"Aida" - gdzie obejrzeć film, który otrzymał aż 4 statuetki Orła?
"Aida" - polska koprodukcja triumfuje na Orłach
Choć największym faworytem tegorocznych Orłów był film "Żeby nie było śladów", który nominowano w aż 13 kategroiach, to truimfatorem okazała się właśnie "Aida". Dzieło Jana P. Matuszyńskiego opowiadające o Grzegorzu Przemyku finalnie otrzymało tylko jednego Orła, zaś historia o masakrze w Srebrenicy zgarnęła aż 4 statuetki w niezwykle ważnych kategoriach:
- Najlepszy film
- Najlepsza reżyseria
- Najlepszy scenariusz
- Najlepszy montaż
Co ciekawe, film, który zdobył największą liczbę Polskich Nagród Filmowych Orły nie jest filmem stricte polskim, a polską koprodukcją, co podkreśliła podczas gali Ewa Puszczyńska, współproducentka tego obrazu:
- To film, który porusza bardzo ważne tematy i jestem dumna, że to my Polacy dzięki takim projektom mamy udział w rozwoju europejskiej i światowej kinematografii. Wkład artystyczny polskich twórców był bardzo znaczący. Montaż filmu jest dziełem Jarosława Kamińskiego, kostiumy zaprojektowała Małgorzata Karpiuk, muzykę do filmu skomponował Antoni Komasa-Łazarkiewicz - mówiła podczas odbierania nagrody
"Aida" - gdzie obejrzeć film, który rok temu zszedł z kinowych ekranów?
Film "Aida" wszedł na ekrany polskich kin rok temu, a dokładnie 25 czerwca 2021 roku. Aktualnie tytuł ten nie jest dostępny w stałej ofercie żadnego serwisu streamingowego. Można go obejrzeć jedynie za dodatkową opłatą na platformach:
- Player,
- vod.pl,
- Canal+,
- bądź w internetowych wypożyczalniach: Rakuten, mojeekino.pl i nowehoryzonty.pl
"Aida" to "film o tym, jak świat przyzwyczaił się do wojny"
Akcja filmu "Aida" rozgrywa się podczas dwóch lipcowych dni 1995 roku w wojskowej bazie nieopodal miasteczka Srebrenica w środkowej Bośni. Tytułowa główna bohaterką jest tłumaczką pracującą dla ONZ. Kiedy do Srebrenicy wkraczają oddziały serbskie, kobieta próbuje odnaleźć i ocalić swoją rodzinę.
"Aida" to jednak nie tylko opowieść o dramacie, jaki wydarzył się w Srebrenicy. To także uniwersalna historia o lęku, frustracji, nienawiści. Reżyserce Jasmili Žbanić uda się w niezwykle oszczędnej formie zmieścić niespotykaną skalę okrucieństwa wojny. Obraz ma też przesłanie, które w obliczu agresji Rosji na Ukrainę stało się znów bardzo aktualne.
Producentka Ewa Puszczyńska, odbierając nagrody w imieniu Zbanic, zwróciła uwagę, że "Aida" to "film o wojnie, ale również o tym, jak wtedy świat do tej wojny się przyzwyczaił.
- Przyzwyczaił się tak bardzo, że w pewnym momencie nie usłyszał krzyku, rozpaczliwego wołania o pomoc. Świat po prostu wtedy pojechał sobie na wakacje. Teraz też - obserwuję to z ogromnym strachem i rozpaczą - ten świat powoli przyzwyczaja się do tego, co się dzieje w Ukrainie - stwierdziła.
- Nie możemy pozwolić światu, żeby przyzwyczajał się do jakiegokolwiek zła - podsumowała producentka.