Po co Nawrocki zaprasza do Pałacu przedstawicieli różnych partii? "Byłoby to druzgocące"
- Jestem pełen niepokoju, jak pojawiają się tego rodzaju formuły, bo zawsze w nich jest pewne zagrożenie - tak o nowej inicjatywie prezydenta Karola Nawrockiego z zaproszeniem przedstawicieli klubów i kół parlamentarnych mówił w TOK FM Bogdan Zdrojewski, poseł do Parlamentu Europejskiego z PO.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Koalicja Obywatelska pozytywnie odpowiedziała na zaproszenie prezydenta do Pałacu?
- O czym Karol Nawrocki chce rozmawiać z przedstawicielami parlamentarnych kół i klubów?
W czwartek w Pałacu Prezydenckim dojdzie do spotkania Karola Nawrockiego z przedstawicielami parlamentarnych kół i klubów. Wiadomo już, że udziału w spotkaniu nie weźmie Lewica.
- Im Pałac Prezydencki będzie bardziej otwarty, im więcej będzie rozmów, dialogu tym jest jednak większa szansa na to, że pojawi się zdolność dostrzegania interesów państwa polskiego, ulokowanych nie tylko w rozmaitych sposobach myślenia, ale także partiach politycznych - mówił w “Wywiadzie Politycznym” w TOK FM Bogdan Zdrojewski, poseł do Parlamentu Europejskiego z Platformy Obywatelskiej.
Rozmówca Karoliny Lewickiej podkreślił jednak, że ważna jest formuła. - Bardzo często jest tak, że pomysł otwarcia, dialogu czy rozmowy jest niszczony, degradowany przez formułę - zamiast zaproszenia jest wezwanie, zamiast szans na to, aby podzielić się rozmaitymi opiniami prawie że pogróżki. I też takie rozpychanie się poza Konstytucją niestety cały czas niepokoi. Ale przyznam szczerze, ja nie spodziewam się niczego innego w najbliższym czasie. Natomiast same takie inicjatywy, aby jednak rozmawiać i otwierać te drzwi, próbować dopuścić kogoś do głosu w samym Pałacu, nie powinny być krytykowane - wskazał.
"Byłoby to druzgocące"
Niektórzy jednak wskazują, że za zaproszeniem prezydenta może stać chęć wybadania sytuacji np. w Polsce 2050 czy PSL-u i szansy przeciągnięcia polityków tych formacji na swoją stronę.
- Niedobrze by było, gdyby te zaproszenia oznaczały takie zaproszenia z prośbą o donosy, o rozbijanie formacji, doprowadzenie do tego, aby osłabiać formację rządzącą - mówił Zdrojewski. Choć, jak zastrzegł, jest daleki od oceny intencji Nawrockiego. - Natomiast zawsze jestem pełen niepokoju, jak pojawiają się tego rodzaju formuły, bo zawsze w nich jest pewne zagrożenie - ocenił.
Jak dodał, kryzys Polski 2050 jest jednak tak powszechnie znany, że prezydent nie musi nikogo zapraszać w celu zasięgnięcia informacji. - Natomiast jeszcze raz podkreślam, wolałbym, aby prezes Karol Nawrocki nie zapraszał do Pałacu po to, żeby otrzymać jakiś nowy donos, jakąś nową broń z ekipy rządzącej do ekipy rządzącej. Byłoby to druzgocące - skwitował polityk KO.
Źródło: TOK FM