Nie żyje Val Kilmer. Legendarny "Iceman" z "Top Gun" zmarł w wieku 65 lat
Nie żyje aktor Val Kilmer
O śmierci gwiazdora Hollywood poinformował dziennik "The New York Times". Jak poinformowała córka aktora, Val Kilmer zmarł na zapalenie płuc.
Val Kilmer zaczynał karierę aktorską na deskach teatralnych. W filmie zadebiutował w 1984 roku rolą w obrazie parodiującym zimną wojnę "Top Secret!". Dwa lata później sławę przyniosła mu rola w wielkim kinowym hicie "Top Gun", gdzie grał pilota Icemana rywalizującego z odtwarzanym przez Toma Cruise’a Maverickiem.
Oto kulisy życia w bazie F-16. Gdy pilot usłyszy to słowo, w Polsce zacznie się wojna
Val Kilmer - Batman, Jim Morrison i Iceman
Kilmer znany był jako aktor wszechstronny. Zagrał Jima Morrisona w obrazie Olivera Stone’a "The Doors", a także był jednym z odtwórców Batmana/Bruce’a Wayne’a - maskę i pelerynę założył na planie filmu "Batman Forever".
Na początku XXI wieku aktor pojawił się w serii obrazów ocenianych jako porażki, by w 2010 roku powrócić z sukcesem na deski teatru, występując w spektaklu opowiadającym o Marku Twainie. Sztuka miała zostać przeniesiona na ekran. Do tego jednak nie doszło, ponieważ Val Kilmer w 2014 roku zachorował na raka gardła. Z chorobą zmagał się przez kolejne lata.
Historię kariery aktora opowiedział film dokumentalny "Val", który pokazano po raz pierwszy w Cannes w 2021 roku. Wtedy też świat filmu przypomniał sobie o tym niezwykle znanym aktorze. Kilmer powrócił na wielki ekran cztery lata temu w kontynuacji hitu, który przyniósł mu największą sławę. Ponownie wcielił się w Icemana w obrazie "Top Gun: Maverick".