Morawiecki i Duda dogadali się z Netfliksem? "Po spotkaniu przepisy skasowano"
Stowarzyszenie Filmowców Polskich złożyło do prokuratury okręgowej w Warszawie zgłoszenie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez poprzedni rząd. Elżbieta Benkowska ze Stowarzyszenia Filmowców Polskich tłumaczyła w TOK FM, że przestępstwo to polega na niewdrożeniu dyrektywy unijnej, dotyczącej prawa autorskiego, które gwarantuje między innymi prawo do tantiem z internetu. Termin na implementację dyrektywy upłynął 7 czerwca 2021 r.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Spotkanie się odbyło. Notatki ze spotkania brak
- Gdy w czerwcu 2022 r. ustawa ta była już przygotowana, po konsultacjach środowiskowych i zanosiło się, że zostanie przedstawiona Radzie Ministrów, do Polski (5 grudnia 2022 r.) przyjechał ówczesny szef Netfliksa - Reed Hastings. Spotkał się zarówno z premierem Morawieckim, jak i prezydentem Andrzejem Dudą. Trzy dni po tym spotkaniu z propozycji projektu ustawy przepisy dotyczące tantiem z internetu zostały wykasowane – tłumaczyła.
Reżyserka nagradzanego filmu "Olena" opowiadała, że mimo zabiegów o rozmowę z Andrzejem Dudą i Mateuszem Morawieckim Stowarzyszenie Filmowców Polskich, "nie doczekało się". Dlatego jego przedstawiciele poprosili o notatkę ze spotkania z szefem platformy streamingowej, żeby dowiedzieć się, czy miało ono wpływ na usunięcie zapisów z projektu ustawy. - Otrzymałam informację, że nie ma takiej notatki, po czym przez rok nikt mi nie odpowiadał i teraz przy zmianie rządu, ponownie wysłałam zapytanie w tej sprawie. Dostałam odpowiedź, że takiej notatki niezidentyfikowano, nie ma jej też w dokumentach wśród dokumentów zastrzeżonych czy tajnych i że standardem powinno być sporządzanie takich notatek – mówiła.
Reżyserka dodała, że "mamy więc dziwną korelację, przyjeżdża szef wielkiej platformy, a trzy dni po tym spotkaniu, przepisy są kasowane".
Polska płaci kary. Traci też polska kultura
Benkowska wyjaśniła, że na Polskę za niewdrożenie tej dyrektywy UE nałożyła kary. - Na tę chwilę wynosi ona 13 milionów euro (57 mln zł). A straty kultury polskiej wynikające z opóźnienia wprowadzenia tej dyrektywy wynoszą szacunkowo ok. 75 mln zł - poinformowała. Warto dodać, że kwota kary z każdym kolejnym dniem ulega zwiększeniu. Komisja Europejska wniosła skargę do TSUE.
- Jesteśmy w Unii Europejskiej ostatnim krajem, który nie wprowadził dyrektywy unijnej i dochodzi do absurdalnej sytuacji, że jeśli ktoś ma SmartTV, czyli telewizor podłączony do internetu i chciałby oglądać "Ranczo", które jest dostępne zarówno na Netfliksie jak i TVP, to oglądając ten sam serial, na tym samym telewizorze, wybierając go tym samym pilotem, mając internet i telewizję od tego samego dostawcy, to jeżeli widz obejrzy "Ranczo" na Netfliksie to jego twórca nie dostanie tantiem, a jeżeli obejrzy "Ranczo" na TVP seriale – TVP Seriale już dostanie - wyjaśniała gościni Perchuć-Burzyńskiej. Benkowska dodała, że "szacuje się, że polski rynek VOD jest wart ok. 2,6 miliarda złotych. Co roku z tantiem wpływałoby ok. 30 mln zł".
Na pytanie, na co przeznaczone byłyby pieniądze z tantiem, reżyserka odparła, że kwota ta byłaby rozbita na kilka tysięcy twórców i spadkobierców. Benkowska wyjaśniła, że pieniądze te wypłacane są proporcjonalnie do wykorzystywania ich utworów. Może to oznaczać, że jeden twórca otrzyma 1 tys. zł, a inny 140 zł.
Członkini Stowarzyszenia Filmowców Polskich dodała, że pieniądze te wykorzystane by były także na Studio Munka, które pozwala debiutować młodym twórcom, takim jak np.: Aleksandra Terpińska, Piotr Domalewski czy Agnieszka Smoczyńska. Część z tych pieniędzy przeznaczona jest także na festiwale, jak np. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych. - Kwoty te wracają do środowiska, ponieważ powstaje program scenariuszowy Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Pieniądze te przeznaczane są na zapomogi dla filmowców trudnej sytuacji, powstają też domy pracy twórczej - wyliczała reżyserka.
Gospodyni "Kultury Osobistej" przywołała cytat 'Polskie kino zdechnie, jeśli twórcy będą pozbawieni wynagrodzeń z tantiem'. Czy jest tak dramatycznie? - pytała. - Tantiemy pozwalają nam artystom, robić filmy niezależne, które są trudne albo niezgodne z aktualną linią polityczną, które poruszają ważne tematy społeczne i dają niezależność – tłumaczyła Benkowska. – Jeżeli polscy twórcy będą musieli mieć inne prace, żeby wykonywać pracę w filmie, bo nie będą mogli się z niej utrzymać, to przestaną robić filmy – mówiła gościni TOK FM.