,
Obserwuj
Polityka

Co wyniknie ze spotkania Nawrockiego z Trumpem? "Nie ma darmowych lunchów"

3 min. czytania
04.09.2025 12:04

Rząd przyjął taktykę na zostawienie Karola Nawrockiego na spalonym - stwierdził Andrzej Bobiński w TOK FM. Według eksperta rząd będzie rozliczał prezydenta z tego, co on obiecał Amerykanom.

Karol Nawrocki z wizytą w Białym Domu
Karol Nawrocki z wizytą w Białym Domu
fot. Evan Vucci/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wizyta Karola Nawrockiego w USA została odebrana w internecie?
  • Co mówi Michał Sutowski o wpływie wizyty na wizerunek Nawrockiego?
  • Jakie wyzwania mogą wyniknąć z rozmów USA-Polska według Andrzeja Bobińskiego?

Kolektyw analityczny Res Futura przebadał, jak wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w USA rezonuje wśród internautów. Jak stwierdziła prowadząca "Poranek TOK FM" Karolina Lewicka, zdania są podzielone niemalże pół na pół: komentarze pozytywne to 46 proc. badanych, a 43 proc. to krytyka Nawrockiego, kpiny z zachowania prezydenta i negowanie rangi wizyty.

Polecamy

- Te 3 proc. to są te słynne żyletki, na które przegrał Rafał Trzaskowski - skomentował Michał Sutowski z Krytyki Politycznej, zaznaczając, że dane wykorzystane przez Res Futurę dotyczą najbardziej zaangażowanej części elektoratu, a nie grupy reprezentatywnej dla społeczeństwa.

Andrzej Bobiński z Polityki Insight podkreślił, że "polski internet raczej widzi szklankę w połowie pustą", to znaczy, że komentarze są zazwyczaj bardziej krytyczne. - Jest to raczej sygnał, że wizyta została odebrana lepiej niż gorzej - stwierdził ekspert, dodając, że w "cyklu mediowym" spotkanie Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem zostało przyjęte jako sukces.

Sukces Nawrockiego rozbije się o rzeczywistość

Bobiński zwrócił jednak uwagę, że naprawdę istotne jest to, co konkretnie z tej wizyty wynika. - Dużą naiwnością byłoby zakładanie, że Donald Trump jest politykiem który nic nie oczekuje. Nie ma darmowych lunchów. Za każdym gestem musi pójść jakiś interes - zaznaczył gość TOK FM. Według Bobińskiego najważniejsze jest to, czego nie usłyszeliśmy, a do czego zobowiązał się Karol Nawrocki.

Jak dodał Michał Sutowski, sukces wizerunkowy Nawrockiego może za chwilę rozbić się o rzeczywistość ustrojową. - Może się prezentować jako polityk inicjatywny na tle biernego rządu ale na koniec okaże się, że żeby dowieźć którąkolwiek z tych propozycji, trzeba sprawić, żeby Ministerstwo Obrony Narodowej rozpisało tak, a nie inaczej przetarg - wytłumaczył ekspert z Krytyki Politycznej.

Redakcja poleca

Karol Nawrocki na spalonym

Zdaniem Karoliny Lewickiej po rozmowie szefa BBN-u Sławomira Cenckiewicza z sekretarzem obrony USA Petem Hegsethem może dojść do tego, że polski rząd będzie musiał np. wybrać Stany Zjednoczone jako partnera strategicznego drugiej elektrowni jądrowej, bo jak nie, to amerykańscy żołnierze zostaną przeniesieni.

- To jest bardzo negatywny scenariusz - przyznał Andrzej Bobiński. - Myślę, że rząd przyjął taktykę na zostawienie Karola Nawrockiego na spalonym - stwierdził ekspert, tłumacząc, że to rząd będzie rozliczał prezydenta z tego, co obiecał. - Rząd będzie mówił, i słusznie, że przecież nas nie było [na spotkaniu z Trumpem - przyp. red.] - skomentował gość TOK FM.

Jak dodała Lewicka, "najbardziej niepokojące" jest to, że MSZ dowie się o treści rozmowy tylko na podstawie notatki, która zostanie przygotowana w Pałacu Prezydenckim. - To jest kuriozalna sytuacja - potwierdził Bobiński. I dodał, że wielkim problemem jest to, że "nie wiemy, co dalej", jaki będzie "deser tej wizyty" - czyli kto i co ma wdrożyć.

- Jeżeli Amerykanie będą nas rozgrywać, a pewnie będą, to będzie to duży kłopot i będzie to generowało dużą awanturę. Będzie to osłabiało rangę Polski i poczucie powagi państwa polskiego - wskazał ekspert z Polityki Insight dodając, że nie skorzysta na tym ani jeden, ani drugi obóz, ani też władze USA.