,
Obserwuj
Polityka

Przełomowa decyzja KE. Minister Motyka w TOK FM: Największa inwestycja w historii polskiej gospodarki

3 min. czytania
09.12.2025 18:40

Komisja Europejska dała polskim władzom zielone światło w sprawie udzielenia pomocy publicznej na budowę elektrowni jądrowej. Jak mówił w TOK FM minister energii Miłosz Motyka, Polska dostała zgodę rekordowo szybko. - To powinno być sygnałem, że to absolutnie fundamentalny projekt, mający strategiczne znaczenie - powiedział.

fot. Filip Naumienko/REPORTER
  • Polska dostała zgodę od Komisji Europejskiej na pomoc publiczną w sprawie budowy elektrowni jądrowej;
  • Premier Donald Tusk ogłosił, że pierwsze cztery miliardy zostaną przyznane jeszcze w tym miesiącu;
  • "To największa inwestycja w historii polskiej gospodarki" - mówił w TOK FM minister energii Miłosz Motyka.

Komisja Europejska we wtorek oficjalnie wyraziła zgodę na udzielenie przez Polskę pomocy publicznej na budowę elektrowni jądrowej. "Mamy to! Miliardy pomocy publicznej na budowę pierwszej polskiej elektrowni atomowej. Jest zgoda Europy i są pieniądze. Pierwsze cztery miliardy jeszcze w tym miesiącu" - napisał na portalu X premier Donald Tusk. Poinformował, że zabezpieczono na ten cel całość potrzebnej kwoty, czyli 60 mld zł.

- To największa inwestycja w historii polskiej gospodarki - podkreślił w "Wywiadzie politycznym" w TOK FM minister energii Miłosz Motyka. Zaznaczył, że kwota przeznaczona na budowę elektrowni "pokazuje skalę tej inwestycji". 

"Projekt, który ma strategiczne znaczenie"

Podkreślił, że Polska otrzymała zgodę KE na pomoc publiczną "rekordowo krótkim" czasie. - Nikt w Europie, w żadnym z podobnie realizowanych projektów - także w zakresie atomu - nie uzyskał decyzji nawet w podobnym czasie. My ją uzyskaliśmy niemal dwukrotnie szybciej niż Czesi - stwierdził rozmówca Karoliny Lewickiej. 

- To powinno być dla wszystkich sygnałem, że dla rządu, dla ekipy, która przy tym pracowała, to absolutnie fundamentalny projekt, mający strategiczne znaczenie - dodał minister. 

Redakcja poleca

Jak stwierdził wcześniej Donald Tusk, "budowa będzie mogła ruszyć z kopyta i to jeszcze w grudniu". Dopytywany o znaczenie tych słów wiceminister Motyka wyjaśnił, że chodzi o zabezpieczenie środków na prace terenowe. Wniosek o pozwolenie na budowę elektrowni ma zostać złożony w 2027 roku, a same prace budowlane ruszą rok później. Gość TOK FM wyjaśnił, że obecnie "na miejscu trwają już prace terenowe i geologiczne". Planowany termin ukończenia budowy pierwszej polskiej elektrowni atomowej to 2036 rok.

"Mieliśmy do czynienia z bandą nieudaczników"

Miłosz Motyka był też pytany o uchwaloną w ubiegłym tygodniu przez Sejm nowelizację ustawy górniczej. Przewiduje ona, że spółki górnicze będą mogły samodzielnie likwidować kopalnie, a odchodzący z pracy górnicy i pracownicy administracji czy wyspecjalizowanych spółek będą objęci świadczeniami osłonowymi. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2026 roku. Termin jest istotny ze względu na procedury związane m.in. z rozpoczęciem z tą datą likwidacji kopalni Bobrek spółki Węglokoks Kraj, a także zaplanowane przez Polską Grupę Górniczą łączenie ruchów Bielszowice i Halemba kopalni Ruda.

Minister przekazał, że rząd "jest w dialogu z Komisją Europejską" w tej sprawie. - Liczymy, że kolejne miesiące będą decydujące. Chodzi o to, by Komisja wydała zgodę na (wykorzystanie) środków publicznych na redukcję (górnictwa) - wyjaśnił. 

Redakcja poleca

Jak stwierdził w tym kontekście Motyka, "mieliśmy do czynienia z bandą nieudaczników po stronie Prawa i Sprawiedliwości". - Oni na poziomie energetycznym nie byli w stanie nic załatwić, a w zakresie choćby bezpieczeństwa energetycznego nie zagwarantowali przedłużenia wsparcia na rynku mocy - powiedział. - My przedłużyliśmy to wsparcie, przygotowaliśmy dwie ustawy, które to realizowały. (...) Pracujemy nad kolejnymi mechanizmami - zapewniał w rozmowie z Karoliną Lewicką. 

Źródło: TOK FM, PAP, fot. Filip Naumienko/REPORTER