Po wycieku danych z MyDr. "W stu procentach nigdy nie zabezpieczymy swoich danych"
Wyciek danych medycznych otworzył puszkę Pandory: czy polskie szpitale są w stanie skutecznie chronić najbardziej wrażliwe informacje o pacjentach? Joanna Wicha, posłanka Nowej Lewicy, w "Poranku" TOK FM przyznała, że pełnego bezpieczeństwa nie da się zagwarantować, ale zapowiedziała powrót do kontroli zabezpieczeń w placówkach medycznych. Czeka nas powrót tylko do papierowych kartotek pacjentów?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak rząd zamierza w przyszłości walczyć z wyciekami danych?
- Czy realny jest powrót do papierowych kartotek?
- W stu procentach nigdy nie zabezpieczymy swoich danych, bo to by oznaczało stosowanie czegoś w rodzaju Pegasusa. Inwigilacja każdego z nas, od rana do wieczora. I wydaje mi się, że nawet ten Pegasus by nie sprawił, że te dane byłyby w najpewniejszy sposób zabezpieczone - tak komentowała ostatni wyciek danych medycznych Joanna Wicha, przewodnicząca sejmowej podkomisji ds. zdrowia publicznego. Posłanka nie pozostawia złudzeń: całkowitej ochrony danych nie da się zapewnić bez wchodzenia w skrajne mechanizmy kontroli. Ale jednocześnie podkreślała, że obowiązkiem placówek jest zrobić wszystko, aby ryzyko wycieku ograniczyć.
Wicha zwróciła uwagę, że problemem jest nie tylko sama technologia, ale również pieniądze. Szpitale często korzystają z usług zewnętrznych firm, ponieważ utrzymywanie własnych specjalistów od cyberbezpieczeństwa jest kosztowne. Posłanka zapowiedziała jednak, że po wakacjach podkomisja ma wrócić do tematu i przyjrzeć się temu, jak placówki medyczne zabezpieczają dane. Jej zdaniem trzeba również rozważyć ograniczenie koncentracji informacji - zamiast jednego systemu obejmującego dziesiątki czy setki szpitali, dane mogłyby być przechowywane w mniejszych, odrębnych sieciach.
Nie oznacza to jednak powrotu tylko do papierowych kartotek. Wicha przekonywała, że historia choroby jest niezbędna lekarzom, a całkowita rezygnacja z cyfrowego przechowywania danych byłaby absurdem. Natomiast realne jest ograniczenie dostępu do tych informacji tylko pracownikom, którzy rzeczywiście ich potrzebują.
O szczegółach pomysłów gościni Jacka Żakowskiego usłyszycie w pełnej rozmowie, dostępnej w aplikacji TOK FM oraz naszych mediach społecznościowych.
Źródło: TOK FM