Lewica nie pójdzie na spotkanie z Nawrockim. Żukowska w TOK FM: I tak zrobi to, co będzie chciał
Lewicy nie będzie na czwartkowym spotkaniu w Pałacu Prezydenckim. - Nie zamierzam spowiadać się przed prezydentem - mówiła w TOK FM Anna Maria Żukowska.
- Rzecznik prezydenta przekazał, że Karol Nawrocki zaprosił przedstawicieli wszystkich klubów i kół parlamentarnych na spotkanie w Pałacu Prezydenckim;
- Anna Maria Żukowska stwierdziła w TOK FM, że nikt z jej klubu parlamentarnego nie wybiera się na spotkanie z prezydentem Karolem Nawrockim;
- Żukowska przyznała w "Poranku TOK FM", że w tym czasie będzie wraz z marszałkiem Sejmu w Zaleszanach, by uczcić pamięć ofiar Romualda Rajsa "Burego", zamordowanych w styczniu 1946 roku.
Prezydent Karol Nawrocki zaprosił na 29 stycznia na spotkania do Pałacu Prezydenckiego przedstawicieli wszystkich klubów i kół parlamentarnych. O planowanych na czwartek 29 stycznia rozmowach poinformował rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz. Jak wyjaśnił, spotkania te "będą dotyczyły bieżącej współpracy Prezydenta RP z parlamentem".
Anna Maria Żukowska pytana w "Poranku TOK FM", czy Lewica wybiera się do Pałacu Prezydenckiego, powiedziała, że nie. - Od razu napisałam do szefa kancelarii Zbigniewa Boguckiego, że bardzo dziękuję za zaproszenie, ale nie skorzystam - podkreśliła przewodnicząca Klubu Parlamentarnego Lewicy. Zaproszenie na spotkanie z prezydentem - jak wyjaśniła - było imienne, więc do Pałacu Prezydenckiego nie wybiera się żaden przedstawiciel Lewicy.
Żukowska stwierdziła, że nikt też nie może zastąpić jej podczas uroczystości historycznych 29 stycznia w Zaleszanach, gdzie polityczka wraz z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym chce uczcić pamięć ofiar tzw. żołnierzy wyklętych, "bestialsko zamordowanych przez zbrodniarza wojennego Romualda Rajsa 'Burego'" w 1946 roku". - Pamięć historyczna jest ważna. Jesteśmy tam od 10 lat - wytłumaczyła gościni Macieja Kluczki, przypominając, że w Zaleszanach ONR organizował marsze, a w jednym z nich uczestniczył ówczesny prezydent Andrzej Duda. - My jednoznacznie potępiamy czystki etniczne - zaznaczyła w rozmowie z Maciejem Kluczką.
"Dziwna formuła" spotkań z Nawrockim. "Zrobi, co chce"
- Formuła spotkań jest dziwna: wezwanie szefów kół na spotkania indywidualne nie wiadomo, o czym - oceniła Anna Maria Żukowska. Według posłanki przewodniczący klubów parlamentarnych i kół powinni się spotykać z prezydentem w ramach Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
- Żadne przekonywanie pana prezydenta Nawrockiego na nieformalnych spotkaniach nic nie zmieni. I tak zrobi to, co będzie chciał zrobić - stwierdziła gościni TOK FM. I wspomniała, jak wraz z posłankami Lewicy próbowała przekonać prezydenta Andrzeja Dudę w sprawie pigułek "dzień po". - Byłyśmy na spotkaniu, było miło, kawka, herbatka, ale prezydent zrobił i tak to, co zrobił - wspominała.
Gościni "Poranka TOK FM" dodała, że jej ugrupowanie ma "surowy" stosunek do Nawrockiego. - Nie zamierzamy się spowiadać przed panem prezydentem, jakie zamierzamy składać projekty ustaw - powiedziała Żukowska.
Jak przypomniał Maciej Kluczka, wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy ministra Katarzyna Kotula chciałaby się wybrać do prezydenta, by porozmawiać na temat ustawy o statusie osoby najbliższej. - Pani minister idzie do pana prezydenta jako przedstawicielka rządu w konkretnej sprawie konkretnej ustawy, która już trafiła do Sejmu. Idzie przedstawić argumenty, a nie po prośbie - podkreśliła przewodnicząca Klubu Parlamentarnego Lewicy.
Źródło: TOK FM