Poseł PiS chwali rząd Tuska. "Uważam, że powinniśmy mówić jednym głosem"
- Donald Tusk poinformował, że zapadła decyzja "o pierwszych ekshumacjach polskich ofiar " UPA. "Dziękuję ministrom kultury Polski i Ukrainy za dobrą współpracę" - napisał premier na platformie X.
- Jak mówił w TOK FM Marcin Przydacz (PiS), to jako krok w dobrym kierunku
- Zdaniem byłego wiceministra spraw zagranicznych, jeśli Ukraina nie przepracuje tematu rzezi wołyńskiej, to będzie jej trudno dołączyć do Unii Europejskiej
Premier Donald Tusk poinformował w piątek o decyzji dotyczącej ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej. "text"Wreszcie przełom. Jest decyzja o pierwszych ekshumacjach polskich ofiar UPA. Dziękuję ministrom kultury Polski i Ukrainy za dobrą współpracę. Czekam na kolejne decyzje"."
"- Panie redaktorze, ja tych przełomów w relacjach Polski z Ukrainą widziałem już wiele - mówił w TOK FM Marcin Przydacz, poproszony o komentarz w tej sprawie. Poseł PiS, który był wiceministrem spraw zagranicznych, przypomniał, że możliwość ekshumacji zablokował były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. - Później, już w trakcie wojny bardzo intensywne były prowadzone rozmowy - także przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. I zostały wydane zgody na poszukiwanie m.in. pod Tarnopolem, we Lwowie. Była konieczność wydania zgody po stronie ukraińskiego ministra kultury na ekshumację. I jeśli do tej zgody dzisiaj dochodzi, to oczywiście dobrze - przyznał rozmówca Macieja Kluczki. "
Zdaniem gościa "Wywiadu Politycznego TOK FM" porozumienie, o którym poinformował premier Tusk, to "kolejny krok w procesie, jaki trwa od kilku lat". Przydacz przypomniał po raz kolejny starania rządu PiS-u, a także prezydenta Andrzeja Dudy. - Jeśli dzisiejszy rząd kontynuuje te wysiłki, to z naszej strony - opozycji na pewno nie napotka na oburzenie. Wręcz przeciwnie. Uważam, że powinniśmy tutaj - jako Polska mówić jednym głosem. I ja taką wolę deklaruję - podkreślił.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Kontrowersyjne słowa Nawrockiego.
Karol Nawrocki w rozmowie w Polsacie News ujawnił swoje poglądy ws. wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej i NATO. - Na dzień dzisiejszy nie widzę Ukrainy w żadnej strukturze ani w Unii Europejskiej, ani w NATO, do momentu rozstrzygnięcia tak ważnych dla Polaków także spraw cywilizacyjnych - powiedział kandydat na prezydenta popierany przez PiS. Jak stwierdził, "nie może być częścią międzynarodowych sojuszy państwo, które nie jest w stanie rozliczyć się z bardzo brutalnej zbrodni na 120 tys. swoich sąsiadów" i które "robi kolejne uniki".
Pytany o komentarz do słów Karola Nawrockiego, były wiceszef MSZ powiedział, że "nie ma dzisiaj perspektywy tygodni czy miesięcy wejścia Ukrainy ani do NATO, ani do Unii Europejskiej". - Nie jest też tak, że to już dzisiaj potrzebna jest taka decyzja. Wejście Ukrainy do NATO oznaczałoby, że państwa Sojuszu są częścią wojny. I między innymi dlatego Ukraina dzisiaj nie wchodzi do NATO - mówił Przydacz.
Jednocześni podkreślił, że dla Polski i "nie tylko dla polskiej prawicy, ale dla wielu Polaków" kwestia prawdy historycznej, "szacunku do pomordowanych, do ofiar ludobójstwa wołyńskiego jest bardzo istotna w relacjach polsko-ukraińskich". - Uważam, że trzeba twardo o tym mówić. Unia Europejska to też jest organizacja, która opiera się o pewne wspólne wartości. Tą wartością na pewno powinien być szacunek do pomordowanych, więc jeśli Ukraina nie zamierzałaby tego tematu przepracować, no to na pewno trudno będzie kiedyś jej dołączyć do Unii Europejskiej - powiedział rozmówca Macieja Kluczki.
Odsłonięto pomnik, który 'epatuje wyłącznie drastycznymi scenami'. 'Może komuś na tym zależy?'