Sikorski wygłosił exposé jako przyszły premier? "Tu jest jakiś plan"
Zdaniem Małgorzaty Bonikowskiej Radosław Sikorski "może się podobać" nie tylko wyborcom obozu władzy. Czy szef MSZ to najmocniejszy kandydat na nowego premiera? - Elektorat do zagospodarowana przez tego polityka jest duży - oceniła w TOK FM ekspertka.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Radosław Sikorski to dobry materiał na stanowisko premiera czy prezydenta?
- W jaki sposób kohabitacja może przysłużyć się polskiej racji stanu?
Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przedstawił w czwartek w Sejmie exposé dotyczące priorytetów polskiej polityki zagranicznej w 2026 roku. Wśród poruszanych kwestii były bezpieczeństwo, relacje transatlantyckie, Unia Europejska i sytuacja w Ukrainie. Wystąpienia, które trwało ponad godzinę, słuchali m.in. prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk, marszałkowie Sejmu i Senatu Włodzimierz Czarzasty i Małgorzata Kidawa-Błońska, parlamentarzyści oraz dyplomaci. Najmniej liczna była reprezentacja posłanek i posłów PiS-u.
- Czy było to exposé przyszłego premiera?- pytał Wojciech Muzal Małgorzatę Bonikowską.
- Myślę, że (Sikorski) ma potencjał na bycie premierem. Ale nie mam zielonego pojęcia, jak wyglądają wewnętrzne sprawy w Koalicji Obywatelskiej, której i Donald Tusk, i Sikorski są częścią - przyznała szefowa Centrum Stosunków Międzynarodowych reprezentująca ośrodek analityczny Think Tank oraz Centrum Europejskie Uniwersytetu Warszawskiego.
- Awans na wicepremiera może sugerować, że tu jest jakiś plan, ale równie dobrze może być to też związane z perspektywą wyborów prezydenckich. To z kolei czynnik, który niewątpliwie wpływa bardzo wyraźnie na relacje między prezydentem Nawrockim a premierem Sikorskim. Bo Sikorski może być postrzegany już nie jako minister spraw zagranicznych, nie jako wicepremier, tylko jako rywal w przyszłych wyborach - podkreśliła gościni "TOK 360".
Dziennikarz TOK FM przypomniał, że Sikorski cieszy się dużą popularnością. Pokazał to najnowszy sondaż zaufania, jaki w czwartek opublikował Onet. Radosław Sikorski znalazł się w tym zestawieniu na drugim miejcu, za prezydentem Nawrockim i przed premierem Tuskiem.
- To bardzo duży kapitał, ale też pamiętajmy, że to jest bardzo szybko zużywający się kapitał. W dużej mierze wynika to z aktywności medialnej, aktywności międzynarodowej Sikorskiego. Wicepremieri jest jedną z najbardziej rozpoznawanych postaci w polskim rządzie, zarówno w Polsce, a za granicą to oczywiste, bo jest ministrem spraw zagranicznych - mówiła Bonikowska.
Gościni TOK FM dodała, że szef polskiej dyplomacji to bardzo doświadczony polityk. - Był bardziej na prawo, potem przeszedł przez środek. On jest trochę w stylu brytyjski, pasuje do anglosaskich elit, zresztą jest wykształcony w Wielkiej Brytanii. Może się podobać zarówno obecnemu układowi rządzącemu w Polsce - może najmniej lewicy. Elektorat, który jest do zagospodarowania przez tego polityka, jest duży - oceniła, dodając, że Sikorski może być też atrakcyjny dla konserwatystów.
Dobra kohabitacja
Wystąpieniu szefa polskiej dyplomacji przysłuchiwał się prezydent. Podczas konferencji prasowej powiedział, że "zabrakło w wystąpieniu szefa MSZ nieco większej asertywności w stosunku do Komisji Europejskiej", jednocześnie doceniając, iż Sikorski docenia rolę USA jako sojusznika.
Czy można to czytać jako pozytywny sygnał od prezydenta?
- Myślę, że tak i oby takich sygnałów było więcej, dlatego że nie można prowadzić w polskim ustrojowym porządku skutecznej polityki zagranicznej, jeżeli prezydent nie współpracuje - zaznaczyła Bonikowska. - Kohabitacja nie musi oznaczać walki w kwestiach spraw zagranicznych i bezpieczeństwa. Te sprawy powinny być ponad podziałami, bo mamy wspólną rację stanu polskiego państwa. Obecnie sytuacja jest zaburzona - dodała.
Współpraca między obozem prezydenta i MSZ-tem pozwalałaby np. na dogadanie się z Republikanami i Donaldem Trumpem, z którymi dobre stosunki ma Nawrocki, a z drugiej strony z Europą, z którą świetne relacje ma Tusk, Sikorski i rząd. - Można by było to łączyć w rozumieniu interesu polskiego państwa. A w sensie mikro mamy cały czas nierozwiązany problem, o tym też Sikorski wspomniał w exposé, czyli sprawę ambasadorów - przypomniała rozmówczyni Wojciecha Muzala.
- Po raz kolejny apeluję do prezydenta, o podpisanie wniosków o nominacje ambasadorskie. Prawo się nie zmieniło. Czy spośród 49 kandydatów nie ma ani jednego, który spełnia wymagania? Nie nadają się nawet ci, którzy pełnili te role za rządów Zjednoczonej Prawicy? - pytał Radosław Sikorski w sejmowym wystąpieniu. Szef MSZ przypomniał, że prezydent Duda podpisał część nominacji, a Karol Nawrocki ani jednej.
Źródło: TOK FM