chcą nawiązać z prezesem NBP takie relacje, jakie miał pan premier Morawiecki w czasie swojej kadencji - stwierdził gość porannego "EKG" w TOK FM.

Stopy procentowe w marcu w dół?

Dr Grabowski skomentował też ostatnią decyzję RPP w sprawie poziomu stóp procentowych. Rada - podobnie jak w styczniu - także w lutym postanowiła utrzymać je na dotychczasowym poziomie. 

Pierwsza w tym roku obniżka stóp jest możliwa najwcześniej na posiedzeniu w marcu. Takiej możliwości nie wykluczył szef Narodowego Banku Polskiego. Ale - zdaniem gościa TOK FM - RPP powinna podejmować kolejne decyzje z dużą ostrożnością. Ekonomista wymienił przy tym szereg argumentów za utrzymaniem obecnego poziomu stóp.

- Płace rosną w tempie, który jest niekompatybilny, niezgodny z celem inflacyjnym. Po drugie, ceny usług to cały czas największy komponent (inflacji - red.), na co właśnie wpływa duża dynamika wynagrodzeń. Ceny usług cały czas rosną w tempie dwukrotnie wyższym niż wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych - argumentował dr Grabowski. - Mamy też cały czas bardzo wysoki - rekordowy, jeśli chodzi o Europę - poziom deficytu finansów publicznych. Już pomijam sytuację międzynarodową - dodawał gość porannego "EKG" w TOK FM.

Źródło: TOK FM