W internecie rośnie gniew, w OpenAI biją na alarm, a Australia walczy o dusze dzieci [TECHSTORIE]
Skoro grudzień, to czas na pierwsze podsumowania - choćby te dotyczące słów roku. Tak jak w poprzednich latach, dotyczą one technologii - co jest kolejnym dowodem na to, że to właśnie technologie meblują nam świat. Zerkamy też do świata AI, w którym lider tej kategorii niespodziewanie ogłosił, że złapał zadyszkę. Potem lecimy do Australii, która postanowiła zmusić big techy do realnej ochrony nieletnich w serwisach społecznościowych. I na końcu wracamy do Europy, by sprawdzić, co cyfrowa suwerenność ma do... rekrutacji szpiegów. Zapraszamy na nowe "Techstorie" - tym razem w wersji LIGHT.
Gdyby ten odcinek miał się szeroko rozejść w serwisach społecznościowych, to brzmiałby tak, by wywołać wściekłość. Taką wściekłość, kiedy po prostu nie da się nie zareagować - najlepiej napisać komentarz albo wręcz nagrać rolkę z odpowiedzią, że jest inaczej. Ale zamiast generować złość, Joanna Sosnowska i Sylwia Czubkowska przyglądają się słowom roku (nie, nie tym młodzieżowym), wśród których znalazła się fraza rage bait czyli przynęta na gniew. Ale nie było to jedyne słowo związane z technologiami, które znalazło się w tego rodzaju zestawieniach. Zatem w tym odcinku będzie również o "farmieniu aury" oraz vibe codingu.
Autorki opowiadają też o ostatnich problemach OpenAI, które wyszły na jaw tuż po trzecich urodzinach ChatGPT. A które są dla firmy poważnym sygnałem alarmowym. Okazuje się, że firmę dogania konkurencja, której modele językowe pokonują ChataGPT w testach.
W tym odcinku "Techstorii" skoczymy również na chwilę do Australii sprawdzić, jak ten kontynent zmusza big techy do tego, żeby z serwisów społecznościowych nie mogły korzystać dzieci. A potem do Holandii i Belgii, które są dziś forpocztą nieufności Europy do Ameryki i nawet wykonują już pierwsze, nieśmiałe kroki do cyfrowej suwerenności.
Zapraszamy do słuchania!
A po wysłuchaniu piszcie do nas: techstorie@tok.fm