,
Obserwuj
Polityka

Po co Nawrocki zaprosił parlamentarzystów do Pałacu? "Byłby to bardzo zaskakujący scenariusz"

2 min. czytania
29.01.2026 11:03

Rozmowy w Pałacu Prezydenckim bez KO i Lewicy. - Jest podejrzenie, że prezydent zaprasza kluby akurat teraz, bo widzi, co się dzieje w koalicji i chce zrobić rozeznanie, na ile jest tutaj potencjał na zbudowanie nowej większości - ocenił w "Poranku TOK FM" Tomasz Żółciak.

Karol Nawrocki i Paweł Szefernaker
Karol Nawrocki i Paweł Szefernaker
fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Karol Nawrocki zaprosił do siebie przedstawicieli klubów i kół parlamentarnych?
  • Jaki sygnał prezydent chce wysłać do opinii publicznej, w związku z tym, że zaproszenie odrzuciły KO i NL?

Karol Nawrocki spotka się dziś z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych. Z zaproszenia prezydenta skorzystali przedstawiciele PiS, PSL, Polski 2050, Konfederacji, KKP i Razem, odmówiły kluby KO i NL. Choć klub partii Donalda Tuska z początku się wahał.

- Jest podejrzenie, że prezydent zaprasza kluby akurat teraz, bo widzi, co się dzieje w koalicji, jak się gotuje w Polsce 2050 i chce zrobić rozeznanie, na ile jest tutaj potencjał na zbudowanie nowej większości, na ile jest prawdopodobne, że koalicja tę większość straci - mówił w "Poranku TOK FM" Tomasz Żółciak z Money.pl i Wirtualnej Polski.

- Prezydentowi może po prostu chodzić o to, by wysłać opinii publicznej sygnał, że to nie on jest tym, który blokuje, zaciąga hamulec, rzuca piach w tryby i uniemożliwia współpracę, tylko robią to ci drudzy - uważa z kolei Jakub Majmurek z "Krytyki Politycznej".

- Zapewne z tych spotkań będzie komunikat z Pałacu Prezydenckiego (w stylu): "Proszę, ja chcę rozmawiać, jestem gotowy do dialogu, a to Donald Tusk i jego partia/Włodzimierz Czarzasty i jego partia nie są gotowi, nie rozmawiają. Przecież powinniśmy się umieć spotkać i porozmawiać o ważnych dla Polski rzeczach - mówił gość Karoliny Lewickiej. 

Redakcja poleca

Nie będzie alternatywnej większości

Jak podkreślił, najmniejszy dylemat miała z odrzuceniem zaproszenia Lewica. - Odkąd Włodzimierz Czarzasty został marszałkiem Sejmu, ustawił się takiej polaryzacji z Nawrockim, wyskoczył z ideą - mówiąc w publicystycznym skrócie - marszałkowskiego weta. Teraz ciężko by było, żeby Lewica szła do Pałacu - zaznaczył Majmurek. 

Redakcja poleca

Jednak o konstruowaniu alternatywnej większości nie może być zdaniem gościa TOK FM mowy. - Byłby to bardzo zaskakujący scenariusz, gdyby miało dojść do próby odwrócenia sojuszy i ile ktoś, kto chciałby coś takiego zrobić, miałby realnie szabel. To jest raczej bardzo wątpliwe - stwierdził.

Źródło: TOK FM