Wybory 15 października 2023 roku. Czas na oficjalną kampanię i zbieranie podpisów
Choć praktycznie do ostatniej chwili czekaliśmy na ogłoszenie decyzji ( Andrzej Duda miał do wyboru cztery terminy), to od tygodni kampania trwała w najlepsze. Informowaliśmy o wiecach, piknikach czy banerach i billboardach ze zdjęciami tych, którym marzy się miejsce w nowym parlamencie.
'Nie kampania, tylko działania informacyjne'. Co na to Państwowa Komisja Wyborcza?
Ale dopiero oficjalne ogłoszenie daty wyborów uruchamia wszystkie procedury wyborcze. Począwszy o tego, kto w jesiennych wyborach wystartuje. Formalnie po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw postanowienia prezydenta ws. daty wyborów - na co jest pięć dni - rusza kampania wyborcza.
Czas na komitety wyborcze i zbieranie podpisów
Zgodnie z obowiązującymi przepisami kandydatów, którzy walczyć będą o 460 mandatów w Sejmie, zgłaszają komitety wyborcze, które stworzyć mogą partie, koalicje partii, ale też obywatele. Żeby zarejestrować taki komitet, należy zebrać odpowiednią liczbę podpisów pod wnioskiem. W przypadku wyborów parlamentarnych jest to co najmniej 1 000 podpisów obywateli, którzy mogą głosować w wyborach.
Rejestracja komitetu wyborczego oznacza m.in., że zaczyna się czas na zebranie podpisów pod listami kandydatów do Sejmu. Tu konieczne jest co najmniej 5 000 podpisów. Ale komitet nie musi wywiązywać się z tego obowiązku w przypadku wszystkich okręgów wyborczych. Bo jeśli zbierze wymagane prawem podpisy osób popierających w przynajmniej połowie okręgów, to tym samym zyskuje prawo zgłoszenia list w pozostałej części okręgów.
A kto może wystartować w jesiennych wyborach parlamentarnych? Na listach kandydatów do Sejmu znaleźć się mogą osoby, które mają bierne prawo wyborcze i najpóźniej w dniu głosowania - w dniu wyborców - skończą 21 lat. W przypadku kandydatek i kandydatów do Senatu - trzeba mieć skończone 30 lat.
Wybory 2023. Gdzie nie można prowadzić agitacji wyborczej?
Wyznaczenie przez prezydenta daty wyborów oznacza, że można prowadzić kampanię zgodnie z prawem: wywieszać plakaty, banery, rozdawać ulotki, organizować wiece wyborcze.
Trzeba pamiętać, że w Polsce nie wszędzie można prowadzić kampanię, namawiać do popierania konkretnej partii czy kandydata. Zgodnie z Kodeksem wyborczym zabrania się prowadzenia agitacji wyborczej:
- na terenie urzędów administracji rządowej, samorządu terytorialnego oraz sądów;
- na terenie zakładów pracy w sposób i formach, które zakłócałby ich normalne funkcjonowanie;
- na terenie jednostek wojskowych i innych jednostek organizacyjnych podległych ministrowi obrony oraz oddziałów obrony cywilnej, a "także skoszarowanych jednostek podległych ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych";
- zabroniona jest agitacja "na terenie szkół wobec uczniów" - nie dotyczy to lekcji związanych z wychowaniem obywatelskim, podczas których przekazywana jest wiedza dotycząca funkcjonowania państwa.
Za pracę w komisji można zarobić więcej. Jest decyzja PKW o nowych stawkach
Na koniec przypomnijmy, że zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami kampania wyborcza zaczyna się z dniem ogłoszenia daty wyborów, a kończy 24 godziny przed dniem głosowania. Wtedy obowiązywać zaczyna cisza wyborcza.
W Polsce cisza wyborcza oznacza zakaz prowadzenia "agitacji wyborczej, w tym zwoływanie zgromadzeń, organizowanie pochodów i manifestacji, wygłaszanie przemówień oraz rozpowszechnianie materiałów wyborczych jest zabronione".
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>