Hołownia "zakładnikiem fantazji politycznych". Ale "w jednym ma rację"
- Jeżeli jest jakaś droga przed Polską 2050, która nie prowadzi wprost do politycznego grobu, to jest to pewnie ta droga, którą proponuje Ryszard Petru - stwierdził w TOK FM Michał Danielewski z tygodnika "Polityka". Arkadiusz Gruszczyński z "Gazety Wyborczej" ocenił z kolei, że Szymon Hołownia to "zakładnik swoich fantazji politycznych, które nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością".
Z tego artykułu dowiesz się:
- 15 października minęły dwa lata koalicji 15 października;
- Szymon Hołownia, lider Polski 2050, podkreśla sukcesy partii, mimo że ostatnie sondaże wskazują na spadek poparcia do 1-3 procent;
- Jaki los czeka Polskę 2050? O tym dyskutowali goście "Wywiadu politycznego" w TOK FM.
W środę minęły dwa lata od wyborów parlamentarnych z 15 października 2023 roku, w wyniku których Prawo i Sprawiedliwość straciło, po dwóch kadencjach, władzę, a koalicję rządową utworzyły: KO, Lewica, PSL i Polska 2050.
Lider Polski 2050, marszałek Sejmu Szymon Hołownia na konferencji prasowej oceniał dokonania partii i mówił o jej przyszłości. - Jesteśmy w miejscu, w którym mamy prawo czuć się dumni z tego, co jako partia osiągnęliśmy. Jesteśmy też w miejscu, w którym czujemy na plecach gorący oddech wyborców z 2025 roku i 2023 roku i czujemy, jak wiele jeszcze jest do zrobienia, jak wiele jeszcze pracy przed nami w ciągu tych nadchodzących dwóch lat - powiedział Hołownia. Jego zdaniem, Polska 2050 pozostanie na scenie politycznej, ponieważ "już zrobiła rzeczy, których nie udało się dotąd zrobić żadnemu innemu z 'ruchów trzecich'".
"Zakładnik swoich fantazji politycznych"
Tyle, że w ostatnim czasie Polska 2050 mocno traci poparcie społeczne. Według ostatnich sondaży może liczyć na od 1 do 3 procent, co oznacza, że nie przekroczyłaby progu wyborczego.
Mimo to także w ubiegłym tygodniu Szymon Hołownia zapewniał, że "jest miejsce na Polskę 2050 i potrzeba, by Polska 2050 próbowała przywracać w polityce normalność i wreszcie ograniczać ten chory, toksyczny duopol". Prognozował wtedy, że partia w wyborach parlamentarnych za dwa lata uzyska między 7 a 10 proc. głosów.
Michał Danielewski, zastępca redaktor naczelnej polityka.pl sceptycznie odniósł się w TOK FM do tej perspektywy. - O ile Trzecia Droga w 2023 roku odegrała rolę języczka u wagi, dała większość koalicji 15 października, to już nie istnieje, a Polska 2050 jest węższą formacją w sensie potencjalnej bazy elektoratu. Wydaje się, że obecnie to Konfederacja pełni rolę kogoś, kto wybija się klinem między dwie największe siły - stwierdził.
- Jeżeli jest jakaś droga przed Polską 2050, która nie prowadzi wprost do politycznego grobu, to jest to pewnie ta droga, którą proponuje Ryszard Petru, czyli jednoznacznie liberalnej partii z nastawieniem na sprawy gospodarcze niż światopoglądowe - wskazywał.
Arkadiusz Gruszczyński z "Gazety Wyborczej", odnosząc się do wypowiedzi Hołowni, wrócił z kolei do jednego z marcowych spotkań marszałka Sejmu z dziennikarzami. To na nim - jak opisywał gość TOK FM - "próbował przekonywać do tego, że wejdzie do drugiej tury wyborów prezydenckich". - Zastanawialiśmy się, skąd ta pewność, skoro w tamtym czasie w sondażach mógł liczyć najwyżej na 6-7 procent głosów. Natomiast on twierdził, że w bieżącej politycznej "nawalance" jego propozycja dla wyborców, którzy nie odnajdują się w polaryzującym duopolu, jest aktualna i liczy na miliony - opowiadał w "Wywiadzie politycznym". Przypomnijmy, ostatecznie Szymon Hołownia w pierwszej turze wyborów uzyskał 4,99 proc. głosów.
Jak stwierdził Gruszczyński, Hołownia "jest zakładnikiem swoich fantazji politycznych, które nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością".
Polska 2050 jak Nowoczesna 2.0?
Dziennikarz "GW" ocenił też w TOK FM, że lider Polski 2050 "ma w jednym rację". - 7 procent poparcia lub nawet więcej może uzyskać jakaś siła polityczna - nazwijmy ją dzisiaj Trzecią Drogą 2.0 - która być może objawi się nam na kilka miesięcy przed wyborami parlamentarnymi - analizował. Według niego, "jest takie zapotrzebowanie, dlatego że scena polityczna nie zmienia się w dosyć radykalny sposób i wyborcy poszukują ugrupowania, które zaprezentuje coś innego niż stare partie".
Zdaniem Jakuba Majmurka z "Krytyki Politycznej", także gościa TOK FM, Szymon Hołownia jednak sam nie wierzy w zapewnienia o takim wyniku Polski 2050 w najbliższych wyborach, bo "ewakuuje się z polskiej polityki i szuka dla siebie pracy w ONZ". - Ktoś, kto wysiadając z okrętu, mówi że ten okręt jeszcze trzy razy opłynie Ziemię, jest w świetnym stanie technicznym i to nieprawda, że przecieka, a sam wsiada na łódkę ratunkową, jest szczególnie przekonujący - ironizował. Jak dodał na koniec, widzi przed Polską 2050 "scenariusz Nowoczesnej 2.0".
Źródło: TOK FM, PAP