Co z TVP? "Każdy marzy, by na Wigilię nie tylko zwierzęta mówiły ludzkim głosem"
Po kilku latach zarządzania kulturą przez Piotra Glińskiego nową minister w rządzie Mateusza Morawieckiego została aktorka i posłanka PiS-u Dominika Chorosińska. Będzie ona zapewne urzędować na ministerialnym stanowisku zaledwie dwa tygodnie. Bo nowy rząd Morawieckiego ma tylko teoretyczne szanse na uzyskanie wotum zaufania.
- Da sobie radę, to tylko dwa tygodnie. Poza tym to jest spektakl kabaretowy, więc aktorzy do tego spektaklu świetnie pasują - ocenił w TOK FM były minister kultury, a obecnie przewodniczący sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu Bogdan Zdrojewski.
'Pani Dominiko, pędzel w garść'. Szukamy zajęcia dla minister Chorosińskiej
Zdaniem rozmówcy Marty Perchuć-Burzyńskiej Piotr Gliński pozostawia po sobie "pamięć o cenzurze, o upartyjnieniu samego resortu, wielu decyzji".
- Mieliśmy do czynienia także z niefrasobliwością inwestycyjną. Muzeum Historii Polski, które miało kosztować 370-380 milionów będzie kosztowało ponad miliard. Było wiele nieprzemyślanych decyzji personalnych albo przemyślane, ale złe - wymieniał jednym tchem Zdrojewski. Podkreślił, że wiele tych decyzji będzie wywierać skutki jeszcze przez lata.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Gość TOK FM zwrócił uwagę na pieniądze, jakie w formie grantów ma do rozdania resort kultury. A decyzje grantowe powinny zapaść jeszcze w grudniu. - Więc patrzę na ten dwutygodniowy rząd z przerażeniem. To jest to, co odbiera przyszłemu ministrowi szansę na to, żeby proces przebiegał sprawnie - ocenił.
"Każdy marzy, żeby na Wigilię nie tylko zwierzęta mówiły ludzkim głosem, ale także TVP"
Zdrojewski nie ma wątpliwości, że pilnym zadaniem dla rządu Donalda Tuska będzie uporządkowanie mediów publicznych. - Każdy marzy, żeby na Wigilię nie tylko zwierzęta mówiły ludzkim głosem, ale także telewizja publiczna - stwierdził. Choć od razu też przyznał, że jest mało prawdopodobne, aby zmiany udało się wprowadzić w tak krótkim czasie.
Tymczasem na odchodne Piotr Gliński zawnioskował o zgodę na zmianę statutów mediów publicznych, co ma poskutkować zabetonowaniem rządzonych przez PiS TVP i Polskiego Radia. Zdaniem Zdrojewskiego ta zagrywka się nie uda. Gość audycji "Kultura osobista" wskazał, że trzeba przede wszystkim oczyścić TVP z dziennikarzy, którzy stali się twarzami PiS-owskiej propagandy. - Nie mam wątpliwości, że te osoby zhańbiły tę telewizję, doprowadziły do stanu absolutnej degrengolady, wprowadziły ogrom toksyn w życie społeczne i muszą odejść. I proces ich odchodzenia będzie w mojej ocenie szybki i zdecydowany - zapowiedział Bogdan Zdrojewski.
Gliński gmera przy TVP i Polskim Radiu. 'Te wysiłki nic nie dadzą'