Kołodziejczak na liście KO. Jak może odpowiedzieć partia Kaczyńskiego? Ekspert uważa, że łatwo nie będzie
Lider AgroUnii Michał Kołodziejczak wystartuje z listy Koalicji Obywatelskiej w wyborach do Sejmu. Decyzję ogłosił Donald Tusk. Szef PO tłumaczył, że w obliczu jesiennych wyborów zdecydowano się na sojusze wyborcze ze środowiskami, "z którymi nie zawsze było po drodze". Z kolei Kołodziejczak stwierdził, że to jest "stan wyższej konieczności". - Zrobimy wszystko, by odbić wieś PiS-owi. Nie tylko wieś - powiedział lider AgroUnii. Kołodziejczak ma wystartować z 1. miejsca w Koninie.
Michał Kołodziejczak z AgroUnii wystartuje z listy KO. 'To jest stan wyższej konieczności'
To bez wątpienia najważniejsza polityczna informacja dnia. - Być może w polskiej polityce nie powinny nas dziwić żadne kombinacje ideologiczne i personalne. Ale tu oczywiście można mówić o pewnego rodzaju niespodziance - i ze względu na odległość programową, jak i odmienność stylu uprawiania polityki pomiędzy PO a AgroUnią - komentował w "Popołudniu Radia TOK FM" prof. Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego.
Według rozmówcy Przemysława Iwańczyka mamy do czynienia z sojuszem racjonalnym, dla obu stron. AgroUnii trudno się bowiem przebić do polityki jako ruchowi społecznemu. Przypomnijmy, że w sondażach poparcie dla rolniczych działaczy oscylowało w granicach 0-2 proc., a więc znacznie poniżej pięcioprocentowego progu wyborczego do Sejmu. AgroUnia podejmowała do tej pory nieudane próby wchodzenia w sojusze polityczne - między innymi z Porozumieniem założonym przez Jarosława Gowina. Spekulowało się, że może dołączyć do Trzeciej Drogi, czyli koalicji PSL-u i Polski 2050. Ale sprzeciwili się temu Szymon Hołownia i jego współpracownicy.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
- Nazwisko pana Kołodziejczaka pojawiało się w spekulacjach dotyczących mniejszych formacji politycznych. Tymczasem tak naprawdę tylko PO, oprócz PiS-u, byłaby w stanie zagwarantować cokolwiek w tych wyborach - ze względu na skalę poparcia. Więc w tym sensie to aż tak bardzo nie zaskakuje (decyzja o współpracy). Nie pierwsza to taka sytuacja w polskiej polityce - ocenił prof. Chwedoruk.
Zdaniem politologa Platforma chce zaś zerwać z łatką "partii tłustych kotów". - PO zawsze borykała się ze stereotypem bycia partią liberalną, wielkomiejską odległą od polskiej wsi - podkreślił. Jak dodał, "chodzi także o efekt nowości, zaskoczenia opinii publicznej", spowodowania, że o kandydatach wielu potencjalnych wyborców będzie dyskutować. - To w inflacji przekazu wszystkich komitetów już jest pewnego rodzaju kapitałem. Myślę, że jest to takie wydarzenie, na którym Platforma niczego nie może stracić, a mniejsze czy większe zyski to przyniesie - ocenił prof. Chwedoruk.
Jaka może być odpowiedź PiS-u na ten ruch Tuska?
Informację o starcie AgroUnii z list Koalicji Obywatelskiej ostro skomentował premier Mateusz Morawiecki. "Zdradziliście Polską Wieś. Teraz na listach macie sympatyka Putina. Komu służycie?" - napisał na Twitterze. Ekspert uważa, że przywykliśmy już w naszej polityce do obrzucania przeciwników zarzutami o agenturalność, czy do używania słów "zdrada". - Myślę, że wszyscy są już na to absolutnie znieczuleni i nikt się tym jakoś poważnie nie przejmuje - stwierdził.
Prof. Chwedoruk uważa, że partii rządzącej nie będzie teraz łatwo odpowiedzieć na to posunięcie Tuska. - PiS musi walczyć tylko o jedno. To znaczy o utrzymanie poziomu życia polskiej wsi i dochodów producentów rolnych i ich rodzin. Bez tego żadne odpowiedzi, symbole, kampanie, komisje i referenda nic nie pomogą - podsumował rozmówca Przemysława Iwańczyka.
'Kowalski to dla mnie persona non grata'. Kołodziejczak ostro o awanturze w ministerstwie rolnictwa