,
Obserwuj
Polska

5 głównych wątków listu Episkopatu. Wyjaśniamy, dlaczego wywołał taką burzę

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
7 min. czytania
23.03.2026 12:57

List Konferencji Episkopatu Polski opublikowany w związku ze zbliżającą się 40. rocznicą wizyty Jana Pawła II w rzymskiej synagodze wywołał oburzenie wśród części duchownych, ale też np. niektórych polityków. O czym właściwie jest list KEP i dlaczego budzi takie kontrowersje? Tłumaczymy.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda
fot. Anita Walczewska/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jakie wątki poruszył KEP w liście z okazji zbliżającej się 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej;
  • dlaczego list wywołał kontrowersje;
  • co zarzucają KEP krytycy.

W dniach 10-12 marca 2026 roku odbyło się 404. Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski, podczas którego przyjęto list z okazji zbliżającej się 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej. 13 kwietnia 1986 r. Jan Paweł II przeszedł do historii jako pierwszy papież, który odwiedził synagogę w Rzymie. W jej murach określił Żydów mianem "naszych starszych braci". Wspomniał również o dramacie Holokaustu oraz zdecydowanie potępił antysemityzm. Spotkanie to uważa się za zwieńczenie przełomu w relacjach z narodem żydowskim, zapoczątkowanego przez soborową deklarację "Nostra aetate", ogłoszoną przez papieża Pawła VI 28 października 1965 roku podczas II Soboru Watykańskiego.

Redakcja poleca

O czym jest list Konferencji Episkopatu Polski? 5 głównych wątków

1. Teologiczna interpretacja Ewangelii o Łazarzu i brak miłości jako śmierć

List zaczyna się od Ewangelii z 5. Niedzieli Wielkiego Postu opisującej wskrzeszenie przez Jezusa Łazarza - przyjaciela Jezusa z Betanii, a także brata Marty i Marii, który leżał w grobie od czterech dni. Był to jeden z najbardziej znanych cudów Jezusa opisany w Ewangelii Jana (J 11, 1-44). Cud ten ukazał moc Jezusa, wzmocnił wiarę świadków, ale też skłonił faryzeuszy do spisku i ostatecznej decyzji o wydaniu go na śmierć. "Śmierć Jezusa jest ceną życia, które wrócone jest Łazarzowi. Więcej: śmierć Jezusa jest ceną życia, które wrócone jest każdej i każdemu z nas. Ta cena mówi nam o największej miłości: 'Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich' (J 15, 13)" - wyjaśnił KEP.

Jak podkreślono w liście, Jezus nie godzi się na nasze trwanie w grzechu, który jest utożsamiany z "duchową śmiercią". Według Św. Jana owa "duchowa śmierć" to także brak miłości, obojętność i znieczulica. "Jednym z takich śmiertelnych deficytów miłości, był (i niestety ciągle jeszcze pozostaje) ANTYSEMITYZM" - czytamy w liście.

2. Wizyta Jana Pawła II w synagodze

Tu KEP opisał wspomnianą wyżej wizytę papieża Jana Pawła II w Synagodze Większej w Rzymie, która miała miejsce 13 kwietnia 1986 roku. "Biskup Rzymu, następca św. Piotra, po raz pierwszy od czasów apostolskich przekroczył próg żydowskiego domu modlitwy. Tamtego wiosennego wieczoru, po serdecznym wzajemnym uścisku z głównym rabinem Rzymu Elio Toaffa, św. Jan Paweł II wszedł do rzymskiej synagogi w uroczystej procesji przy śpiewie psalmu 150: 'Alleluja! Chwalcie Boga w Jego świątyni, chwalcie Go na firmamencie, gdzie jaśnieje moc Jego!'. 'Od dawna myślałem o tej wizycie…' - wyznał papież, witając się z żydowską wspólnotą" - przypomniał KEP.

Jak zaznaczono, przełom w relacjach chrześcijaństwa z judaizmem zaczął się 20 lat wcześniej, wraz z ogłoszeniem podczas Soboru Watykańskiego II deklaracji "Nostra aetate" ("W naszych czasach").

3. Judaizm jako "starszy brat"

W liście Konferencji Episkopatu Polski podkreślono unikalną więź, która łączy Kościół katolicki z judaizmem. KEP zrobił to, przytaczając słowa Jana Pawła II, które padły podczas wizyty w Synagodze Większej. "Po pierwsze, Kościół Chrystusowy odkrywa swoją więź z judaizmem, wgłębiając się we własną tajemnicę. Religia żydowska nie jest dla naszej religii zewnętrzna, lecz w pewien sposób wewnętrzna. Mamy zatem z nią relacje, jakich nie mamy z żadną inną religią. Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i w pewien sposób, można by powiedzieć, naszymi starszymi braćmi" - powiedział wówczas Jan Paweł II.

