,
Obserwuj
Polityka

Kosiniak-Kamysz w Radiu ZET. "ABW i SKW zbadają sprawę kamery przy torach"

PAP
2 min. czytania
18.11.2025 11:37

ABW i SKW będą badały hipotezy dotyczące kamery zamontowanej w pobliżu uszkodzonych torów na trasie Warszawa-Lublin - powiedział w Radiu ZET wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Jego zdaniem mogło chodzić o zarejestrowanie wybuchu lub przeciwdziałanie ewentualnemu demontażowi ładunku wybuchowego.

fot. Marysia Zawada/REPORTER/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie hipotezy bada ABW i SKW?
  • Co wydarzyło się na trasie kolejowej Warszawa-Lublin ?
  • Dlaczego prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie aktów dywersji?

Władysław Kosiniak-Kamysz był pytany w Radiu ZET m.in. o ustalenia reportera tej rozgłośni dotyczące kamery zamontowanej w pobliżu uszkodzonych torów oraz o to, czy sprawcy chcieli zarejestrować potencjalną katastrofę. 

- Albo wybuch, albo obserwacja miejsca, w którym to było umieszczone, by nikt tego nie zdemontował, by mieć na bieżąco podgląd i informacje. Takie hipotezy przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego czy Służbę Kontrwywiadu Wojskowego będą badane - powiedział szef MON.

Na trasie Warszawa-Lublin doszło do dwóch aktów dywersji. Podczas pierwszego z nich, w miejscowości Mika (woj. mazowieckie, pow. garwoliński), eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy, co zdaniem premiera Donalda Tuska miało najprawdopodobniej doprowadzić do wysadzenia pociągu.

W innym miejscu, niedaleko stacji kolejowej Gołąb (pow. puławski, woj. lubelskie) w niedzielę, pociąg z 475 pasażerami musiał nagle hamować z powodu uszkodzonej linii kolejowej. 

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie aktów dywersji o charakterze terrorystycznym, skierowanych przeciwko infrastrukturze kolejowej i popełnionych na rzecz obcego wywiadu. Śledztwo, jak przekazano, będzie prowadzone przez zespół prokuratorów. W jego skład wejdą prokuratorzy z Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej oraz funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralnego Biura Śledczego Policji. 

Źródło: PAP