Co zrobi Trump ws. ceł? Czaputowicz w TOK FM: ma 150 dni
- Spór o cła jest bardzo ważny ze względu nie tyle na sprawy międzynarodowe, ile na sprawy ustrojowe Stanów Zjednoczonych. Na ile prezydent Stanów Zjednoczonych ma samodzielność w prowadzeniu polityki zagranicznej, na ile trójpodział władzy jest w praktyce realizowany, a jak dalece, nie - mówił w TOK FM prof. Jacek Czaputowicz, były minister spraw zagranicznych.
Trump bez samodzielności? Czaputowicz w TOK FM: Ma 150 dni
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w sobotę, że podniesie z 10 do 15 proc. tymczasową globalną stawkę celną na towary importowane. To reakcja na decyzję Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych. który unieważnił większość taryf nałożonych przez Trumpa w 2025 r.
- Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych podjął decyzję, że to powinno być akceptowane przez Kongres, co wynika z podstawy prawnej. Natomiast jest też inna podstawa prawna, na którą się powołuje prezydent Donald Trump, gdzie może na 150 dni wprowadzić cła właśnie w wysokości 15 proc. - skomentował w TOK FM były minister spraw zagranicznych prof. Jacek Czaputowicz.
Zwrócił przy tym uwagę, że np. w UE już wcześniej obowiązywały 15 proc. cła, więc "w tym wypadku pozostaną te, które są wynegocjowane w postaci umowy międzynarodowej". - Zobaczymy, jak dalej sytuacja się rozwinie, bo jest 150 dni dla prezydenta Donalda Trumpa, by znalazł inną podstawę prawną. Inna rzecz, że spór o cła jest bardzo ważny ze względu nie tyle na sprawy międzynarodowe, o ile na sprawy ustrojowe Stanów Zjednoczonych. Na ile prezydent Stanów Zjednoczonych ma samodzielność w prowadzeniu polityki zagranicznej, na ile trójpodział władzy jest w praktyce realizowany, a jak dalece, nie. Ten spór dotyczy przede wszystkim sprawy wewnętrznej - podkreślił w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.
- Ale to nas, jako Polski, dotyczy w ograniczonym zakresie - zwróciła też uwagę prowadząca "Poranek TOK FM".
- Są takie opinie, że w ogóle decyzja o 15 proc. cłach jest korzystna dla Unii Europejskiej - zastrzegł prof. Czaputowicz.
Tłumaczył, że niektóre państwa spoza UE miały wcześniej zerową stawkę, stąd też teraz "staną się mniej konkurencyjne". - W tym wypadku nie ma jednoznacznie negatywnych konsekwencji - podsumował były minister spraw zagranicznych w TOK FM.
Źródło: TOK FM, PAP/ MANDEL NGAN/AFP/East News