Obajtek, Jaki, Braun i Buczek stracili immunitety. Za co? [WYJAŚNIAMY]
Daniel Obajtek, Patryk Jaki, Grzegorz Braun, Tomasz Buczek - we wtorek Parlament Europejski zagłosował za uchyleniem immunitetu PE tym czterem polskim eurodeputowanym. Dla większości z tego grona była to już kolejna taka decyzja. Za co stracili immunitety euposłowie PiS i Konfederacji? Przypominamy i wyjaśniamy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- kiedy odbyło się głosowanie nad uchyleniem immunitetu PE Obajtkowi, Jakiemu, Braunowi i Buczkowi;
- z jakiego powodu każdy z tej czwórki utracił immunitetu PE;
- dlaczego danemu europosłowi immunitet może być uchylany wielokrotnie;
- jakie będą dalsze kroki po uchyleniu europosłom immunitetu.
Komisja prawna JURI w Parlamencie Europejskim opowiedziała się 23 kwietnia (czwartek) za uchyleniem immunitetu europosłom PiS: Danielowi Obajtkowi i Patrykowi Jakiemu, a także Grzegorzowi Braunowi i Tomaszowi Buczkowi.
28 kwietnia (wtorek) w Strasburgu - podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego - zagłosowano za uchyleniem immunitetów całej czwórce. Za co? Wyjaśniamy kolejno, bo w przypadku każdego polityka chodziło o coś innego.
Daniel Obajtek
Europosłowi PiS Danielowi Obajtkowi uchyleno immunitet za działania w sprawie blokowania dystrybucji na stacjach Orlenu tygodnika "NIE" za okładkę z papieżem Janem Pawłem II. Co dokładnie się wydarzyło?
Marzec 2023 r. był okresem ożywionej dyskusji nad rolą papieża Jana Pawła II w tuszowaniu pedofilii w polskim kościele. TVN24 wyemitował wówczas głośny reportaż "Franciszkańska 3", a Ekke Overbeck wydał książkę pt. "Maxima Culpa. Jan Paweł II wiedział". Okładka tygodnika "NIE" wyraźnie nawiązywała do tamtych ustaleń - grafika przedstawiała Jana Pawła II opierającego się o pastorał z ukrzyżowaną na nim lalką-bobasem.
14 marca 2023 roku, w czasie, gdy był jeszcze prezesem PKN Orlen, Daniel Obajtek poinformował w mediach społecznościowych, że podjęto decyzję "o wycofaniu ze wszystkich punktów sprzedaży Orlenu nowego wydania Tygodnika NIE, którego okładka przekracza wszelkie granice". "Mamy miejsce dla wszystkich tytułów prasowych, ale nie ma zgody na mowę nienawiści i niszczenie autorytetu Świętego Jana Pawła II" - podkreślił Obajtek. Decyzja dotyczyła nie tylko stacji benzynowych koncernu, ale także punktów Poczty Polskiej.
Urma - wydawca "NIE" - zgłosił sprawę do prokuratury, zarzucając Danielowi Obajtkowi naruszenie prawa prasowego (art. 3), ale Prokuratura Okręgowa w Warszawie w lipcu 2023 r. odmówiła wszczęcia śledztwa. Po zmianie władzy w Polsce Urma ponowiła działania, i postępowanie wznowiono. W lipcu 2025 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie przesłała do ówczesnego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Adama Bodnara wniosek o uchylenie immunitetu Obajtka w tej sprawie, obok innych zarzutów.
Europoseł w lutym br. złożył wyjaśnienia przed komisją prawną Parlamentu Europejskiego (JURI). Przy tej okazji zamieścił na platformie X nagranie, w którym zapowiedział, że "nigdy się nie podda". - Nie ma mojej zgody na niszczenie autorytetu św. Jana Pawła II i obrażanie uczuć religijnych. Za tą okładkę chcą mi zabrać immunitet i docelowo wtrącić mnie do więzienia. Nigdy się nie poddam. Właśnie byłem na wysłuchaniu komisji prawnej, udzieliłem wszelkich wyjaśnień. Nigdy się nie poddam. Nie będą kopać mnie. Nie będą kopać naszych uczuć. Zawsze będę z nimi walczył - mówił Obajtek.
