Szokujące zestawienie w liście ws. in vitro. Autorem Centrum Życia i Rodziny
W środę Sejm uchwalił obywatelski projekt o finansowaniu procedury in vitro z budżetu państwa. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości w większości - 102 posłów - głosowali za odrzuceniem projektu ustawy. Za było 23, wstrzymało się 49. Za uchwaleniem nowelizacji ustawy głosowali m.in.: Mateusz Morawiecki, Katarzyna Sójka, Piotr Müller, Marcin Przydacz, Rafał Bochenek, Radosław Fogiel, Mariusz Kamiński. Finansowanie metody in vitro z budżetu państwa zostało zniesione Prawo i Sprawiedliwość na początku jej rządów.
Wszystko w tej sprawie będzie w rękach prezydenta Andrzeja Dudy, który nigdy nie ukrywał swoich związków z Kościołem, ani z partią Jarosława Kaczyńskiego. O zawetowanie ustawy apeluje do niego Centrum Życia i Rodziny, które prowadzi akcję "Dziecko darem nie towarem". "Prezydent Andrzej Duda nieraz deklarował poparcie dla rodziny i życia poczętego. Wiemy, że obecnie znajduje się pod ogromną presją środowisk liberalnych i aborcyjnych. Dlatego my - obrońcy życia - musimy także apelować i naciskać. Tylko dzięki temu możemy ocalić tysiące Polaków!" - piszą.
W liście do prezydenta przekonują, że "in vitro jest ze swojej istoty procedurą eugeniczną i zaprzeczającą wartości życia ludzkiego. W jej trakcie dochodzi bowiem do selekcji ludzi (będących na etapie zarodka), a zatem do pozwolenia na dalszy rozwój wybranym oraz do odrzucenia i "zamrożenia" innych ze względu np. na określony genotyp lub upośledzenie".
Centrum Życia i Rodziny wystosowało także dokument, w którym porównuje procedurę in vitro do... rozstrzeliwania ludzi. - Wyobraźmy sobie klasę, w której jest sześcioro uczniów. Czwórka z nich jest zdrowa, rumiana, jeden nieco zasmarkany, jeden z lekkim zezem i płaskostopiem. Do klasy wchodzi grono przemądrzałych lekarzy, którzy badają dzieci, po czym wybierają dwójkę najzdrowiej wyglądających, trójkę wtrącają do więzienia, a jednego... rozstrzeliwują (oczywiście w ukryciu przed policją) - napisano.
Prawdziwość tych słów potwierdziło portalowi eDziecko.pl biuro prasowe organizacji. "Możemy potwierdzić autentyczność tego wpisu. Pragniemy jednak zauważyć, że to tylko fragment wiadomości, w której opisujemy eugeniczne i aborcyjne wątki procedury sztucznego zapłodnienia in vitro. Zwracamy uwagę na stosunkowo niewielką skuteczność tej metody oraz jej niezwykle wysoki koszt. Jednak w szczególności podkreślamy, że tylko jeden lub dwa zarodki ludzkie są wykorzystywane podczas jednej procedury i otrzymują szansę na rozwinięcie się i narodziny. Pozostałe stworzone podczas procedury zarodki ludzie są mrożone i nie pozwala się im nigdy narodzić" - napisano.
Ultrakonserwatywne Centrum Życia i Rodziny
Centrum Życia i Rodziny, na czele którego stoi Paweł Ozdoba, a wiceprezesem jest Kamil Zwierz, słynie z organizowania chociażby marszy antyaborcyjnych czy też sprzeciwu wobec praw osób LGBT+. Jak czytamy na stronie internetowej, fundacja sprzeciwia się wszelkim formom ograniczania prawa do życia i nie akceptuje "tzw. alternatywnych modeli rodzinnych lub tzw. wolnych związków". Promuje też postawy i wzorce kulturowe, które zachęcają do posiadania jak największej liczby dzieci.
W czwartek zorganizowała w Warszawie konferencję pod hasłem: "Tranzycja - zmiana płci czy nowa odsłona rewolucji?". Wśród prelegentów znaleźli się m.in. małopolska kurator oświaty Barbara Nowak czy radca prawny z Ordo Iuris Marek Puzio.
Kurator Barbara Nowak ma opowiadać o 'ideologii trans w polskiej szkole'. 'To szkodliwe społecznie'