Berek chce do Trybunału Konstytucyjnego. "To nie jest osoba, która była twarzą PiS jak pan Święczkowski"
Były minister Maciej Berek chce zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Premier zgodził się na jego odejście z rządu. - To nie jest osoba, która była twarzą PiS jak pan Święczkowski czy służb specjalnych jak pan Piotrowicz czy pani Pawłowicz - mówił Jacek Karnowski.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co Donald Tusk sądzi o Macieju Berku?
- Jak KO godzi tę kandydaturę z własną ustawą zakazującą przechodzenia do TK w ciągu 4 lat od złożenia urzędu?
Premier Donald Tusk wyraził warunkową zgodę na odejście Macieja Berka z rządu i kandydowanie na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Dotychczas był on ministrem do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu.
Prezes Rady Ministrów podkreśla, że Trybunał Konstytucyjny to dobry kierunek dla Macieja Berka. - Dla niego zgodność przepisów prawa czy działania jakichkolwiek instytucji w tym rządu i premiera z konstytucją była zawsze rzeczą najważniejszą. Nie znam osoby lepiej przygotowanej do tego, żeby pomóc naprawić sytuację, jaką mamy w związku z wadliwym Trybunałem Konstytucyjnym. Bo jest człowiekiem kompetentnym, odważnym, bezinteresownym - chwalił byłego ministra Tusk.
Tusk zapewniał, że Berek nie jest ani kandydatem partyjnym, ani jego osobistym
- Jest świetnym organizatorem, świetnym prawnikiem. To nie jest osoba, która była twarzą PiS jak pan Święczkowski czy służb specjalnych jak pan Piotrowicz czy pani Pawłowicz - mówił o Berku w "Wywiadzie politycznym" wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jacek Karnowski z Koalicji Obywatelskiej.
Karolina Lewicka przypomniała, że KO uchwaliła ustawę, by m.in. członkowie rządu mieli czteroletni zakaz przechodzenia do TK po zakończeniu pełnienia funkcji. - Tak, ale ta ustawa niestety nie została podpisana przez prezydenta - odparł Karnowski.
Źródło: TOK FM