Kryjówka Romanowskiego w sercu mafijnego reżimu? Wszystko, co warto wiedzieć o Naddniestrzu
Naddniestrze to nieuznawany przez społeczność międzynarodową separatystyczny region Mołdawii, od ponad trzech dekad pozostający pod silnym wpływem Rosji. To właśnie w jego stolicy, Tyraspolu, ma przebywać poszukiwany listem gończym Marcin Romanowski. Jak powstał ten prorosyjski twór, dlaczego Moskwa wciąż utrzymuje tam swoje wojska i kto - poza Kremlem - ma największy wpływ na życie polityczne i gospodarcze regionu?
Z tego artykułu dowiesz się:
- gdzie leży Naddniestrze
- co doprowadziło do powstania Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawskiej;
- dlaczego Naddniestrze jest uznawane za prorosyjskie;
- ilu rosyjskich żołnierzy przebywa w Naddniestrzu;
- jaką rolę w Naddniestrzu odgrywa holding Sheriff.
Marcin Romanowski - poszukiwany listem gończym poseł PiS i były wiceszef resortu sprawiedliwości, podejrzany w śledztwie dot. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, może przebywać w Tyraspolu, stolicy samozwańczej prorosyjskiej republiki Nadniestrza. Właśnie stąd został wysłany wniosek Romanowskiego o wydanie listu żelaznego, który trafił do Sądu Okręgowego w Warszawie.
Od ponad czterech lat trwa rosyjska agresja w Ukrainie, a Polska jest celem rosyjskich ataków hybrydowych - w świetle tych faktów, miejsce przebywania polityka PiS wywołało ogromne kontrowersje. Jakie są więc związki Naddniestrza z Kremlem?
Gdzie leży Naddniestrze?
Naddniestrze (którego oficjalna nazwa to Naddniestrzańska Republika Mołdawska) to region autonomiczny we wschodniej Mołdawii. Obejmuje tereny położone na lewym brzegu rzeki Dniepr oraz prawobrzeżne miasto Bendery. Na pasie ziemi o powierzchni 4 tys. kilometrów kwadratowych żyje około 455 tys. osób (według danych z początku 2024 roku). Obowiązującą walutą jest rubel naddniestrzański, językami urzędowymi - mołdawski, rosyjski i ukraiński, a dominującą religią - prawosławie.
Naddniestrza nie ma na mapie i nie uznaje go społeczność międzynarodowa, w tym nawet Rosja. Naddniestrzańską Republikę Mołdawską uważają za niepodległą jedynie inne nieuznawane państwa - Abchazja i Osetia Południowa.
Jak powstała Naddniestrzańska Republika Mołdawska?
Dzisiejsza Mołdawia była częścią Związku Radzieckiego jako Mołdawska SRR, a Naddniestrze było jednym z najbardziej uprzemysłowionych fragmentów republiki. Mieszkała tam duża społeczność rosyjskojęzyczna, a wiele zakładów przemysłowych było silnie związanych z sowieckim systemem gospodarczym.
Pod koniec lat 80. w ZSRR rozpoczęła się pierestrojka. W Mołdawskiej SRR coraz silniejszy stawał się Front Ludowy Mołdawii, który chciał zwiększenia znaczenia języka rumuńskiego/mołdawskiego (z punktu widzenia lingwistyki to ten sam język), unifikacji z Rumunią i, co za tym idzie, odejścia od sowieckiej dominacji.
To właśnie kwestia językowa stała się kością niezgody. W 1989 r. w Mołdawskiej SRR przyjęto ustawę wzmacniającą pozycję języka mołdawskiego i wprowadzającą alfabet łaciński. Rosyjskojęzyczne Naddniestrze odebrało te zmiany jako zagrożenie. 2 września 1990 r., przy pomocy Kremla, władze separatystyczne ogłosiły powstanie tzw. Naddniestrzańskiej Mołdawskiej Republiki Radzieckiej. Na chwilę przed upadkiem ZSRR, 1 grudnia 1991 r. prezydentem republiki został Igor Smirnow - Rosjanin z pochodzenia.
