Cenckiewicz i tajne rozmowy z Trumpem. Bogucki w TOK FM: Sąd starł w pył argumentację służb Tuska
Szef BBN-u, choć nie ma poświadczenia bezpieczeństwa, brał udział w spotkaniu Trump - Nawrocki. Według Zbigniewa Boguckiego decyzja, która pozbawiałaby prawa dostępu do informacji niejawnych prof. Cenckiewicza, "jest w obiegu prawnym, ale nie wywołuje żadnych skutków prawnych".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Sławomir Cenckiewicz uczestniczył w tajnym spotkaniu mimo braku certyfikatu?
- Dlaczego ma zarzuty prokuratorskie?
- Co Zbigniew Bogucki zarzuca Radosławowi Sikorskiemu?
- Jakie działania podejmują BBN i MON ws. obcych dronów w Polsce?
Notatka o spotkaniu Trump - Nawrocki, którą Kancelaria Prezydenta wysłała do MSZ, wskazuje, że rozmowa miała charakter tajny. Tymczasem brał w niej udział Sławomir Cenckiewicz, pozbawiony dostępu do informacji niejawnych i oskarżony o zdradę tajemnic polskiej armii - podała "Gazeta Wyborcza".
Jak przyznało Ministerstwo Spraw Zagranicznych, notatka była "zastrzeżona i została przesłana systemem SPIN-P". SPIN-P to skrót od nazwy System Przetwarzania Informacji Niejawnych - Poufnych. Do tak oznaczonych informacji dostęp mają tylko osoby z ważnym poświadczeniem bezpieczeństwa. Tymczasem w ścisłym składzie delegacji był Sławomir Cenckiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. "Gdy był mianowany na to stanowisko, miał już nieważne poświadczenie bezpieczeństwa za podanie nieprawdy w ankiecie wypełnianej przy ubieganiu się o certyfikat. Cenckiewicz ma też zarzuty prokuratorskie za ujawnienie tajemnic polskiej armii do spotu wyborczego PiS. 21 sierpnia zarzuty przekształciły się w akt oskarżenia przesłany już do sądu" - przypomniała "Gazeta Wyborcza".
Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, stwierdził, że jest "dokładnie odwrotnie", czyli że szef BBN-u ma poświadczenie bezpieczeństwa. - Prawo w Polsce działa i powinno działać automatycznie. Niestety, pod rządami Tuska nie działa - skomentował Bogucki w "Poranku TOK FM", wskazując, że Wojewódzki Sąd Administracyjny "starł w pył argumentację służb Tuska". Na słowa redaktora Macieja Kluczki o odwołaniu do tego wyroku, szef KPRP odparł, że przepisy stwierdzają jasno.
- Ta decyzja, która pozbawiałaby prawa dostępu do informacji niejawnych prof. Cenckiewicza, jest w obiegu prawnym, ale nie wywołuje żadnych skutków prawnych - stwierdził Zbigniew Bogucki. I podkreślił, że w Kancelarii Prezydenta obieg dokumentacji niejawnej odbywa się w sposób "modelowy". - Całe BBN jest w tym obiegu - dodał szef KPRP.
"Żenujące" nagrania Sikorskiego na trawniku
Prowadzący "Poranek TOK FM" Maciej Kluczka spytał, czy jest szansa, że spotkanie Marcina Przydacza z Kancelarii Prezydenta z Marcinem Bosackim z MSZ unormuje stosunki między rządem a środowiskiem prezydenta.
- Dobrze by było, gdyby unormowało, ale jeszcze lepiej by było, gdyby minister spraw zagranicznych pan Radosław Sikorski zaczął zachowywać się poważnie - skomentował Zbigniew Bogucki. - Wyobraża pan sobie któregoś z ministrów, który stoi na trawniku w Waszyngtonie, nagrywa rolkę i mówi: "a ja tutaj jestem"? To śmieszne - stwierdził gość TOK FM.
Szef Kancelarii Prezydenta dodał, że jeśli wicepremier Sikorski poprosi, to prezydent Nawrocki będzie chciał z nim porozmawiać. I zaapelował, żeby "pan minister Sikorski przeniósł się z X i kręcenia żenujących filmików do realnej polityki".
Spadające drony. BBN i MON są w kontakcie
Zbigniew Bogucki zapewnił, że w sprawie kolejnych obcych dronów, które rozbijają się na terenie Polski, w "bezpośrednim i bieżącym" kontakcie jest szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego prof. Sławomir Cenckiewicz oraz Ministerstwo Obrony Narodowej.
Według szefa Kancelarii Prezydenta nie jest wykluczone, że zostanie zwołane posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. - Sytuacja, która jest wokół naszych granic, jest bardzo trudna i to nie od dzisiaj. Wspólna rozmowa na temat kwestii bezpieczeństwa jest tym, co powinno łączyć, a nie dzielić - podkreślił gość "Poranka TOK FM".
Źródło: TOK FM, PAP