,
Obserwuj
Polityka

Kaczyński mówi o Tusku - "ten ryży". "To się skończy nieszczęściem". Prof. Kowal o "demoralizacji obozu władzy"

oprac. UA tokfm.pl
3 min. czytania
24.07.2023 10:27
- Odczuwam bezradność wobec tego, w jaki sposób mówi Jarosław Kaczyński - przyznał w TOK FM prof. Paweł Kowal, pytany o ostatnią wypowiedź prezesa PiS na temat Donalda Tuska. Kaczyński na niedzielnym spotkaniu z wyborcami nazwał byłego premiera "prawdziwym wrogiem naszego narodu". - Pamiętajcie o tym ryżym, pamiętajcie, bo to jest dzisiaj największe zagrożenie dla Polski - ostrzegał.
|
|
fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Jarosław Kaczyński podczas niedzielnego wystąpienia na partyjnym pikniku w Stawiskach skupił się na atakowaniu Donalda Tuska. Wicepremier i szef PiS-u mówił o Tusku 'ryży', zarzucając równocześnie ludziom Platformy Obywatelskiej, że 'proponują język polityki, który jest językiem z jakiejś jamy bandyckiej, a nie normalnym, kulturalnym językiem, którym powinniśmy się posługiwać'. - Donald Tusk! Prawdziwy wróg naszego narodu i trzeba to jasno w końcu powiedzieć. Ten człowiek nie może rządzić Polską, niech idzie do swoich Niemiec i niech tam szkodzi, a nie tu. Na Białoruś też, tam też by się przydał. Ale on woli Niemcy - mówił Kaczyński. Swoje wystąpienie zakończył słowami: 'I pamiętajcie o tym ryżym, pamiętajcie, bo to jest dzisiaj największe zagrożenie dla Polski'.

- Odczuwam bezradność wobec tego, w jaki sposób mówi Jarosław Kaczyński - przyznał w 'Poranku Radia TOK FM' prof. Paweł Kowal, poproszony o komentarz. - To już nie ma żadnego umiaru. (?) Oni sobie nie zdają sprawy, że tu chodzi o Polskę i nawet jeśli nie lubią lidera opozycji, to mówią o kimś, kto prawdopodobnie jesienią zostanie premierem - stwierdził poseł Koalicji Obywatelskiej.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Rozmówca Dominiki Wielowieyskiej podkreślił, że 'Jarosław Kaczyński rozgrzesza siebie i swój obóz władzy z języka nienawiści, a prędzej czy później to w jakąś osobę uderzy'. - To jest dzisiaj skala demoralizacji obozu władzy. A jeszcze dwa tygodnie temu Jarosław Kaczyński tańczył na murach na Jasnej Górze - przypomniał prof. Kowal i ostrzegł, że 'to się znowu skończy nieszczęściem'.

PiS wprowadzi stan wyjątkowy?

W minionym tygodniu Ministerstwo Obrony Narodowej Białorusi poinformowało, że Grupa Wagnera razem z białoruską armią przeprowadzą ćwiczenia wojskowe w pobliżu granicy z Polską. - Czy PiS będzie kreować atmosferę zagrożenia ze strony Białorusi i stacjonującej tam Grupy Wagnera, ponieważ jednak rozważa wprowadzenie stanu wyjątkowego, tuż przed wyborami? - pytała Dominika Wielowieyska.

Jak stwierdził poseł KO, 'poparcie odpłynie im wcześniej' i rządzący 'wcześniej poczują, że nie są w stanie nawigować żadną tego typu awanturą jak wprowadzenie stanu wyjątkowego'. Przypomnijmy, że wprowadzenie nawet tylko w jednym województwie stanu wyjątkowego oznacza, że nie będzie można przeprowadzić w tym czasie wyborów.

- Ale czy pan wierzy, że PiS może sięgnąć po taki instrument, jak stan wyjątkowy? - dopytywała dziennikarka. - Wierzę, nie wierzę; zobaczymy, jak będzie. Dynamika jest taka, że tracą wiarę, że wygrają. Proszę zobaczyć, zamiast dać 800 plus, to organizują pikniki (pod hasłem) 800 plus. Oni są jak jakiś kabaret o polityce z końca PRL-u. Kilku polityków PiS-u skacze, robi jakieś filmiki, a ludzie w ogóle nie przyszli. Ludzie nie przychodzą na polityczne pikniki PiS-u, wyczuwają, że to jest toksyczne - tak Paweł Kowal podsumował walkę Prawa i Sprawiedliwości o wygraną w jesiennych wyborach.

'Ludzie mówią, że policja jeździ po szpitalach i kobietom majtki ściąga'. Ostry komentarz do sprawy Joanny