Nawrocki będzie taśmowo ułaskawiał polityków PiS? Bodnar przypomniał przypadek Dudy
- Każdy prezydent zdaje sobie sprawę z tego, że akt ułaskawienia jest oceniany przez opinię publiczną. Myślę, że zwłaszcza jak Karol Nawrocki będzie myślał o drugiej kadencji, to będzie dokładnie na to patrzył - stwierdził w TOK FM senator KO Adam Bodnar, były minister sprawiedliwości i prokurator generalny.
- Premier Donald Tusk zasugerował możliwość wypowiedzenia przez Polskę Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, lecz rzecznik rządu zaprzeczył rozważaniu takiego scenariusza;
- Adam Bodnar w TOK FM ocenił, że Polska powinna pozostać stroną konwencji i zrealizować związane z nią zobowiązania;
- Podczas kampanii prezydenckiej spekulowano, że wybór Karola Nawrockiego mógłby skutkować wieloma ułaskawieniami dla polityków PiS. Zdaniem Bodnara miałoby to jednak dla prezydenta zbyt dotkliwe konsekwencje.
Premier Donald Tusk zasugerował w wywiadzie dla brytyjskiego "Sunday Times", że opuszczenie przez Polskę Europejskiej Konwencji Praw Człowieka mogłoby być "całkiem uzasadnione", jeśli nie uda się jej zreformować. Chodziło o problem nieskutecznych procedur deportacji migrantów w krajach europejskich. Rzecznik rządu Adam Szłapka zapewnił jednak, że taki scenariusz nie jest rozważany. Podkreślił, że premier odnosił się do szerszej dyskusji prowadzonej w Europie, a Polska pozostaje stroną konwencji i nie planuje żadnych kroków w kierunku jej wypowiedzenia.
Bodnar: Mam nadzieję, że tak pozostanie
Senator Koalicji Obywatelskiej Adam Bodnar w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM wyraził nadzieję, że "tak pozostanie".
- W wykazie prac legislacyjnych i programowych rządu jest projekt ustawy o wykonywaniu wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Pamiętam, że idea tej ustawy była przedstawiana na forum Unii Europejskiej jako część planu działania w kontekście przywracania praworządności - zaznaczył były minister sprawiedliwości i prokurator generalny oraz były rzecznik praw obywatelskich.
Jak ocenił, wypowiedzenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka przez Polskę oznaczałoby zakwestionowanie "całego dorobku Polski i polskich prawników, organizacji społecznych przez ostatnie lata".
Nawrocki może ułaskawić Ziobrę i Mateckiego?
Podczas kampanii prezydenckiej politycy rządzącej koalicji ostrzegali, że wybór Karola Nawrockiego na prezydenta może oznaczać bezkarność dla polityków związanych z Prawem i Sprawiedliwością. Ich zdaniem, nawet jeśli sądy skażą osoby z poprzedniego obozu władzy, nowy prezydent będzie korzystał z prawa łaski. Ta kwestia wróciła przy okazji sprawy ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w czasie rządów PiS Zbigniewa Ziobry, który jest podejrzany o popełnienie 26 przestępstw, w tym kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, w związku z Funduszem Sprawiedliwości. Obecny szef resortu zwrócił się do Sejmu o uchylenie immunitetu Ziobrze. Ponadto w śledztwie dotyczącym tej sprawy prokuratura skierowała akt oskarżenia wobec posła PiS Dariusza Mateckiego.
Bodnar był pytany w TOK FM czy jego zdaniem Nawrocki będzie "taśmowo" ułaskawiał polityków związanych z PiS. - Myślę, że nie - odparł. - Sam przykład Andrzeja Dudy i ułaskawienia Mariusz Kamińskiego i Macieja Wąsika pokazuje, jaki to był koszt polityczny. Ta sprawa przez całe 10 lat wisiała nad jego prezydenturą. Na końcu musiał połknąć żabę i wreszcie poprawnie ich ułaskawić, po prawomocnym skazaniu - mówił senator.
- Każdy prezydent zdaje sobie sprawę z tego, że akt ułaskawienia jest oceniany przez opinię publiczną. Myślę, że zwłaszcza jak Karol Nawrocki będzie myślał o drugiej kadencji, to będzie dokładnie patrzył na to, kiedy i na jakich zasadach takie decyzje podejmuje - stwierdził były rzecznik praw obywatelskich.
Źródło: TOK FM