Zacytowano także późniejsze słowa Jana Pawła II, który w 1997 roku nazwał trwanie Izraela "faktem nadprzyrodzonym" oraz papieża Franciszka, który stwierdził, że "naród żydowski jest dla nas wciąż świętym korzeniem, z którego wyrósł Jezus".

4. Odrzucenie zbiorowej winy Żydów i odpowiedzialność chrześcijan

List przytoczył także inny wątek wystąpienia Jana Pawła II w rzymskiej synagodze, w którym skrytykował on obciążanie Żydów zbiorową odpowiedzialnością za śmierć Chrystusa. "Żydom - jako narodowi - nie można przypisywać żadnej dziedzicznej ani zbiorowej winy za to, co popełniono podczas męki Jezusa" - mówił papież w 1986 roku.

"W swoim wystąpieniu papież radykalnie sprzeciwił się przedstawianiu Żydów jako 'odrzuconych albo przeklętych'. Przez ponad półtora tysiąca lat treści te, obecne w katolickim nauczaniu i błędnej interpretacji Pisma Świętego, kształtowały postawy chrześcijan, przyczyniając się do nienawiści, prześladowań i manifestacji antysemityzmu. Powinniśmy pamiętać, że Kościół katolicki stwierdza dziś jednoznacznie: Żydzi są nadal umiłowani przez Boga, który wezwał ich nieodwołalnym powołaniem. Bóg bowiem, wierny swym obietnicom, nie odwołał Pierwszego Przymierza. Izrael pozostaje nadal narodem wybranym" - wskazał KEP.

5. Wezwanie do dialogu, modlitwy i wizyty w synagogach

Na koniec listu Konferencja Episkopatu Polski zachęciła do tego, by "przypomnieć sobie o żydowskich korzeniach chrześcijańskiej liturgii" oraz odwiedzenia 13 kwietnia synagogi. "W wielu miejscowościach - nieraz tuż obok nas, czasem nieco dalej - znajdują się ocalałe z wojennej zawieruchy synagogi. W większości z nich nie rozbrzmiewa już dziś głos radosnej szabatowej modlitwy. Są jednak i takie, które tętnią religijnym życiem. Podążając śladem św. Jana Pawła II, odwiedźmy 13 kwietnia synagogę. Wspomnijmy mężczyzn i kobiety, których modlitwami przez wieki nasiąkały mury bożnic. A tam, gdzie jest to możliwe, spotkajmy się z żydowskimi siostrami i braćmi" - czytamy.

Redakcja poleca

Dlaczego list KEP budzi kontrowersje?

List KEP budzi kontrowersje głównie wśród środowisk tradycjonalistycznych, prawicowych katolików i komentatorów na platformie X, którzy zarzucili mu relatywizm teologiczny i "filosemityzm" (czyli postawę charakteryzująca się pozytywnym stosunkiem do Żydów) kosztem doktryny.

  • Oskarżenie o podważanie 1500 lat tradycji - najwięcej kontrowersji wzbudza część listu, w której biskupi odnoszą się do historii Kościoła. W liście wskazano, że przez ponad półtora tysiąca lat niewłaściwe interpretacje Pisma Świętego wpływały na postawy chrześcijan, sprzyjając nienawiści i antysemityzmowi. Zdaniem krytyków, takie ujęcie sugeruje, że Kościół przez setki lat pozostawał w błędzie, co podważa jego autorytet jako nauczyciela wiary;
  • Żydzi "uczestnikami Bożego Zbawienia" bez Chrystusa - w liście padają słowa z dokumentu watykańskiego z 10 grudnia 2015 r., wydanego z okazji 50. rocznicy deklaracji "Nostra aetate" - "(...) Nie ma żadnych wątpliwości, że Żydzi są uczestnikami Bożego zbawienia, ale jak to może być możliwe bez wyraźnego wyznawania Chrystusa - jest i pozostanie niezgłębioną tajemnicą Bożą". Według krytyków to sugerowanie, że Żydzi mogą zbawić się bez nawrócenia na chrześcijaństwo, co dla tradycjonalistów graniczy z herezją. "Sformułowanie użyte w liście sugeruje istnienie równoległej drogi zbawienia, niezależnej od Chrystusa. To właśnie ten element wywołuje najpoważniejsze zastrzeżenia, ponieważ dotyka samego centrum chrześcijaństwa: przekonania, że Jezus Chrystus jest jedynym Zbawicielem" - czytamy na łamach prawicowego portalu informacyjnego Magna Polonia;
  • Sprzeczność z doktryną o Nowym Przymierzu - "Powinniśmy pamiętać, że Kościół katolicki stwierdza dziś jednoznacznie: Żydzi są nadal umiłowani przez Boga, który wezwał ich nieodwołalnym powołaniem. Bóg bowiem, wierny swym obietnicom, nie odwołał Pierwszego Przymierza. Izrael pozostaje nadal narodem wybranym" - czytamy w liście KEP. "Dla części teologów i publicystów jest to teza sprzeczna z tradycyjną doktryną o Nowym Przymierzu zawartym w Chrystusie" - wskazuje "Kurier Krakowski".
  • Apel o odwiedzanie synagog - dla autorów listu apel o odwiedzanie synagog 13 kwietnia stanowi wyraz solidarności oraz poszukiwania wspólnych korzeni. Z kolei krytycy - tacy jak Paweł Lisicki, redaktor naczelnego tygodnika "Do Rzeczy" - apel ten odbierają jako zachętę do "masowego aktu apostazji". Modlitwy w bożnicy - wskazał Lisicki - nie da się pogodzić z wyznaniem wiary katolickiej;
  • Ludobójstwo w Gazie i atak na Iran - list KEP skupia się na dialogu katolicko-żydowskim i wspomina o Holokauście, ale już nie o bombardowaniu przez izraelskie wojsko Strefy Gazy w ramach konfliktu z Hamasem. 
Redakcja poleca

