,
Obserwuj
Polityka

Hołownia szantażuje koalicjantów? Walka o stołki w rządzie Tuska

oprac. MZ
2 min. czytania
07.10.2025 18:30

Szymon Hołownia rezygnuje z funkcji marszałka Sejmu, ale stawia warunki. Próbuje ugrać fotel wicepremiera dla Katarzyny Pałeczyńskiej-Nałęcz. - To naprawdę miałoby sens, żeby każde ugrupowanie z koalicji 15 października miało tego wicepremiera jako mocny filar całej koalicji - oceniła w TOK FM Aleksandra Leo z Polski 2050.

fot. East News
  • Szymon Hołownia stawia warunki. A Włodzimierz Czarzasty po raz kolejny przywołuje umowę koalicyjną;
  • Drugi z polityków zastąpi niebawem pierwszego na fotelu marszałka Sejmu, a ten przy okazji wraca do dyskusji o tece wicepremiera dla Polski 2050.

Szymon Hołownia zapowiedział, że 13 listopada złoży rezygnację z funkcji marszałka Sejmu, a wybór kolejnego marszałka ma zostać przeprowadzony 19 listopada. Poinformował, że omówili to już z Włodzimierzem Czarzastym, który zgodnie z umową koalicyjną ma być marszałkiem w drugiej połowie kadencji. Sam Hołownia ma zamiar ubiegać się o fotel wicemarszałka.

Były lider Polski 2050 stawia jednak warunek, czyli nominowanie na funkcję wicepremiera ministry funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Zdaniem Hołowni nominacja zapewni "równowagę w koalicji". - Jeżeli Lewica ma mieć marszałka, ma mieć wicepremiera, to my też nie możemy zostać po prostu z samymi ministrami i ewentualnie jednym wicemarszałkiem - ocenił. Jak jednak zauważył Czarzasty, w umowie koalicyjnej nie ma mowy o tece wicepremiera dla Polski 2050. A Katarzyna Kotula w rozmowie z WP nazwała to "mikroszantażykiem". - To jest niepoważne - oceniła polityczka Lewicy.

- W umowie koalicyjnej nie ma też zapisanego wicemarszałka. Ale dla mnie to naturalne, że w momencie kiedy Szymon Hołownia przestaje być marszałkiem, to Polska 2050 jako mocna część koalicji 15 października będzie miała, tak jak pozostałe ugrupowania, swojego wicemarszałka. Podobnie z wicepremierem. To naprawdę miałoby sens, żeby każde ugrupowanie z koalicji 15 października miało tego wicepremiera jako mocny filar całej koalicji - oceniła w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM Aleksandra Leo - posłanka i wiceprzewodnicząca klubu parlamentarnego Polski 2050.

Redakcja poleca

"Polska 2050 chce się składać na ołtarzu za funkcję dla Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz?"

Jak zauważyła Karolina Lewicka, co do wicemarszałka raczej nie ma sporu. Pytanie jednak, czy będzie szansa na wicepremiera. - Zastanawiam się, czy Szymon Hołownia chce załatwić awans bliskiej współpracowniczce i czy cały klub chce się składać na ołtarzu za funkcję dla Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz? - powiedziała dziennikarka.

- Było głosowanie na Radzie Krajowej i Rada rekomendowała na to stanowisko Pełczyńską-Nałęcz - wskazała Leo.

Ostateczna decyzja ws. wicepremiera dla Polski 2050 leży w gestii szefa rządu Donalda Tuska. Czy jeśli premier nie przychyli się do żądań koalicjanta Hołownia nie zrzeknie się funkcji marszałka? - Ciężko mi to sobie wyobrazić, że premier powie, że nie będzie tego wicepremiera. Też nie widzę powodów dlaczego Polska 2050 miałaby go nie mieć. Natomiast zgodnie z umową Szymon Hołownia w połowie listopada przestaje być marszałkiem Sejmu i nie słyszałam, żeby to się miało potoczyć inaczej - podsumowała gościni TOK FM. 

Źródło: TOK FM