Łącznie Daniel Obajtek stracił immunitet w PE już trzy razy - w 2025 roku. Po raz pierwszy za zawarcie przez Orlen dwóch umów na usługi detektywistyczne z firmą wskazaną przez Obajtka, co wyrządziło szkodę finansową spółce, a po raz drugi za składanie fałszywych zeznań przed Sądem Rejonowym Warszawa-Śródmieście (te miały dotyczyć znajomości byłego prezesa spółki z dziennikarzem Piotrem Nisztorem) oraz dalsze przekroczenie uprawnień w Orlenie (w tym wycofanie z dystrybucji tygodnika "Newsweek").
Dlaczego dany europoseł może stracić immunitet w PE kilkukrotnie? Jest tak, ponieważ każde postępowanie karne wymaga odrębnego wniosku prokuratury i odrębnej decyzji Parlamentu Europejskiego.
Patryk Jaki
W przypadku europosła PiS Patryka Jakiego chodzi o postępowanie karne i prywatny akt oskarżenia złożony przez sędziego Igora Tuleyę.
W kwietniu 2024 roku, w trakcie kampanii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, Patryk Jaki - jeszcze wtedy polityk Suwerennej Polski - stwierdził kilkukrotnie, że sędzia Igor Tuleya świadomie podpisywał zgody na inwigilacje systemem Pegasus. Gdy Tuleya zarzucił Jakiemu kłamstwo, ten zaczął sugerować, że sędzia nie wiedział, co podpisuje. Ponadto nazwał Tuleyę "upolitycznionym sędzią z zaplecza PO".
W 2024 roku sędzia Igor Tuleya wniósł dwa pozwy cywilne o ochronę dóbr osobistych - pierwszy za wypowiedź o Pegasusie, a drugi za zostanie nazwanym "upolitycznionym sędzią". Na początku maja 2025 roku Tuleya skierował prywatny akt oskarżenia o zniesławienie.
Patryk Jaki stracił immunitet PE już drugi raz. Po raz pierwszy uchylenie immunitetu europosła miało miejsce 9 listopada 2023 roku. Sprawa dotyczyła oskarżenia o nawoływanie do nienawiści na podstawie art. 256 KK, związanego z emisją spotu wyborczego PiS z 2018 roku o nielegalnych imigrantach. Oprócz Jakiego immunitety stracili także Beata Kempa, Beata Mazurek oraz Tomasz Poręba.
Grzegorz Braun
Immunitet europosła i prezesa Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna tym razem uchylono za blokowanie drogi w Jedwabnem 10 lipca 2025 r. podczas obchodów 84. rocznicy masakry ludności żydowskiej.
Braun był w grupie osób, które tego dnia w Jedwabnem próbowały zablokować wyjazd samochodów uczestników obchodów, w tym busa z rabinem Michaelem Schudrichem. Zgromadzeni blokowali drogę publiczną. Interweniowała policja, która wzywała te osoby do umożliwienia przejazdu zgodnie z prawem, utworzyła szpaler i umożliwiła wyjazd aut.
- Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że Braun w Jedwabnem nie był sam, a samo Jedwabne staje się coraz bardziej miejscem, w którym skrajna prawica przyjeżdża manifestować swoje poglądy. Tam są organizowane już w tej chwili alternatywne obchody, w których próbuje się udowodnić, że w zbrodni w Jedwabnym nie uczestniczyli Polacy. To przykre doświadczenie, kiedy się tam jest - skomentowała wówczas w TOK FM Anna Mierzyńska, analityczka funkcjonowania polityki w sieci, związana z OKO.press.
