Co z delegalizacją partii Brauna? "Znajdą miejsce w szeregach Konfederacji"
Śmiało można powiedzieć: w końcu ktoś podejmuje tę kwestię. Przecież to forma kordonu sanitarnego w stosunku do coraz bardziej brunatniejącej skrajnej prawicy - mówiła w TOK FM politolożka prof. Danuta Plecka, pytana o delegalizację Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Trwa zbieranie podpisów pod wnioskiem o delegalizację Konfederacji Korony Polskiej;
- Jak mówiła w TOK FM politolożka prof. Danuta Plecka, "w końcu ktoś podejmuje tę kwestie";
- - Nawet, jeżeli Konfederacja Korony Polskiej Brauna zniknie ze sceny politycznej, to sami politycy nie znikną. Na pewno znajdą miejsce w szeregach Konfederacji - oceniła ekspertka z Uniwersytetu Gdańskiego.
Akcja Demokracja udostępniła wniosek o delegalizację partii Grzegorza Brauna. W uzasadnieniu wskazuje, że Konfederacja Korony Polskiej "notorycznie łamie granice wyznaczone przez Konstytucję RP". Pod apelem podpisało się ponad 26 tys. osób.
Głos w tej sprawie zabrał już m.in. szef resortu sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek. Przyznał, że nie wyklucza tego, że partie polityczne o charakterze wodzowskim, które namawiają do przemocy i łamią prawo, będą delegalizowane. Podkreślił jednak, że zrobić to może tylko Trybunał Konstytucyjny w legalnym składzie.
O to, czy partia Brauna powinna zostać zdelegalizowana pytany był także szef MSWiA Marcin Kierwiński. Ocenił, że jest ona "na granicy delegalizacji i jeszcze kilka różnego rodzaju wyskoków pana Brauna i opowieści jego ludzi na zasadzie wspierania Putina i wtedy ta granica zostanie przekroczona".
- Śmiało można powiedzieć: w końcu ktoś podejmuje tę kwestię. Przecież to forma kordonu sanitarnego w stosunku do coraz bardziej brunatniejącej skrajnej prawicy - skomentowała w TOK FM politolożka prof. Danuta Plecka z Uniwersytetu Gdańskiego.
Zresztą, jak od razu dodała, działalność samego Grzegorza Brauna pokazuje, jak to "brunatnienie" wygląda. Wskazała w tym kontekście na m.in.: przerywanie wykładów, które są - według polityka - nie po jego myśli, stosowanie agresji w stosunku do wyznawców judaizmu, wieszanie kukieł polityków, którzy nie myślą tak samo jak on. - Do tego dochodzi np. marsz 11 listopada, na którym pomimo zakazów pojawiają się race i hasła w stosunku do osób o innym kolorze skóry. To wszystko wymyka się spod kontroli, a symboliczną osobą, która stoi na czele takiego skrętu w prawo, jest właśnie Grzegorz Braun - dodała.
"Dużo uśmiechu na twarzach członków Konfederacji"
W środę Trybunał Konstytucyjny orzekł, że cele i działalność funkcjonującej od 2002 r. Komunistycznej Partii Polski są niezgodne z konstytucją - taka decyzja prowadzi do delegalizacji tego ugrupowania. Jak mówiła w uzasadnieniu orzeczenia sędzia TK Krystyna Pawłowicz, "w porządku prawnym RP nie ma miejsca na partię, która gloryfikuje zbrodniarzy i reżimy komunistyczne odpowiedzialne za śmierć milionów istnień ludzkich".
W ocenie gościni TOK FM, "teraz czas zacząć działać w kwestii partii Brauna".
- Tutaj dużo uśmiechu pojawia się na twarzach członków Konfederacji. A to dlatego, że nawet, jeżeli Konfederacja Korony Polskiej Brauna zniknie ze sceny politycznej, to sami politycy nie znikną. Na pewno znajdą miejsce w szeregach Konfederacji - dopowiedziała w rozmowie z Wojciechem Muzalem.
- Czy aby na pewno to ugrupowanie straci na tym, że zostanie zdelegalizowane? - dopytywał też prowadzący.
- Nie, bo nawet jeżeli ugrupowania nie będzie, to politycy zostaną. Poza tym zostanie to, co zostało zasiane w polskim społeczeństwie albo na nowo budowane czy też odkryte - odpowiedziała prof. Danuta Plecka.
Źródło: TOK FM