Emememsy kontra maślarze. Kulisy wojny w PiS
W PiS wrze coraz bardziej. - Buldogi wyszły na dywan - powiedziała w podcaście TOK FM "Dzieje się" Karolina Lewicka. Czy w partii Jarosława Kaczyńskiego dojdzie do rozłamu?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie frakcje walczą ze sobą w PiS?
- Czy w partii Jarosława Kaczyńskiego dojdzie do rozłamu?
- Czy Mateusz Morawiecki opuści partię?
W ostatnim czasie światło dzienne ujrzały konflikty w PiS. Jak pisała jako pierwsza Wirtualna Polska, Mateusz Morawiecki obraził się, że on i jego ludzie nie zostali uwzględnieni przy tworzeniu tzw. zespołów programowych. Dziedzinami związanymi z gospodarką i finansami ma za to zajmować się Janusz Kowalski czy Jacek Sasin. W związku z takim rozwojem wypadków Morawiecki nie wziął udziału w sobotniej konwencji PiS poświęconej dezinformacji.
Jak ujawniła w czwartek w Onecie Dominika Długosz, władze PiS chciały załagodzić nastroje w partii na środowym spotkaniu przy Nowogrodzkiej, ale Morawieckiego atakowało całe Prezydium Komitetu Politycznego PiS.
Wojna w PiS. "Buldogi wyszły na dywan"
- Buldogi wyszły na dywan - powiedziała w podcaście TOK FM "Dzieje się" Karolina Lewicka. Jak zauważyła, pojawia się pytanie, czy Morawiecki dotrwa w PiS do wyborów 2027 roku, czy też zostanie wypchnięty albo wyjdzie sam tworzyć ugrupowanie z PSL-em i Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w mijającym tygodniu. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...
Quiz: Myślisz, że jesteś na bieżąco? Sprawdź się w quizie o najważniejszych wydarzeniach ostatniego tygodnia!
Wojciech Szacki z Polityki Insight wskazał, że w tej chwili w PiS ścierają się dwie frakcje - frakcja anty Morawiecki, złośliwie nazywana maślarzami (od oburzenia Tobiasza Bocheńskiego, któremu na pokładzie samolotu LOT z Frankfurtu podano niemieckie masło) z frakcją emememsów (od inicjałów Mateusza Morawieckiego).
- Od frakcji maślarzy słyszę mniej więcej tak: - My jesteśmy PiS-em, my kontrolujemy większość struktur, Mateusz Morawiecki znaczy coraz mniej, nie ma sojuszników w Sejmie, nie ma sojuszników w Prezydium Komitetu Politycznego, słabnie, my go powoli odcinamy od prac programowych i teraz jest nasz czas - relacjonował.
Jak dodał, od drugiej strony słyszy zaś opowieść o tym, że Jarosław Kaczyński w sierpniu powiedział tak na twardo, że to Mateusz Morawiecki będzie kandydatem na premiera, trzyma się tego, a żaden inny polityk PiS-u nie ma takiej pozycji w oczach Kaczyńskiego. I stąd te wszystkie wściekłe ataki maślarzy na kandydata PiS na premiera - mówił Szacki.
Morawiecki opuści PiS? "Jeszcze nie jesteśmy na etapie rozłamu"
Analityk Polityki Insight stwierdził, że nie wie, co jest bliżej prawdy i co myśli w tym momencie tak naprawdę Jarosław Kaczyński. - Ale zdaje się, że Mateusz Morawiecki w swoim najlepiej pojętym interesie nie chce opuszczać PiS-u, ponieważ chciałby być kiedyś liderem PiS-u, a nie liderem partii, która się bije o 4-5 proc. i zawiera jakiś dziwny sojusz z PSL-em. Gdyby teraz Morawiecki wyszedł i wyprowadził 30 posłów PiS-u, dostałby łatkę zdrajcy i ciężko byłoby mu zbudować poważną siłę na prawicy - zauważył.
Tymczasem - jak ocenił - wydaje się, że w tej rozgrywce o schedę po Jarosławie Kaczyńskim to Morawiecki będzie miał większe szanse niż którykolwiek z jego konkurentów. - Także dlatego, że oni są wewnętrznie skłóceni. Kandydatów na premiera ta frakcja ma mnóstwo, bo i Patryk Jaki pewnie chciałby być premierem, i Jacek Sasin i Tobiasz Bocheński, Przemysław Czarnek. Więc to nie jest tak, że jest to zwarta grupa, która lubi siebie nawzajem. Przede wszystkim łączy ich to, że nie lubią Morawieckiego - wskazał Szacki.
- Zobaczymy, jak będzie, ale wydaje się, że jeszcze nie jesteśmy na etapie rozłamu - podsumował.
Źródło: "Dzieje się" TOK FM /Fot. Pawel Wodzynski/East News