Dotychczas Grzegorzowi Braunowi uchylano immunitet aż pięciokrotnie. Cztery poprzednie uchylenia były konsekwencją:
- znieważenia na tle religijnym poprzez zgaszenie za pomocą gaśnicy świec chanukowych w Sejmie;
- naruszenia nietykalności cielesnej i pozbawienia wolności lekarki Gizeli Jagielskiej w szpitalu w Oleśnicy;
- zniszczenia flag Ukrainy i Unii Europejskiej;
- zaprzeczania zbrodniom ludobójstwa popełnionym przez Trzecią Rzeszę Niemiecką.
Tomasz Buczek
Tomasz Buczek to postać najmniej znana w tym gronie. W sprawie europosła Konfederacji (Ruch Narodowy) chodziło o naruszenie nietykalności cielesnej (art. 217 KK) uczestniczki jednej z demonstracji.
Pochodzący z Kolbuszowej Górnej polityk 21 września 2024 r. uczestniczył w wiecu Sławomira Mentzena na Placu Bartosza Głowackiego w Tarnobrzegu. Spotkanie zakłóciła Małgorzata Zych - była działaczka Konfederacji (Ruch Narodowy), która została wyrzucona z partii w sierpniu 2023 r. Kobieta wykrzykiwała przez megafon hasła "Get lost! Go home!" (tłum. "Spadaj! Idź do domu!). Tomasz Buczek zareagował wówczas podchodząc do Zych i próbując wyszarpnąć jej megafon z ręki. Na miejscu interweniowała policja, Zych złożyła prywatny akt oskarżenia.
Teraz sprawy czwórki eurodeputowanych automatycznie wrócą do polskich organów ścigania.
Czy brak immunitetów utrudnia pracę w PE?
W audycji "TOK360" sprawę immunitetów komentował dr Filip Tereszkiewicz z Instytutu Nauk o Polityce i Administracji Uniwersytetu Opolskiego, ekspert Team Europe Direct. Podkreślał, że decyzja PE nie oznacza, że politycy są winni - oznacza wyłącznie to, że można w ich sprawie wystąpić na drogę sądową. Dopytywany przez red. Filipa Kekusza zaznaczył, że brak immunitetu nie wpływa na funkcjonowanie europosłów w strukturach Parlamentu Europejskiego (dalej mogą przemawiać czy brać udział w komisjach).
- Konsekwencje mogą się pojawić w momencie, gdy posłowie zostaną w Polsce skazani za przestępstwo umyślne (…). Polskie prawo przewiduje odebranie mandatu [w takiej sytuacji - red.] - powiedział Tereszkiewicz. Podał jednak, że to procedura bardzo długa, trwająca nawet kilkanaście lat, bo wyrok musi być ostateczny. - Prędzej się zdarzy sytuacja, że europoseł przestanie być europosłem z naturalnych przyczyn, np. koniec kadencji - wskazał gość "TOK360".
Posłuchaj:
Rozkręca się jeden z najbardziej fascynujących procesów w Unii Europejskiej - batalia o nowy siedmioletni budżet. Wielkie pieniądze to jak wiadomo wielkie emocje. We wtorek Parlament Europejski przyjmie swoje stanowisko na negocjacje budżetowe. O unijnym budżecie rozmawiamy z europosłami: Januszem Lewandowskim (KO) i Bogdanem Rzońcą (PiS).
W drugiej połowie kwietnia br. Łukasz Mejza (PiS) po raz kolejny został przyłapany przez policję na przekroczeniu prędkości. "Mam tylko nadzieję, że ten niechlubny przypadek stanie się przyczynkiem do rozpoczęcia dyskusji w przestrzeni publicznej o jakiejś formie ograniczenia immunitetu" - mówiła w kontekście wcześniejszych wybryków polityka Danuta Plecka, politolożka z Uniwersytetu Gdańskiego.
Źródło: PAP, TOK FM, tokfm.pl, Echo Dnia. "Gazeta Wyborcza"