Ambasada USA zerwała kontakty z Czarzastym. "Tu go dotknął dobitnie"
Ambasador USA zerwał kontakty z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym, bo ten nie poparł kandydatury Donalda Trumpa do pokojowej nagrody Nobla. - Powagą państwa jest milczenie, a nie happeningi czy słowa, które budują napięcie - mówił w TOK wiceminister sportu Ireneusz Raś.
Ambasada USA w Polsce zerwała kontakty z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Powodem miały być "oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta USA Donalda Trumpa". "Zgodnie ze swoimi wartościami stanąłem w obronie polskich żołnierzy walczących na misjach i nie poparłem kandydatury prezydenta Donalda Trumpa do pokojowej nagrody Nobla" - odpowiedział Czarzasty.
- Wszyscy wiemy, jak zależy panu prezydentowi Trumpowi na uhonorowaniu pokojowym. Tu go dotknął dobitnie marszałek Czarzasty - stwierdził w "Wywiadzie Politycznym" wiceminister sportu Ireneusz Raś.
Czarzasty uzasadniał, że nie popiera kandydatury Trumpa, bo ten "prowadzi politykę siły, transakcyjną, destabilizuje sytuację międzynarodową". - Pan prezydent się z tym uzasadnieniem nie godzi, pan ambasador się nie godzi. Pan marszałek wybrał taką komunikację niepotrzebną - ocenił też rozmówca Karoliny Lewickiej.
- Powagą państwa jest milczenie, a nie happeningi czy słowa, które budują napięcie - zastrzegł też gość TOK FM.
Na koniec podkreślił, że są "pewne Rubikony w polityce". - Ja je stosuję i moje środowisko polityczne też - podsumował.
Źródło: TOK FM