To PiS doniosło na Czarzastego? Jasne stanowisko rzecznika
- Nie ma co chylić czoła przed Donaldem Trumpem. Odpowiedź Włodzimierza Czarzastego nie była niczym skandalicznym. Marszałek nie powiedział żadnych mocnych słów pod adresem prezydenta USA - przekonywał w TOK FM rzecznik Lewicy Łukasz Michnik, odnosząc się do sporu na linii marszałek Sejmu - ambasador USA w Polsce.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego ambasador USA w Polsce ogłosił zerwanie kontaktów z Włodzimierzem Czarzastym?
- Jakich argumentów używają politycy Lewicy, broniąc swojego szefa?
- Czy możliwe jest, że Lewica złagodzi ocenę Donalda Trumpa i zmieni zdanie ws. pokojowego Nobla?
- Czy - według rzecznika Lewicy - w całą sprawę zaangażowani są politycy PiS?
Co się wydarzyło?
Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Tom Rose ogłosił w czwartek zerwanie wszelkich kontaktów z Włodzimierzem Czarzastym w związku z tym, że marszałek Sejmu odmówił poparcia wniosku o przyznanie prezydentowi USA Pokojowej Nagrody Nobla. Według ambasadora USA "oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta Donalda Trumpa" poważnie zaszkodziły "doskonałym relacjom z premierem Tuskiem i jego rządem".
W odpowiedzi Czarzasty napisał, że zgodnie ze swoimi wartościami stanął w obronie polskich żołnierzy walczących na misjach. Wcześniej marszałek Sejmu przekonywał, że amerykański przywódca - jego zdaniem - na pokojowego Nobla po prostu nie zasługuje. Skrytykował przy tym sposób prowadzenia przez niego polityki międzynarodowej.
Lewica broni swojego szefa
- Marszałek podjął decyzję w oparciu o swoje wartości, ale też w oparciu o honor i godność polskich żołnierzy poległych na misjach sojuszniczych, których Donald Trump zdążył ostatnio znieważyć - powiedział w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM Łukasz Michnik, rzecznik prasowy Lewicy.
Ponadto - jak wskazał - "to nie jest tak, że ambasador innego kraju może tupnąć nogą na marszałka Sejmu i na Lewicę, żeby zmieniła swoją linię polityki zagranicznej". - My jesteśmy partią, która ma swoją godność, ma swoją dumę i ma swoje zdanie w polityce międzynarodowej, i przede wszystkim nie zmienia go pod wpływem zagranicy, jak to robi prawica - rozwinął gość Macieja Kluczki.
Czy reakcja Czarzastego nie była zbyt mocna?
Dopytywany, czy forma oceny prezydenta USA przez marszałka Sejmu była prawidłowa - Michnik przekonywał, że tak. Jego zdaniem "polityka kajania się przed Donaldem Trumpem nie przynosi żadnych skutków".
- My uważamy - jako Lewica - że nie ma co już dalej chylić czoła i karku przed Trumpem. Ta forma nie była niczym skandalicznym. Marszałek Czarzasty nie powiedział żadnych mocnych słów pod adresem Trumpa. Nawet przyznał, że go szanuje, ale przy tym podkreślił jednoznacznie, że my - jako Polska - mamy dzisiaj inne interesy i swoje potrzeby - wyjaśniał dalej rzecznik Lewicy.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...
Quiz: Dużo się działo - sprawdź swoją wiedzę o wydarzeniach z ostatniego tygodnia!
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.
PiS doniósł na Czarzastego?
Redaktor Kluczka zastanawiał się, czy za tak zdecydowaną reakcją ambasadora USA mogą stać politycy Prawa i Sprawiedliwości. Zwrócił uwagę, że wpis Rose'a miał miejsce kilka dni po oświadczeniu Czarzastego o braku poparcia w sprawie Nagrody Nobla. - Chodzą słuchy, że to politycy PiS poinformowali Amerykanów - powiedział dziennikarz.
- Jestem przekonany, że tak było - odparł szybko Michnik. - Posłowie i europosłowie PiS zasłynęli już z donosicielstwa za granicą na Polskę, na polski rząd i polityków obozu rządzącego - dodał. Jako przykład przypomniał Dominika Tarczyńskiego, obecnego europosła Prawa i Sprawiedliwości. - Kiedy Trump obejmował urząd, ten pochwalił się, że doniósł mu listę słów nieprzychylnych, które [polski] rząd i jego członkowie wypowiadali pod adresem nowego prezydenta. Nie brak też zdjęć z polskiego Sejmu, gdzie posłowie PiS robią z siebie darmowe słupy ogłoszeniowe z kampanii Trumpa i stoją w czapeczkach MAGA - komentował gość TOK FM.
Jak od razu dodał, "zachowują się czasami jak kongresmeni, mimo że powinni reprezentować polskie interesy".
Dopytywany na koniec, czy będzie wniosek o odwołanie marszałka Sejmu, odpowiedział: "Jeśli ambasador obcego państwa po tupnięciu nogą może zmusić największą partię opozycyjną do tego, żeby spróbowali odwołać marszałka Sejmu to przepraszam, skąd oni przyjmują polecenia?! Już nie z Nowogrodzkiej, teraz z Waszyngtonu?! To naprawdę byłaby haniebna decyzja".
Źródło: TOK FM