Niech się święci trzeci maja? Demokracja tylko dla wybranych
Święto Konstytucji Trzeciego Maja obchodzimy od 107 lat (z pięćdziesięcioletnią przerwą). Czy nie ma lepszych powodów do grilla? W odpowiedzi na to pytanie pomoże najnowszy odcinek Prawdziwej Historii Polski!
235 lat temu w trawionym anarchią i sobiepaństwem, dogorywającym rosyjskim protektoracie Sejm Czteroletni uchwalił pierwszą w Europie i drugą na świecie ustawę zasadniczą - konstytucję.
Mit jej przełomowości krzepił serca Polaków pod zaborami tak, że po odzyskaniu niepodległości ogłosili trzeci maja świętem narodowym.
Adam Balcer i Paweł Sulik stawiają pytanie: czy na pewno jest co świętować? Czemu nie? Ale czy Konstytucja Trzeciego Maja naprawdę była tak przełomowa, postępowa i druga na świecie?
Najnowszy odcinek Prawdziwej Historii Polski traktuje o kilku kwestiach dotyczących Konstytucji Trzeciego Maja. Pierwszą z nich jest charakter demokracji, którą wprowadzała. Demokrację szlachecką mieliśmy w Polsce już od wprowadzenia Artykułów henrykowskich w 1573 roku, więc, czy ustawa zasadnicza, której święto obchodzimy była aż tak przełomowa? Niektórzy zapewne powiedzieliby: przeciwnie - była wręcz regresywna. Co więcej, nie jest jasne, czy możemy z takim przekonaniem stawiać ją w szeregu z ówczesnymi konstytucjami USA czy Francji. Znowu: niektórzy politycy powiedzą, że nie, bo nasza była doskonalsza. Z kolei inni też powiedzą, że nie, tylko z zupełnie innego powodu...
Zapraszamy do słuchania!