Raport komisji ds. wpływów Rosji uderza w Macierewicza. Eksperci biją na alarm. "Gramy w grę Rosjan"
Szef SKW przedstawił w środę raport z prac komisji ds. badania wpływów Rosji. - Komisja przeanalizowała szereg programów modernizacyjnych Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej Polskiej. Główne znaleziska były w zakresie programu "Karkonosze". Jeden z programów może mniej znanych, ale bardzo istotnych - tankowanie w powietrzu. Nie mamy możliwości własnej, niezależnej opcji tankowania samolotów F-16 w powietrzu. W ocenie komisji decyzja podjęta przez ministra Macierewicza, bez żadnego trybu, arbitralna, bezpodstawna, bezrefleksyjna, krótkowzroczna, nieuzasadniona i nieprzemyślana, zaskakująca dla Sztabu Generalnego i innych komórek organizacyjnych MON, podyktowana osobistą niechęcią do partnerów z UE, ma wymiar bardzo konkretny dla Sił Zbrojnych - mówił Jarosław Stróżyk, szef SKW.
Poinformował też, że komisja rekomenduje przekazanie zebranych materiałów prokuraturze - w celu "dokonania oceny pod kątem możliwości popełnienia przestępstwa przez Macierewicza z art. 129 Kodeksu karnego".
Jeszcze we wtorek premier Donald Tusk mówił z kolei, że z krótkiej prezentacji utkwiły mu w pamięci trzy słowa. Były to: Macierewicz, prokuratura i zdrada.
"Wciąganie Polaków w zabawę polityczną"
W ocenie gości TOK FM wcześniejsze ujawnianie tez z raportu, który został zaprezentowany na posiedzenie rządu to droga donikąd. - Premier umie tak efektownie wprowadzać, wyrażać się, podbijając nastrój i emocje. Ale to jest wciąganie w zabawę polityczną Polaków: "Powiem wam coś, co podniesie wasze emocje, będziecie się zastanawiać". Ale czy to jest prawdziwa polityka? - zastanawiała się Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin z "Kultury Liberalnej".
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Andrzej Bobiński z "Polityki Insight" wskazał z kolei, że "wszystko to powinno się toczyć gdzieś indziej". - My się o tym powinniśmy dowiedzieć na samym końcu procesu, kiedy już zarzuty są postawione - wtórował w rozmowie z Maciejem Głogowskim. Podkreślał też, że "to gra, gdzie jest jakiś raport".
"Polityczny Pudelek"
W ocenie Skrzydłowskiej-Kalukin w ten sposób "kierujemy się na politycznego 'Pudelka'". A to jak podkreśliła, jest w Polsce ostatnio robione non stop. Z kolei dla Andrzeja Bobińskiego to "obraz niepoważnego państwa i kolejny rów, który wykopujemy".
- Jeżeli chcielibyśmy zatrzymać ingerencję rosyjską, to powinniśmy jak najwięcej z tych spraw załatwić z dala od kamer. A przez to, że gramy w grę Rosjan i sami nakręcamy siebie nawzajem, przerzucamy się oskarżeniami o rosyjskie wpływy, to i dyskusja, którą teraz toczymy staje elementem rosyjskiej operacji. Robimy dokładnie to, czego Rosjanie by oczekiwali - skwitował ekspert "Polityki Insight".
'Złodziejstwo' to nie wszystko w sprawie Macierewicza. 'Możemy mieć do czynienia ze zdradą stanu'