Kwiatkowski: Minister Bogucki przekroczył wszelkie granice kompromitacji i żenady
Poziom kompromitacji, żenady i robienia z siebie idioty przez ministra Boguckiego przekroczył wszelkie granice - tak Krzysztof Kwiatkowski skomentował w TOK FM argumentację szefa KPRP, że wybór sędziów do Trybunału Konstytucyjnego był nieważny. Były prezes NIK ocenił, że procedura była zachowana.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie jest znaczenie terminu "niezwłocznie" dla zaprzysiężenia sędziów TK?
- Dlaczego Krzysztof Kwiatkowski krytykuje argumentację Zbigniewa Boguckiego?
- Czy sędziowie TK są prawidłowo wybrani?
Dziś mija termin złożenia ślubowania wobec prezydenta przez sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego - wskazał w "Poranku TOK FM" Krzysztof Kwiatkowski. Senator Koalicji Obywatelskiej wyjaśnił, że zwyczajowo - i według wielu komentarzy prawniczych - termin "niezwłocznie" i "bez nieuzasadnionej zwłoki" oznacza dwa tygodnie. - W przyszłym tygodniu należy się spodziewać dalszych decyzji - zapowiedział były prezes NIK i były minister sprawiedliwości, podkreślając, że składanie ślubowania ma charakter techniczny czy też ceremonialny.
Bogucki twierdzi, że posłowie PiS-u to gamonie?
Gość Jacka Żakowskiego skomentował również argumentację szefa KPRP, Zbigniewa Boguckiego, który twierdzi, że sędziowie powołani do TK zostali wybrani nieprawidłowo.
- Poziom kompromitacji, żenady i robienia z siebie idioty przez ministra Boguckiego przekroczył wszelkie granice - mówił senator Krzysztof Kwiatkowski w TOK FM. - On używał takiego argumentu, że wybór tych sędziów był nieważny, bo skrócono terminy. Każdy może wejść w relacje z posiedzenia Sejmu i zobaczyć, jak marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty mówi, że skraca terminy i pyta, czy ktoś jest przeciw. Czyli minister Bogucki twierdzi, że na sali siedzi 170 gamoni, którzy tworzą klub parlamentarny PiS-u i żaden nie zaoponował, bo są idiotami? Albo pan Bogucki jest idiotą, albo rzeczywiście ma rację, aż tak dosadnie oceniając swoje koleżanki i kolegów z klubu - stwierdził były minister sprawiedliwości.
Jak wytłumaczył gość TOK FM, procedura była zachowana, a sześciu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego zostało prawidłowo wybranych. - Zaprzysiężenie sędziów przez prezydenta nie musi się dokonać - dodał Kwiatkowski. Według niego polskie przepisy mówią, że osoba powołana na sędziego może złożyć rezygnację po wyborze, ale jeszcze przed zaprzysiężeniem. - Jak sędzia miałby złożyć rezygnację z czegoś, czego by nie miał? Tak, to są prawidłowo wybrani sędziowie. Oni już są legalnymi sędziami - powtórzył rozmówca Jacka Żakowskiego. Sędziowie ci - wyjaśnił Kwiatkowski - mogą złożyć ślubowanie przed organem, który dokonuje ich wyboru, czyli Sejmem.
Niezręczna sytuacja z prezydentem Nawrockim
Były minister sprawiedliwości przyznał, że ma nadzieję, iż prezes TK Bogdan Święczkowski - mimo że ma "duże możliwości fizyczne" - nie będzie powstrzymywać nowych sędziów przed wykonywaniem ich pracy. - Nie mamy żadnej wątpliwości, że gdyby jednak prezydent uznał, że powinien wykonać swoje obowiązki, które wynikają z konstytucji o zapisów ustawowych, to nawet pan Święczkowski nie będzie miał żadnych argumentów, żeby to uniemożliwić - mówił Kwiatkowski, zaznaczając, że nie spodziewa się też, że prezes TK zamieni się w "odźwiernego".
Gość Jacka Żakowskiego przyznał, że cała sytuacja ze ślubowaniem sędziów TK jest "niezręczna". - Mamy z prezydentem dogadywać się, żeby on respektował zapisy ustawowe? To tak, jakbym poszedł do sklepu, zapłacił cenę za towar i rozpoczynał negocjacje ze sprzedawcą, żeby ten towar wydał - komentował senator Krzysztof Kwiatkowski.
Źródło: TOK FM