,
Obserwuj
Polityka

Spotkanie Sikorski-Nawrocki. Rzecznik MSZ zabrał głos

tokfm.pl / PAP
2 min. czytania
26.01.2026 17:14

"Spotkanie Ministra Radosława Sikorskiego z prezydentem Karolem Nawrockim przebiegało w dobrej, konstruktywnej atmosferze, w duchu porozumienia. Zmierzamy w stronę znalezienia rozwiązania dla okoliczności, przed którymi stanęły obie strony. Liczymy, że efekty będziemy mogli zobaczyć już w najbliższym czasie" - przekazał w poniedziałek rzecznik MSZ Maciej Wiewiór.

fot. Pawel Wodzynski/East News

Kwestie obsady placówek dyplomatycznych i ambasadorów, możliwego przystąpienia Polski do Rady Pokoju i współpraca na linii MSZ - prezydent. To, według zapowiedzi, miały być główne tematy spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z szefem MSZ Radosławem Sikorskim, które odbyło się w poniedziałek po południu w Pałacu Prezydenckim.

Redakcja poleca

"Spotkanie Ministra Radosława Sikorskiego z prezydentem Karolem Nawrockim przebiegało w dobrej, konstruktywnej atmosferze, w duchu porozumienia. Zmierzamy w stronę znalezienia rozwiązania dla okoliczności, przed którymi stanęły obie strony. Liczymy, że efekty będziemy mogli zobaczyć już w najbliższym czasie" - przekazał w poniedziałek rzecznik MSZ Maciej Wiewiór.

Spór między rządem a ośrodkiem prezydenckim ws. nominacji ambasadorskich trwa od marca 2024 r. gdy prezydentem był Andrzej Duda. Wtedy szef MSZ zdecydował, że ponad 50 ambasadorów zakończy misję, a kilkanaście kandydatur - zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu - zostanie wycofanych. Po wygraniu wyborów prezydenckich przez Karola Nawrockiego spór się zaostrzył. Nawrocki sprzeciwia się w szczególności nominowaniu na ambasadorów obecnego szefa placówki w Waszyngtonie Bogdana Klicha oraz Ryszarda Schnepfa, chargé d’affaires we Włoszech.

Poniedziałkowe spotkanie nie było pierwszym dla polityków, na którym poruszono kwestię nominacji ambasadorskich. Nawrocki i Sikorski rozmawiali na ten temat m.in. w październiku; w grudniu Sikorski opublikował skan wystosowanego po tym spotkaniu listu do prezydenta, w którym zadeklarował chęć rozwiązania problemu dotyczącego powołania ambasadorów. Zaznaczył w nim, że jest gotów do rozmowy na temat zmiany obsady szefa placówki w Waszyngtonie. Zaproponował ponadto, by 80 proc. nominacji ambasadorskich przeznaczyć dla zawodowych dyplomatów, a pozostałe 20 procent niezawodowców podzielić po połowie - 10 procent dla rządu, a kolejne 10 - dla prezydenta.

Od tego czasu MSZ wielokrotnie deklarowało, że jest otwarte na spotkanie z Karolem Nawrockim.

Redakcja poleca

O chodzi w sporze o nominacje ambasadorskie?

Istota sporu o nominacje ambasadorskie sprowadza się do interpretacji obowiązującej od 2021 roku ustawy o służbie zagranicznej. Zgodnie z jej przepisami ambasadorów mianuje prezydent na wniosek szefa MSZ, po akceptacji premiera. Na wstępnym etapie kandydatów opiniuje konwent służby zagranicznej, w którego skład wchodzą przedstawiciele prezydenta, premiera, szefa MSZ oraz szef Służby Zagranicznej. Obrady konwentu są niejawne.

Przed utworzeniem tego gremium kandydatury były nieformalnie konsultowane między MSZ a Kancelarią Prezydenta. Jeśli głowa państwa zgłaszała sprzeciw, kandydat nie był kierowany do dalszej procedury.

Rząd stoi na stanowisku, że konwent może podejmować decyzje w drodze głosowania, co de facto pozwala przeforsować kandydatury, mimo sprzeciwu przedstawiciela prezydenta. Ma to związek z tym, że przedstawiciel głowy państwa jest w mniejszości wobec reprezentantów rządu. Strona prezydencka utrzymuje, że rekomendacje konwentu powinny zapadać w drodze konsensusu.

Ustawa nie precyzuje trybu, w jakim konwent ma opiniować kandydatów.

Źródło: PAP, TOK FM