Wojna domowa w Mołdawii
Władze w Kiszyniowie nie uznawały Naddniestrza, które stworzyło własne struktury administracyjne i siły zbrojne, w tym 14. Armię Gwardyjską byłego ZSRR. Jej dowództwo znajdowało się w Tyraspolu, a część jej żołnierzy sympatyzowała z separatystami. W grudniu 1991 r. wybuchła wojna domowa między mołdawską elitą władzy a naddniestrzańskimi formacjami zbrojnymi. Wojska mołdawskie nie potrafiły pokonać obrońców regionu, którym pomogła 14. Armię Gwardyjska, a walki utknęły w martwym punkcie. Wojna trwała prawie pięć miesięcy - w tym czasie zginęło kilkaset osób, a około 100 tys. zostało uchodźcami. 21 lipca 1992 r. prezydenci Mołdawii i Rosji - Mircea Snegur i Borys Jelcyn - podpisali porozumienie o zasadach pokojowego rozwiązania konfliktu. Nie doprowadziło to jednak do podporządkowania regionu władzom w Kiszyniowie. Od tej pory mamy do czynienia z zamrożonym konfliktem.
Po wojnie w Naddniestrzu pozostała część rosyjskich żołnierzy, w tym w ramach sił pokojowych. W 1995 r. pozostałości 14. Armii przekształcono w Operacyjną Grupę Wojsk Rosyjskich (OGWR). Rosja wielokrotnie zobowiązywała się do wycofania swoich sił, ale nigdy nie wywiązała się z obietnicy - obecnie w Naddniestrzu przebywa około 1500 rosyjskich żołnierzy. Ponadto we wsi Kiełbaśna rosyjskie wojsko magazynuje około 21 tys. ton amunicji.
Szeriff rządzi Naddniestrzem. "Mafijny reżim"
Obecne położenie republiki w prostych słowach wyjaśnił Jakub Pieńkowski, analityk do spraw Rumunii, Bułgarii i Mołdawii. - Naddniestrze pozostaje faktycznie niezależne od władz centralnych i dzieje się to za sprawą protektoratu, który Rosja roztacza nad tym separatystycznym terytorium, ponieważ faktycznie sprawuje polityczną kontrolę gospodarczą, a przede wszystkim wojskową. (...) Mołdawia oczywiście żąda reintegracji, nie uznaje władz separatystycznych, traktuje to terytorium jako własne - wyjaśnił ekspert w audycji "OFF Czarek" w TOK FM.
Jak wskazywał Pieńkowski, jeszcze do 2010 roku wybory w Naddniestrzu wybory odbywały się "jeszcze w miarę uczciwie. - Natomiast od 2016 roku mamy stopniowe pogrążanie się republiki w stan reżimu autorytarnego - wskazał gość TOK FM. Odpowiedzialny za ten stan - jak tłumaczył - jest holding Sheriff. - To firma, którą założyło dwóch byłych oficerów KGB - Wiktor Guszan i Ilja Kazmaly. Mafijny reżim Sheriffa faktycznie zawłaszczył całą gospodarkę Naddniestrza, kontrolując praktycznie wszelkie przejawy aktywności ekonomicznej. Zawłaszczył także całą politykę Naddniestrza, żeby chronić swoje wpływy ekonomiczne. Nawet tak zwany prezydent Naddniestrza Wadim Kranosielski to były szef ochrony koncernu Sheriff - opisywał analityk.
W Naddniestrzu, podobnie jak w Rosji, wyrażanie swojego rozczarowania władzą wiąże się z ryzykiem kary. - Wszelkie manifestacje, niezadowolenie, nawet w prywatnych rozmowach mogą być podstawą do aresztowania i wszczęcia procesu karnego o ekstremizm, o podważanie "niepodległości" Naddniestrza czy też o podważanie tezy o "pozytywnej roli" rosyjskich sił pokojowych w Naddniestrzu. Ludzie są skazywani na więzienie, na bardzo wysokie grzywny - mówił analityk do spraw Rumunii, Bułgarii i Mołdawii w TOK FM.
Źródło: PAP, neworg.pl. Wikipedia, TOK FM, osce.org