,
Obserwuj
Polityka

Ksiądz od salcesonu "upokarzany na Orlenie". Padło porównanie do innego duchownego. "Niesmaczne"

4 min. czytania
06.07.2024 18:58
We wtorek przed Sejmem odbędzie się demonstracja Prawa i Sprawiedliwości w obronie aresztowanego ks. Michała O. - Zamiast organizować pikiety i podgrzewać atmosferę trzeba zgłosić sprawę do RPO (...). A po tym ewentualnie można podejmować dalsze kroki - zwrócił uwagę w TOK FM senator KO Marek Borowski.
|
|
fot. Paweł Małecki / Agencja Wyborcza.pl

W najbliższy wtorek o godz. 17.30 przed Sejmem odbędzie się demonstracja w sprawie praworządności w Polsce - zapowiedział w piątek Jarosław Kaczyński. Zdaniem prezesa PiS przykładem łamania praworządności jest sprawa przedstawiciela Fundacji Profeto ks. Michała O.

Duchowny i przedstawiciel Fundacji Profeto jest jednym z dziesięciu podejrzanych w śledztwie Prokuratury Krajowej, które dotyczy wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości przez polityków Suwerennej Polski. Obecnie przebywa w areszcie. W przeszłości ksiądz zasłynął wypędzaniem "demonów wegetarianizmu" za pomocą salcesonu.

Tygodnik "Sieci" opublikował jego list, w którym ksiądz ujawnił okoliczności swojego zatrzymania. Z relacji tej wynika, że był on poniżany, odmawiano mu wody oraz skorzystania z toalety.

Konwój wjechał na sygnale na Orlen […]. Mnie w kajdankach zaprowadzono do WC na stacji, a po opuszczeniu WC funkcjonariusze ABW zamawiali sobie hot dogi, a ja stałem skuty na środku sklepu na stacji. Ludzie robili mi oraz funkcjonariuszom w kominiarkach zdjęcia. Prosiłem też, by kupiono mi coś do jedzenia (było już po 12.00, ale dowiedziałem się, że oni »nie kupują«). Pierwszy posiłek zjadłem po 60 godzinach, gdy do sądu mecenas przyniósł mi paczkę od brata! - ks. Michał O.

Ministerstwo Sprawiedliwości - w odpowiedzi na artykuł tygodnika "Sieci" - podkreśliło, że zatrzymanie podejrzanego przebiegło zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Janusz Kowalski broni księdza Michała O. "Nie jest osobą, która kłamie"

Janusz Kowalski z klubu parlamentarnego PiS w "Wyborach w TOK-u" zapraszał słuchaczy do wzięcia udziału w demonstracji, przekonując, że "sprawa jest poważna". - Ksiądz Michał Olszewski o całkowicie nieposzlakowanej opinii przebywa dzisiaj w areszcie między nimi za sprawą decyzji sędziego, który był wiceministrem w rządzie Donalda Tuska. Są informacje o tym, że przez 60 godzin nie otrzymywał jedzenia, że pił wodę z jakiejś zużytej butelki, że był upokarzany na stacji Orlenu (...) To są rzeczy, które uwłaczają godności Rzeczypospolitej Polskiej - grzmiał polityk.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Janusz Kowalski nie szczędził dobrych słów pod adresem Rzecznika Praw Obywatelskich Marcina Wiącka, który w sprawie Michała O. spotkał się z Jarosławem Kaczyńskim. - Bardzo się cieszę i ufam, że profesjonalnie wyjaśni tę kwestię. Nie ma zgody na to, żeby ktokolwiek bez względu na to czy jest osobą cywilną, duchownym politykiem, żołnierzem, był w taki sposób upokarzany - podkreślał poseł PiS.

Jak zwróciła uwagę prowadząca audycję Dominika Wielowieyska, list ks. Michała O. stoi w sprzeczności z tym, co jego pełnomocnik mec. Krzysztof Wąsowski mówił o zachowaniu służb wobec duchownego tuż po zatrzymaniu. W marcu i w maju prawnik chwalił sposób, w jaki straż więzienna traktuje osadzonego (na antenie Radia Wnet wyjawił nawet, że ksiądz "ma pozytywny wpływ na służbę więzienną"), natomiast już w lipcu mówił o stosowaniu wobec niego "tortur".

Janusz Kowalski wtrącił, że nieprawidłowe zachowanie służb opisywane przez ks. Michała O. w liście dotyczy wydarzeń z izby zatrzymań. - K. Olszewski nie jest osobą, która kłamie - zaznaczył.

Senator Koalicji Obywatelskiej Marek Borowski na antenie TOK FM dziwił się, że PiS zwołuje demonstrację w sprawie Michała O., zanim RPO zdołał wyjaśnić sprawę. - Cieszę się, że zwróciliście się panowie do Rzecznika Praw Obywatelskich. Zamiast organizować pikiety i podgrzewać atmosferę trzeba zgłosić sprawę do RPO - on ma uprawnienia, on wchodzi do aresztów, rozmawia z zainteresowanymi i się wypowie. A po tym ewentualnie można podejmować dalsze kroki - zwrócił uwagę.

Głos w sprawie ks. Michała O. zabrał także Konrad Berkowicz z Konfederacji. - Na początku zastanawiałem się, komu wierzyć, ale nie mam powodu, żeby nie wierzyć księdzu Olszewskiemu. A mam powód, żeby nie wierzyć Donaldowi Tuskowi - w końcu już jednego Olszewskiego kiedyś załatwił - stwierdził polityk, mając na myśli obalenie rządu premiera Jana Olszewskiego. Wydarzenie z 5 czerwca 1992 roku na kartach historii polskiej polityki zapisało się jako "noc teczek".

Dominikę Wielowieyską oburzyły słowa polityka Konfederacji. - Co to jest w ogóle jest za słownictwo? Proszę się zastanowić nad tym, co pan mówi - zaprotestowała dziennikarka.

- Widocznie bardzo brutalnie się to słowo Pani kojarzy, a ja w ten sposób tego nie postrzegam. Obalenie rządu Olszewskiego jak najbardziej można by nazwać załatwieniem Olszewskiego - wytłumaczył Berkowicz.

Ks. Michał O. był torturowany? "Zagadkowe"

Dla Doroty Olko z Lewicy Razem cała sprawa z osadzonym duchownym jest "zagadkowa". - Odmowa dostępu do posiłków i inne tego typu praktyki są po prostu sprzeczne prawami człowieka i na żadne z nich nie powinno być zgody. Ta sprawa jest dziwna i dziwi mnie to, że po tylu miesiącach jest o tym mowa, a prawica tworzy nad Michałem O. nimb świętości - zauważyła posłanka.

Olko odniosła się także do słów posła Suwerennej Polski Dariusza Mateckiego, który porównał ks. Michała O. do zamordowanego ks. Jerzego Popiełuszki. - Przecież to jest niesmaczne. Na tym księdzu ciążą zarzuty - oceniła gościni TOK FM.