advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Polska 2050 ma dość Hennig-Kloski? Śliz w TOK FM: "Koalicja wspólnoty, a nie wasalizacji"

3 min. czytania
28.04.2026 10:57

Warto rozmawiać - przekonywał w TOK FM Paweł Śliz. Szef klubu Polski 2050 ma nadzieję, że min. Paulina Hennig-Kloska pojawi się na spotkaniu klubu, by - wzorem ministry zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy - rozwiać wątpliwości przed głosowaniem ws. wotum nieufności.

Paweł Śliz, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, Paulina Hennig-Kloska w lutym 2026 r.
Paweł Śliz, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, Paulina Hennig-Kloska w lutym 2026 r.
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czym zajmie się Sejm na czwartkowym głosowaniu?
  • Dlaczego Paulina Hennig-Kloska nie pojawiła się na spotkaniu klubu Polski 2050?
  • Co chciał usłyszeć klub Polski 2050, zapraszając ministry?
  • Co skłoniło niektórych posłów Polski 2050 do rozważenia głosowania przeciw obronie ministry?

W czwartek sejmowa komisja zajmie się wnioskiem o wyrażenie wotum nieufności wobec ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz ministry zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Obie zostały zaproszone na spotkanie klubu Polski 2050, jednak pojawiła się na nim jedynie szefowa resortu zdrowia. Klub oczekiwał, że ministry rozwieją wątpliwości wokół swoich działań przed czwartkowym głosowaniem. Paulina Hennig-Kloska poinformowała, że z uwagi na inne zobowiązania kalendarzowe nie pojawi się na spotkaniu, a do komunikatu dołączyła załącznik z wyjaśnieniami m.in. w sprawie systemu kaucyjnego.

- Warto jest rozmawiać. Nie trzeba mieć dużo odwagi, nie trzeba mieć dużo strachu - tak w "Poranku TOK FM" do Hennig-Kloski apelował szef klubu Polski 2050 Paweł Śliz. - Minister zdrowia przybyła do nas na klub parlamentarny, opowiadała o sytuacji służby zdrowia, odpowiadała na wszystkie pytania, przyprowadziła swoich pracowników. Tak wygląda sejmowy savoir-vivre - podkreślił gość Macieja Kluczki.

To Śliz wystosował zaproszenie do obu szefowych resortów i w odpowiedzi dostał zaproszenie do Ministerstwa Klimatu i Środowiska. - To cały klub chciał zaprosić panią minister, nie przedstawiciele klubu - zaznaczył polityk Polski 2050.

Jak podkreślił rozmówca Macieja Kluczki, posłowie Polski 2050 chce z ministrą Hennig-Kloską rozmawiać na temat problemów, z którymi przychodzą do biur posłów obywatele. To - jak mówił - sprawy dotyczące systemu kaucyjnego, programu "Czyste Powietrze". - Naprawdę liczę na to, że Paulina jest odważnym ministrem i przybędzie na klub - kontynuował Śliz. - Do czwartku jest jeszcze trochę czasu. Mam nadzieję, że pani minister weźmie przykład z ministry zdrowia - dodał. 

Polska 2050 ma podjąć decyzję ws. ewentualnej dyscypliny podczas głosowania nad wotum nieufności wspólnie na klubie w czwartek rano. Ale są tacy, którzy już podjęli decyzję. Poseł Bartosz Romowicz zapowiedział, że zagłosuje przeciw obronie Hennig-Kloski. - Bartek pochodzi ze specyficznego regionu, w którym pewne działania pani minister bardzo wpłynęły na lokalną społeczność. Próbował rozmawiać na ten temat, jego argumenty nie spotkały się z żadną odpowiedzią ze strony ministerstwa - wyjaśnił Śliz, dodając, że jest w stanie zrozumieć decyzję kolegi z partii.

Ostateczny test na jedność koalicji

Maciej Kluczka nazwał czwartkowe głosowanie "ostatecznym testem na jedność koalicji" i przypomniał słowa Donalda Tuska, że kto zagłosuje razem z opozycją, to stawia się w opozycji. - Koalicja jest koalicją wspólnoty, a nie wasalizacji - stwierdził jednak Śliz.

- Nigdzie się nie wybieramy. Jesteśmy odpowiedzialnym koalicjantem - zapewniał przewodniczący klubu Polska 2050. W kuluarach pojawiły się informacje, że jest grono kilku posłów i posłanek Polski 2050, którzy biorą pod uwagę wyjście z koalicji rządzącej, jeśli w czasie czwartkowego głosowania dojdzie do scysji.

Źródło: TOK FM