Dlaczego wierzymy w teorie spiskowe? "Najbardziej śmieszna jest ta o płaskiej ziemi"
Dezinformacja, poczucie strachu i braki w edukacji wpływają na rosnącą popularność teorii spiskowych. Według różnych badań odsetek ludzi, którzy są w stanie przyjąć pseudonaukowe przekonania, cały czas wzrasta. Część teorii jest całkowicie niegroźna, ale niestety są i takie, które stanowią poważne zagrożenie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są popularne teorie spiskowe?
- Dlaczego ludzie wierzą w teorie spiskowe?
- Dlaczego wiara w teorie spiskowe może być groźna?
- Nauka w odwrocie. Coraz więcej Polaków wierzy w teorie spiskowe - to temat weekendu w TOK FM. Mówimy i piszemy więcej na ten temat.
Światem rządzi tajny układ, samoloty rozpylają chemiczne smugi, nadajniki 5G są tylko po, to by kontrolować umysły, a między ludźmi na wysokich stanowiskach ukrywają się reptilianie, czyli zmiennokształtne jaszczury... To tylko wycinek teorii spiskowych, które zdobyły dotąd popularność.
- Najbardziej śmieszna jest ta o płaskiej ziemi oczywiście - uśmiecha się profesor Wojciech Glac, neurobiolog z Uniwersytetu Gdańskiego. - Nie mogę właściwie wyjść z podziwu, jak to jest możliwe, że ktoś może tak bardzo ignorować fakty naukowe - kręci głową naukowiec.
Jak więc jest to możliwe? Czy potrzebujemy - jako ludzie - teorii spiskowej? Okazuje się, że po prostu potrzebujemy mieć wyjaśnienie. Nie tyle zrozumienie jakiejś kwestii, ale przekonanie, że wiemy, jak jest. Wystarczy dająca spokój iluzja zrozumienia świata.
Strach, chaos i izolacja. Dlaczego wierzymy w teorie spiskowe?
- Niektóre osoby mają predyspozycję do zbyt łatwego dostrzegania pewnych wzorców, pewnych prawidłowości, które w ich mózgach wydają się być czymś, co jest wartościowe - tłumaczy profesor Glac. - I takie osoby łatwiej ulegają teoriom spiskowym. One najłatwiej się tworzą wtedy, kiedy czegoś się boimy i ktoś jednocześnie podpowiada nam pewne wyjaśnienie tego, dlaczego jest tak, jak jest - dodaje.
Ludzie mają tendencję do szukania między rzeczami i zjawiskami związków. W skrajnych przypadkach łączymy rządzenie ze spiskiem, telefonię komórkową z kontrolą umysłu, a smugi kondensacyjne za samolotami z celowym rozpylaniem chemikaliów. Po co?
- Wszyscy mamy tendencję do tego, żeby przypisywać pewnym rzeczom, które dostrzegamy, związki. Każdy z nas jest w stanie dostrzec twarz w hydrancie czy kasowniku w autobusie. Na tej samej zasadzie nasz mózg widzi pewne związki między różnymi zjawiskami, które obserwujemy gdzieś w świecie - kontynuuje nasz rozmówca.
- Każdy z nas ma pewne skłonności. Oczywiście one są różne u różnych ludzi. Zależne od tego, jak w mózgu skonstruowany jest nasz "system", który określa nasze wartości i warunkuje nasze myślenie, i nasze decyzje. Im ten "system" jest bardziej podkręcony, tym mamy większą skłonność do nadawania sytuacji większego znaczenia. Im mamy wyższy poziom lęku, tym nasz mózg łatwiej przyjmuje te wyjaśnienia - wyjaśnia ekspert z Uniwersytetu Gdańskiego.
I zaznacza, że ludzki mózg jest "zaprogramowany" tak, by decyzje podejmować jak najszybciej. - Działa trochę jak w trybie "auto". Na podstawie jakiejś tam wiedzy, którą mamy w pamięci, ma gotowe rozwiązanie, które podpowiada nam jako pierwsze. Dopiero potem może, ale nie musi, włączyć racjonalność, która rozszerza tę analizę, biorąc pod uwagę dodatkowe dane - mówi profesor Glac. - Więc kiedy ulegamy takiemu intuicyjnemu spojrzeniu na rzeczywistość, to bardzo łatwo popełnić błąd polegający na tym, że przypiszemy czemuś coś, co nie jest prawdą - wyjaśnia.
Jego zdaniem wierze w teorie spiskowe sprzyja też chaos informacyjny albo funkcjonowanie w małej, izolowanej grupie.
Teoria spiskowa może być zagrożeniem
Płaska ziemia jest najbardziej jaskrawym przykładem teorii spiskowych, ale należy do tych najmniej groźnych. Znacznie gorsze są te, które mówią o szkodliwości medycyny. Na pierwszy plan wysuwają się tutaj szczepionki.
- Znam parę osób, które były przekonane, że szczepionki to narzędzia do przejęcia kontroli nad ludźmi (…). Albo że stanowią źródło jakiejś choroby czy zaburzeń związanych ze spektrum autyzmu - mówi bez satysfakcji nasz rozmówca.
Naukowiec przypomina też zjawisko, które obserwowano w czasie pandemii. - Na początku bardzo dużo ludzi nie chciało się szczepić. Obawiało się właśnie tych nowych typów szczepionek, że są niebezpieczne dla zdrowia. Jednak w miarę kiedy rosło zagrożenie związane z samą chorobą i śmiercią z powodu tej choroby, to był to jednak silniejszy strach i on sprawiał, że takie osoby wybierały jednak to - w ich mniemaniu - mniejsze złe i szczepiły się - wspomina gość TOK FM.
Zmiana myślenia jest trudna
Walkę z teoriami spiskowymi bardzo utrudnia to, że ich wyznawcy są często niezwykle odporni na jakiekolwiek argumenty.
- Jeśli ktoś jest przekonany, że jego myślenie jest prawdziwe, to wszelkie fakty, które temu przeczą, jest w stanie obalić. Jedynym lekarstwem na teorie spiskowe jest cierpliwa i konsekwentna edukacja. To duże wyzwanie, bo często - podważając spisek - w opinii wyznawcy stajemy się jego częścią -podsumowuje profesor Glac.