Czarne chmury nad politykiem PiS Krzysztofem Szczuckim. Prokuratura "kończy prace"
W najbliższym czasie bardzo prawdopodobny jest akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi Szczuckiemu, prezesowi Rządowego Centrum Legislacji w rządzie PiS - dowiedział się Maciej Kluczka z TOK FM.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie przesłuchała pracowników RCL, zabezpieczyła dokumentację mailową i kończy postępowanie przygotowawcze.
Pod koniec ub.r. szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jan Grabiec ujawnił, że z audytu w RCL wynika, iż w roku wyborczym 2023 z budżetu wydano 1,3 mln zł na kampanię wyborczą Szczuckiego. W marcu br. prokurator postawił politykowi zarzut przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków. Skarb Państwa miał stracić 900 tys. zł na procederze fikcyjnego zatrudnienia w RCL w latach 2022-2023 na etatach sześciu osób, które de facto miały zajmować się kampanią Szczuckiego do Sejmu.
Kilka miesięcy temu Szczucki mówił w TOK FM, że nie miał jeszcze dostępu do akt prokuratury. Kluczka pytał go wtedy, dlaczego większość wydarzeń organizowanych przez RCL odbywało się w jego okręgu wyborczym.
- W styczniu nie wiedziałem, że będę startował - tłumaczył się.
- Obowiązkiem prokuratury jest skutecznie udowodnić, że były jakieś nieprawidłowości, ja wiem, że ich nie było, więc prokurator nieskutecznie będzie mnie oskarżał. Ja nie muszę się skutecznie bronić, bo jesteśmy w cywilizacji europejskiej, gdzie trzeba skutecznie kogoś oskarżyć - dodał Szczucki.
Źródło: TOK FM