advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Tłumy na pogrzebie Łukasza Litewki. "Nie wyobrażam sobie, żeby mnie tu nie było"

TOK FM
2 min. czytania
29.04.2026 16:54

- Przyszliśmy pożegnać człowieka, który pokazał nam wszystkim, że autentyczne dobro nie potrzebuje legitymacji, wielkich haseł ani określonych barw, by czynić świat jaśniejszym - mówił podczas pogrzebu Łukasza Litewki bp Artur Ważny.

Pogrzeb Łukasza Litewki
Pogrzeb Łukasza Litewki
fot. Wojciech Olkusnik/East News

W środę w Sosnowcu odbył się pogrzeb tragicznie zmarłego Łukasza Litewki. Posła, podczas państwowych uroczystości, żegnały prawdziwe tłumy.

- Był bardzo dobrym człowiekiem i nie wyobrażam sobie, żeby mnie tu nie było - mówiła kobieta z okolic Oświęcimia. - Jest naszym dobrem Śląska, choć jest z Zagłębia, ale nie uważam w ten sposób - zaznaczyła inna w rozmowie z reporterem TOK FM.

- Widzimy kupę samochodów rządowych. Temu człowiekowi nikt nie pomagał w rządzie, teraz nagle wszyscy walą - ocenił inny uczestnik uroczystości. - Była to jedyna osoba w Sejmie, którą szanowałem w stu procentach - stwierdził mężczyzna, który na pogrzeb przyjechał z Krakowa.

Karol Nawrocki pośmiertnie odznaczył Litewkę Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Z rąk prezydenta odebrał go ojciec zmarłego posła. W uroczystościach pogrzebowych wzięła udział para prezydencka. Obecni byli także m.in: premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat.

- Przyszliśmy pożegnać człowieka, który pokazał nam wszystkim, że autentyczne dobro nie potrzebuje legitymacji, wielkich haseł ani określonych barw, by czynić świat jaśniejszym - wskazał podczas homilii biskup sosnowiecki Artur Ważny, nawiązując do słów św. Jana o Bogu, który jest światłem: nie oślepiającym, lecz dającym ciepło.

- Wiemy dobrze, że w przestrzeni publicznej, w której pan Łukasz spalał się z taką pasją, często spotykamy cienie, zgiełk, niedomówienia i tę chłodną, czasem wręcz lodowatą niechęć. On działał w tym świecie niczym pryzmat: brał to trudne, połamane, często szare światło ludzkich losów i rozszczepiał je na barwy czystej empatii i życzliwości - podkreślił.

Posłuchaj rozmowy z bp. Ważnym w podkaście "Tajemnice Kościoła":

Źródło: TOK FM, PAP