W sieci wrze po liście KEP o antysemityźmie

List Episkopatu wywołał emocje wśród niektórych duchownych, do tego stopnia, że jego treść została nagle usunięta z oficjalnych witryn wielu diecezji, a słynący z kontrowersyjnych wypowiedzi ks. Daniel Wachowiak odmówił odczytania listu podczas mszy. "Mam obowiązek czytania listu, gdy jest odpowiednia kurialna adnotacja. Pod bieżącym listem KEPu nie znajduję takiej informacji, więc głoszę homilię o Jedynym Zbawicielu Jezusie Chrystusie i Jego Przyjacielu Łazarzu. Bożej niedzieli" - napisał duchowny na platformie X.

Do sprawy odniósł się także Sergiusz Muszyński, który bardzo ostro skrytykował dokument. "List Episkopatu jest haniebny, a w zasadzie nawet heretycki, bo występuje przeciw absolutnie podstawowej prawdzie chrześcijańskiej, jaką jest jedynozbawczość Kościoła katolickiego. Neguje także fundamentalną prawdę wiary, że Stare Przymierze zakończyło się wraz z przyjściem Pana Jezusa. To nieprawdopodobny publiczny skandal i atak na religię katolicką w wykonaniu samych biskupów" - napisał.

Kolejną krytyczną opinię przedstawił dziennikarz Paweł Chmielewski. "List KEP szokuje. Nie wiem, jak go pogodzić z nauczaniem Kościoła katolickiego. Nawet II Sobór Watykański jest przeciwko treści listu. (...) Jestem ciekawy, w jaki sposób ideologicznie prosemicka frakcja w KEP przeforsowała ten skandaliczny dokument. Jego publikacja jest jednak kamieniem milowym. Chyba jeszcze nigdy nie zdarzyło się, by w liście KEP były tak ewidentne sprzeczności względem nauki Kościoła. To niewytłumaczalne bez odwołania do ideologii. O tym skandalu będą pisać podręczniki historii Kościoła" - stwierdził.

Z kolei z tak ostrą krytyką nie zgadza się jezuita Grzegorz Kramer, który zwrócił uwagę na charakter reakcji w internecie. "Żyję prawie 50 lat i za swojego życia nie słyszałem jeszcze tylu (negatywnych) komentarzy do listu biskupów. (...) Przeczytałem cały ten list i mam wrażenie, że większość z komentujących go nie czytała, ale skupiła się na słowie: 'Żydzi'. Po drugie mam wrażenie, że jest też inna grupa odbiorców, w której słowo: 'Żydzi', obudziło to, co w nich zawsze było, a co jest jednym z ważnych aspektów tego listu, mianowicie: antysemityzm" - ocenił.

Posłuchaj:

W poniedziałkowym "Poranku TOK FM" gościliśmy prof. Sławomira Sowińskiego z Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie oraz Magdalenę Chrzczonowicz, redaktorkę naczelną OKO.press. Rozmówcy komentowali list hierarchów kościelnych i zauważyli, że katolicki "raban" wokół tego dokumentu pokazał, że Kościół wciąż obchodzi Polaków, mimo że od momentu wyroku aborcyjnego sprzed kilku lat, opinie biskupów miały ograniczone znaczenie. Dyskusja objęła też krytykę silnego wsparcia Kościoła dla rządu PiS w przeszłości oraz refleksję nad jego aktualną rolą w życiu publicznym.

Ile pieniędzy ma Kościół w Polsce? Czy odpływ wiernych zagraża finansom Kościoła? Czy podatek kościelny byłby dobrym rozwiązaniem? Gościem Marty Zdanowskiej w podcaście tokfm.pl "Tajemnice Kościoła" był ks. prof. Andrzej Kobyliński, filozof i teolog, pracownik Instytutu Filozofii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

Źródło: Episkopat.pl, x.com, Magna Polonia, "Kurier Krakowski", Do Rzeczy, TOK FM