,
Obserwuj
Ludzie

To może być przejęcie stulecia. Zwolennik Trumpa chce kupić Warner Bros Discovery

Anna Augustyn, Wojciech Kowalik
4 min. czytania
27.09.2025 20:40

Światowy rynek rozrywki i informacji czeka wielkie przemeblowanie. Po tym jak Skydance, firma należąca do syna najbogatszego (przez chwilę) człowieka świata kupiła Paramount - legendarną wytwórnię Hollywood, teraz ma chrapkę na kolejnego giganta - Warner Bros Discovery, właściciela polskiego TVN.

David Ellison, szef Skydance-Paramount
David Ellison, szef Skydance-Paramount
fot. NDZ/STAR MAX/IPx/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na czym dorobiła się rodzina Ellisonów?
  • Czy ma szanse stworzyć największą platformę streamingową na świecie?
  • Jak pod jej rządami może się zmienić CNN?

Zaczniemy od przedstawienia bohaterów. Numer jeden to koncern rozrywkowy Skydance-Paramount i jego dyrektor wykonawczy - David Ellison. I o ile nazwa jest znana - bo czołówkę Paramount systematycznie widzimy w kinie i telewizji - o tyle prezes już niekoniecznie. Paramount jest drugim najstarszym studiem produkcyjnym w Hollywood, właścicielem praw do największych hitów światowego kina w tym do "Titanica", "Forresta Gumpa" i "Ojca Chrzestnego" oraz serii "Mission: Impossible", "Transformers" czy "Star Trek". Jest też właścicielem rozrywkowych marek kablowych - MTV, Comedy Central, Nickelodeon czy Showtime, oraz informacyjnych, np. CBS News.

Ta jedna z największych stacji informacyjnych w Stanach Zjednoczonych może stać się ofiarą politycznych koneksji nowego właściciela Paramount. Od sierpnia to Skydance, założone przez rodzinę multimiliarderów za pieniądze ojca Larry'ego Ellisona rękami jego syna - Davida. Firma w ciągu kilkunastu lat stała się jednym ze znaczących filmowych producentów w Hollywood. Dorobiła się nawet nominacji do Oskara za najlepszy film dla "Top Gun - Maverick". Po latach współpracy przy produkcji i dystrybucji filmów, Skydance kupił Paramount wraz z jego biblioteką filmową, kanałami kablowymi i telewizją informacyjną. Zapłacił Ellison senior, współzałożyciel Oracle - globalnego koncernu informatycznego.

Dyrektorem zarządzającym Skydance-Paramount został jego syn, David. Jest zakochany w nowoczesnych technologiach, myśli podobno o pokonaniu w toczącej się wojnie streamingowej jej liderów - Netflixa i Disneya. Drogą do tego zwycięstwa ma być przejęcie trzeciej na liście najpopularniejszej platformy video - HBO Max. Skąd będzie miał na to pieniądze?

Larry Ellison i jego koneksje

Ellison senior jest największym udziałowcem Oracle, giganta oprogramowania, firmy słynącej ze swojej bazy danych o tej samej nazwie. To dziś podstawa wielu największych operacji korporacyjnych na świecie. Ellison swoją firmę założył od zera w drugiej połowie lat 70-tych. Po dekadzie wprowadził ją na giełdę, niemal w tym samy czasie, w którym debiutował na niej Microsoft. Pięćdziesiąt lat później Ellison jest multimiliarderem, przejściowo był nawet najbogatszym człowiekiem na świecie. Przed jego firmą świetlana przyszłość, bo buduje bazy danych dla sztucznej inteligencji, a chętnych na jej usługi jest najwięcej w historii. Miliardy zostawiają w Oracle potentaci rozmiarów Amazona, na jej serwerach swoje dane przechowują NVidia czy chiński TikTok.

Założyciel Oracle należy do grona biznesmenów bliskich prezydentowi Donaldowi Trumpowi. Wspiera go od lat, jest darczyńcą Partii Republikańskiej i może się cieszyć przychylnością wszędzie tam, gdzie biznes musi się liczyć z administracją. Na przykład, gdy chodzi o urzędowe zgody antymonopolowe. W zamian może oferować zmianę kursu największych amerykańskich telewizji informacyjnych. Rodzina Ellisonów jedną taką telewizję już ma, to CBS News. A może mieć jeszcze jedną - największą na świecie sieć newsową - CNN. Obie to telewizje liberalne. Pierwsza musiała już pod kierownictwem Ellisonów skręcić w prawo. Druga należy do koncernu Warner Bros - Discovery, Który Paramount-Skydance zamierza kupić w całości.

Informacja o tych zamiarach wstrząsnęła światem amerykańskiej rozrywki. Jej konsekwencje rozciągają się od najmniejszych elementów amerykańskiej fabryki snów po kanały rozrywkowe i informacyjne w Europie, w tym na przykład polski TVN. Do koncernu Warner Bros - Discovery należą takie tytuły jak "Superman" z "Batmanem" wraz z całą grupą superbohaterów DC Comics, seria o Harrym Potterze, "Hobbit", "Barbie", "Duna" czy "Matrix". To także globalne kanały kablowe jak HGTV, HBO, TNT, kanały Discovery oraz informacyjny CNN. Jest też właścicielem platformy streamingowej HBO Max, jednej z pięciu największych na świecie. I o nią tu najbardziej chodzi.

Ellison junior chce wygrać wojny streamingowe. Stosunkowo niewielką platformę video jaką jest Paramount+ chce uczynić globalnym liderem. Ma mu w tym pomóc przejęcie HBO Max. To trzeci co do wielkości dostawca rozrywki na życzenie, z 80 milionami subskrybentów i wielokrotnie bogatszą ofertą niż Paramount. Połączenie platform po ewentualnym przejęciu byłoby raczej nieuchronne. Ale to nie jedyny potencjalny mariaż.

Nie tylko rozrywka

W grę może też wchodzić scalenie CBS News i CNN oraz Nickelodeonu z jego sztandarowym "Spongebobem Kanciastoportym" z drugim największym kanałem animowanym - Cartoon Network wraz z "Atomówkami", "Johnym Bravo" czy "Scoobie-Doo". Dwa najstarsze w Hollywood studia filmowe zjednoczyłyby siły produkcyjne. I mogłyby wydawać krocie na realizację najbardziej fantastycznych projektów rozrywkowych. Pogrążone w kryzysie tradycyjne, liniowe kanały telewizyjne mogłyby mieć wspólną, bardziej atrakcyjną ofertę i wciąż zarabiać pieniądze. Ale są też ciemniejsze strony potencjalnego przejęcia stulecia. To mniejsza konkurencja na rynku, mniej różnorodna oferta, mniej realizowanych pomysłów na nowe formaty i mniej pracy dla robotników w Fabryce Snów.

Na koniec dywagacje na temat pośpiechu w ogłaszaniu potencjalnej planów Paramount. Bo wiadomość o zamiarze kupienia Warnera obiegła świat zaledwie miesiąc po tym, jak rodzina multimiliarderów sfinalizowała swój wcześniejszy zakup. Otóż poza planami czysto biznesowymi, zgarnięcia z rynku wielkiego rozrywkowego gracza zanim zrobią to inni - jest też plan praktyczny. Kto jak kto ale Ellisonowie, należący do wiernego biznesowego zaplecza Donalda Trumpa, nie muszą się martwić o urzędowe zgody na rozrywkową fuzję stulecia. A to oznacza możliwy mariaż "Rodziny Soprano" z "Ojcem Chrzestnym", "StarTreka" z "Supermanem", albo "Barbie" ze "Shrekiem".