170 tys. złotych jednorazowej odprawy dla górnika. Znamy projekt ważnej ustawy
Ustawa górnicza. Co jest w projekcie?
Ustawa górnicza ma pozwolić przedsiębiorcom elastyczniej zmniejszać stan zatrudnienia. Zgodnie z projektem górnicy odchodzący z kopalń będą mogli liczyć na jednorazowe odprawy w wysokości nawet 170 tys. złotych. To więcej niż przewidywał pierwotny projekt (120 tys. złotych), ale mniej niż proponowali pracodawcy czy związki zawodowe. Spółki górnicze (Polska Grupa Górnicza, Południowy Koncern Węglowy i Węglokoks Kraj), które mają obecnie problemy finansowe, wyliczyły odprawę na poziomie 280 tys. złotych. Taka kwota miała przekonać większą liczbę pracowników do wcześniejszego odejścia z likwidowanych zakładów.
W sumie spółki zgłosiły do Ministerstwa Przemysłu 44 uwagi dotyczące projektu górniczej ustawy. Rzeczniczka Polskiej Grupy Górniczej Ewa Grudniok podkreśla, że spółka czeka na ten dokument. - On pozwoli nam rozpocząć działania związane m.in. z realizacją programu dobrowolnych odejść pracowników czy np. zwolnień podatkowych dla likwidowanych przedsiębiorstw i niektórych płatności publiczno-prawnych - wyjaśnia.
Czego zabrakło w ustawie górniczej?
Bogusław Hutek, szef górniczej "Solidarności", nie jest do końca zadowolony z proponowanych rozwiązań, zwłaszcza tych dotyczących wysokości odpraw i urlopów górniczych. Zwraca też uwagę, że nie wszyscy górnicy w Polsce skorzystają z niewątpliwych dobrodziejstw ustawy. - Szkoda, że nie uwzględniono tam, że z tych możliwości odejścia nie będą mogli skorzystać pracownicy Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Bogdanki czy chociażby prywatnej kopalni Silesia. Tam też pracują ludzie, którzy ewentualnie w pewnym momencie będą chcieli odejść - tłumaczy.
Związkowiec podkreśla jednak, że najważniejsze jest jak najszybsze przyjęcie ustawy. - To ważne np. dla pracowników kopalni Bobrek, która ma do końca 2025 r. przestać funkcjonować i przejść w stan likwidacji - dodaje Hutek.
Srebrny przedmiot pożądania. Polska jest potentatem w jego produkcji
Kogo obejmą zmiany?
Tomasz Głogowski - rzecznik resortu przemysłu - wskazuje, że dzięki ustawie przedsiębiorstwa górnicze będą mogły przekazywać w drodze darowizny niepotrzebne im nieruchomości oraz ruchomości na realizację celów publicznych czy na utrzymywanie systemów odwadniania. - Projekt przewiduje także, że likwidacja kopalń będzie prowadzona przez przedsiębiorców górniczych, a nie - tak jak dotąd - przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń - przypomina.
Zapisy zawarte w ustawie górniczej dotyczyć będą ok. 44 tys. osób. W ciągu najbliższych 10 lat projektowane zmiany pozwolą na zakończenie wydobycia i rozpoczęcie likwidacji w sześciu zakładach: Bobrek, Wujek, Sośnica, Bolesław Śmiały Bielszowice i Halemba. Oznacza to wydatek ok. 9 mld złotych z budżetu państwa.