Były prezes NCBiR zatrzymany. Postawiono mu zarzuty oszustwa i prania pieniędzy na 8 mln zł
Krzysztof B. był powiązany z firmami, które otrzymały milionowe dotacje z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. W ramach konkursu na innowacje cyfrowe dwie firmy uzyskały dotację w łącznej kwocie blisko 178 mln zł. Dofinansowanie na kwotę 55 mln zł otrzymała firma 26-latka, który założył ją 10 dni przed ostatecznym terminem składania wniosków. Z ustaleń posłów KO Dariusza Jońskiego i Michała Szczerby wynika, że zatrzymany był wcześniej wspólnikiem siostry 26-latka.
123 mln zł na projekt dotyczący 'cyberbezpieczeństwa podmorskiego' otrzymała białostocka spółka, która wykazywała straty. Piotr Maziewski był kolegą Jacka Żalka, wiceministra funduszy i polityki regionalnej, odpowiedzialnego za NCBR, a także wspólnikiem Krzysztofa B.
Wirtualna Polska podaje, że to właśnie Krzysztof B. ujawnił 'taśmy NCBR'. 'Gdy było wiadomo, że lada dzień wybuchnie afera w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, do niektórych dziennikarzy trafiły stenogramy z nagrań, które rzekomo miały obciążać ludzi z kierownictwa Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR)' - pisze WP.
Po wybuchu afery w NCBiR Jacek Żalek podał się do dymisji. Opuścił także Republikanów.
Zarzuty oszustwa i prania pieniędzy
Z informacji WP, wynika, że w NCBiR od kilku miesięcy śledczy badali wydawanie pieniędzy. Zabezpieczono dokumenty, komputery i telefony pracowników. Na polecenie Prokuratury Regionalnej w Lublinie mundurowi z Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali Krzysztofa B. Postawiono mu zarzuty oszustwa i prania pieniędzy na 8 mln zł.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>