advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Co dalej z Poczobutem? "Każdy, kto zna Andrzeja, to wie, że mówi to na serio"

tokfm.pl/pap
2 min. czytania
29.04.2026 09:36

Andrzej Poczobut przebywa na badaniach w szpitalu. Dziennikarz więziony przez reżim Łukaszenki chce wracać na Białoruś. - Najbardziej się cieszę, że mi nie zabrali paszportu białoruskiego - tak Poczobut - jak relacjonował w TOK FM Bogdan Imielski - mówił po przekroczeniu polskiej granicy. 

Andrzej Poczobut
Andrzej Poczobut
fot. Leonid Shcheglov/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie plany ma Andrzej Poczobut?
  • Czy chce wracać na Białoruś?
  • Dlaczego jego powrót jest ryzykowny?

Andrzej Poczobut we wtorek, po ponad pięciu latach, został zwolniony z białoruskiego więzienia. Na granicy powitał go premier Donald Tusk. Dziennikarz "Gazety Wyborczej" jest w szpitalu, gdzie przechodzi szczegółowe badania. W Warszawie jest też żona Andrzeja Poczobuta - Oksana. 

- Miałem łzy w oczach, zobaczyłem właściwie jedną trzecią Andrzeja, którego znałem przed rokiem 2021. Widzieć człowieka, który przeszedł katorgę tylko za to, że spełnia swoją misję, to jest coś naprawdę wstrząsającego - tak Roman Imielskie w "Poranku TOK FM" wspominał pierwszą rozmowę z Andrzejem Poczobutem, po uwolnieniu we wtorek więzionego przez pięć lat dziennikarza. 

Zastępca redaktora naczelnego "GW" podkreślił, że Poczobut jest optymistą. I nie stracił optymizmu. - On sobie żartował, heheszkował - relacjonował. 

Co dalej z Andrzejem Poczobutem?

Imielski w rozmowie z Tomaszem Sekielskim mówił, że Poczobutem, gdy zapytał, co uwolniony dziennikarz zamierza dalej robić, to usłyszał:  "Najbardziej się cieszę z tego, że nie zabrali mi paszportu białoruskiego". - Tam są ludzie, którzy mnie potrzebują, którzy mi zaufali. Tam jest moje miejsce na ziemi". Gość TOK FM podkreślił też, że Poczobut bardzo dziękował wszystkim Polakom, którzy go wspierali. 

- Każdy, kto zna Andrzeja, wie, że on mówi bardzo serio i jeśli sobie coś postanowi to bardzo trudno go od tego odwieść. On zawsze powtarza, że zwiedził kawał świata, ale najpiękniejsze i najważniejsze dla niego miejsce, to jest Grodzieńszczyzna, tam, gdzie się urodził i wychował - powiedział Imielski.

Redakcja poleca

Dziennikarz podkreślił, że Andrzej Poczobut "naprawdę chce tam wrócić i być dalej dziennikarzem".

- Powiedziałem, że odradzam mu podróż na Białoruś (...). Obawiam się po prostu, że Andrzej znowu zostanie kozłem ofiarnym polityki białoruskiego reżimu i trafi za kratki. On już chce w przyszłym tygodniu nawet wracać w rodzinne strony, co wydaje się niemożliwe. Inna kwestia, czy zostanie wpuszczony na Białoruś - powiedział. 

Redakcja poleca

Tomasz Sekielski przyznał, że deklaracja Poczobuta o powrocie na Białoruś, przypomniała mu o Aleksieju Nawalnym, który został aresztowany w Rosji. Opozycjonista zmarł w kolonii karnej. Jak mówił Imielski, Poczobut już "swoje wycierpiał". - Dla nas nie od dziś on jest bohaterem - mówił. 

Źródło: TOK FM, PAP, fot.Leonid Shcheglov/Associated Press/East News